Maluch za mały

Maluch za mały

Najwyższa Izba Kontroli przeanalizowała działanie programu „Maluch”, który miał odpowiadać za zapewnienie opieki instytucjonalnej dzieciom do lat trzech. Z konkluzji badania wynika, że nie jest możliwe osiągniecie do 2020 r. postulowanego przez Unię Europejską wskaźnika 33 proc. dzieci objętych taką opieką.

Jak raportuje NIK, program „Maluch” przyczynił się w ciągu sześciu lat do ponad dwu- i półkrotnego wzrostu miejsc w żłobkach, klubach dziecięcych i u dziennych opiekunów. Wciąż jednak niewiele, bo tylko ponad 17 proc. gmin korzysta z programu, gdyż zapewnienie opieki nad najmłodszymi nie jest obowiązkowym zadaniem samorządów. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że w 2016 r. zabrakło 34 tys. miejsc dla dzieci. Zdaniem NIK faktyczna skala potrzeb jest znacznie wyższa i dotąd nie została zbadana.

Program istnieje od 2011 r. Izba zauważa, że przyczynił się do zwiększenia liczby miejsc opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 w żłobkach, klubach dziecięcych i u dziennych opiekunów. Ich liczba wzrosła z 36 tys. w 2011 r. do 92 tys. w 2016 r. W ciągu sześciu lat realizacji „Malucha”, powstało ponad 25 tys. nowych miejsc opieki nad małymi dziećmi – blisko 30 proc. ogółu miejsc funkcjonujących.

Polska pod względem zapewnienia instytucjonalnej opieki dla najmłodszych dzieci nie wypada najlepiej w porównaniu do innych krajów europejskich. W Danii już 74 proc. dzieci w wieku do lat trzech objętych jest taką opieką, a w Holandii i Szwecji co drugie dziecko z tej grupy wiekowej korzysta z usług wczesnej edukacji i opieki. Wynik poniżej 10 proc. obok Polski charakterystyczny jest dla takich państw, jak Bułgaria, Czechy, Węgry, Malta, Słowacja i Rumunia. Za to na Malcie wszystkie dzieci pracujących i studiujących rodziców mają zapewnioną nieodpłatną opiekę.
Najwyższa Izba Kontroli z własnej inicjatywy przeprowadziła badanie ankietowe z udziałem grupy rodziców w 20 kontrolowanych gminach, w zakresie związku pomiędzy umieszczeniem dziecka w żłobku, a aktywnością zawodową jego rodziców. Uzyskane wyniki potwierdziły korelację pomiędzy tymi zdarzeniami. Na 288 udzielonych odpowiedzi, w 222 przypadkach (tj. 77 proc.) rodzice,czy opiekunowie dzieci umieszczonych w żłobkach byli aktywni zawodowo. W 15 ankietach (tj. 5 proc.) obydwoje rodzice nie byli aktywni zawodowo, przy czym w tej grupie, poza bezrobotnymi, znajdowały się również osoby uczące się. Wyniki ankiety potwierdzają, że program „Maluch” jest oczekiwany przez społeczeństwo i dzięki niemu coraz większa liczba małych dzieci może być objęta opieką instytucjonalną.

Program w latach 2011-2016 kosztował 604 mln zł.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Polska bardziej eko

Polska bardziej eko

Już niedługo w Polsce pojawią się automaty, które zwracają pieniądze za zużyte butelki. Koszt każdego napoju wzrośnie o kwotę naliczonej opłaty, jednak ludzie nie będą śmiecić.

Ministerstwo Środowiska podjęło już prace nad nowym prawem regulującym tę kwestię. Polska idzie w ślady Niemiec, Czech i Skandynawii. Już na początku 2018 r. w naszym kraju pojawią się automaty wypłacające pieniądze za zużyte butelki plastikowe i szklane. Na początek będzie je można znaleźć w większych supermarketach, ale z czasem zagoszczą też w mniejszych placówkach.

Żeby dostać zwrot za butelki nie trzeba będzie okazywać paragonu, po prostu w sklepie zapłacimy więcej za napoje, a następnie obowiązkowa kaucja będzie nam zwracana z automatu w gotówce.

Rząd zdyscyplinuje Polaków do wielokrotnego używania szklanych i plastikowych butelek oraz do oddawania aluminiowych puszek. Plany zwiększenia poziomu recyklingu potwierdza Aleksander Brzózka, rzeczniczka Ministerstwa Środowiska: „Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zleciła analizę wprowadzenia systemu kaucyjnego dla opakowań”.

 

Pomoc działa

Pomoc działa

GfK Polonia przygotowało na pierwszą rocznicę funkcjonowania programu Rodzina 500+ raport oparty na trzech niezależnych źródłach informacji. 70 proc. uczestników badania potwierdziło, że wpływy z tego tytułu poprawiły ich sytuację finansową.

Jak pisze portal finanse.gazetaprawna.pl, raport powstał na podstawie trzech badań – 1. badania desk research, czyli analizy danych wtórnych dotyczących założeń i skutków wprowadzenia programu, 2. badania ilościowego ad-hoc, zrealizowanego metodą CAWI (online) przy wykorzystaniu Access Panelu GfK Polonia (800 wywiadów), 3. prowadzonego od ponad 20 lat Panelu Gospodarstw Domowych GfK Polonia (próba 8000 polskich gospodarstw domowych, zbierających dane za pomocą skanerów i raportujących o dokonywanych przez siebie zakupach produktów).

Beneficjenci oceniają program pozytywnie – dzięki niemu mogą pozwolić sobie na więcej niż wcześniej. Co druga rodzina objęta programem deklaruje, że zachęca on do powiększenia rodziny. Co piąta rodzina zaczęła po raz pierwszy oszczędzać, a 3/4 rodzin przeznaczyło część swoich środków na lokaty czy ubezpieczenia. Pieniądze z programu wykorzystano również na wyposażenie mieszkań oraz wspólne spędzanie czasu poza domem.

Pracownik to nie żebrak

Pracownik to nie żebrak

Wzmacnia się pozycja polskich pracowników na rynku pracy. Mogą już negocjować warunki i nie muszą korzystać z pierwszej lepszej oferty pracy.

Z sondażu realizowanego przez Instytut Badawczy Randstad wynika, że 23 proc. Polaków boi się utraty obecnego miejsca zatrudnienia. Jednocześnie rzadziej niż do niedawna pracownicy mówią o zmianach zawodowych w swoim życiu. Jeśli już się takie pojawiają, to z własnej inicjatywy i dlatego, że oferta nowego pracodawcy była lepsza.

Co piąty badany zmienił w ostatnim kwartale pracę. Tak niskiego poziomu rotacji na rynku pracy nie notowano w badaniu od blisko 4 lat. W stosunku do poprzedniego kwartału ten odsetek zmniejszył się o 7 punktów procentowych – był to największy spadek w historii Monitora Rynku Pracy. Co drugi badany zaznacza, że zmienił pracę, ponieważ dostał lepszą ofertę.

Od czterech lat jako główny powód rotacji Polacy wskazują lepsze warunki pracy w nowym miejscu zatrudnienia. Od tego też czasu dynamicznie maleje odsetek osób, które pracę zmieniły ze względu na zmiany struktury firmy, co na ogół ma związek ze zwolnieniem.
W najnowszym badaniu Monitora Rynku Pracy co drugi pracownik deklarował, że o zmianie pracy zdecydowała lepsza oferta – jest to najwyższy wynik w historii. Jeszcze cztery lata temu deklarowało to 30 proc. respondentów.

Dotychczas Polska przodowała w Europie pod względem rotacji. W najnowszej edycji badania, po raz pierwszy od czterech lat, wskaźnik rotacji był niższy niż europejska średnia.