Eksmisje administracyjne niezgodne z prawem

Eksmisje administracyjne niezgodne z prawem

Koniec eksmisji na bruk na podstawie przepisów administracyjnych. Oznacza to, że nie będzie można eksmitować bez lokalu zastępczego pracowników służb mundurowych ani osób, które utraciły mieszkanie na podstawie specustaw, np. ustawy drogowej.

O sprawie informuje portal rp.pl. W środę Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok ważny dla tysięcy lokatorów. Przesądził, że nie wolno eksmitować ludzi na bruk na podstawie przepisów o egzekucji w administracji. Uznał, że nie chronią one w podstawowy sposób przed bezdomnością. Naruszają także godność człowieka.

Wniosek w tej sprawie złożył do Trybunału Rzecznik Praw Obywatelskich. Zarzucił niekonstytucyjność art. 144 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji w zakresie, w jakim uprawnia egzekutora do usunięcia eksmitowanego z lokalu na bruk. Rzecznik twierdził, że przepis narusza trzy konstytucyjne zasady: godności człowieka (art. 30), dobra rodziny (art. 71 ust. 1) oraz zaspokajania potrzeb mieszkaniowych obywateli, a także ochrony przed bezdomnością (art. 75).

W przypadku eksmisji z lokalu służb mundurowych oraz na podstawie specustaw egzekutor nie musi nawet sprawdzać, czy dana osoba ma się gdzie wyprowadzić ani jaka jest jej sytuacja rodzinna. Przepisy dają przyzwolenie na wyrzucenie na bruk całych rodzin. Co prawda rolą gminy jest udzielenie pomocy mieszkańcom, ale cierpią one na deficyt lokali.
Inaczej jest z eksmisją na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego oraz ustawy o ochronie praw lokatorów – te przepisy chronią przed bezdomnością. Zawierają długą listę osób, którym sąd w wyroku eksmisyjnym musi zapewnić prawo do lokalu socjalnego. Chodzi o m.in. o obłożnie chorych, dzieci, ciężarne czy bezrobotnych.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Pielęgniarki odchodzą

Pielęgniarki odchodzą

Perspektywa podniesienia nakładów PKB na służbę zdrowia do 6 proc. do 2025 r. jest zbyt długa. Do tego czasu odejdzie na emeryturę jedna trzecia pracujących w polskich placówkach pielęgniarek i położnych.

W zeszłym tygodniu Komitet Stały Rady Ministrów rekomendował projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, który zakłada wzrost nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB w 2025 r. W 2018 r. na ochronę zdrowia będzie przeznaczone 4,67 proc. PKB.

Przewodnicząca związku pielęgniarek i położnych Krystyna Ptok oświadczyła, że to zbyt daleka perspektywa. Jak mówiła, w tym roku w październiku 11 tys. pielęgniarek uzyska prawo do emerytury. „Pielęgniarek w systemie zdrowia w Polsce jest 325 tys., świadczących pracę na rzecz Narodowego Funduszu Zdrowia jest 150 tys., reszta osób zatrudniona jest w podmiotach prywatnych w domach pomocy społecznej – więc ta grupa nie jest wcale taka duża” – mówiła.

„Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę na problem starzejącego się społeczeństwa, a co za tym idzie zwiększającą się liczbę świadczeń medycznych i pogłębiające się braki kadrowe” – dodała.
Zgodnie z projektem w 2018 r. na ochronę zdrowia będzie przeznaczone 4,67 proc. PKB; a rok później 4,84 proc. Nakłady na ten cel będą wzrastać także w kolejnych latach: w 2020 r. – 5,03 proc, w 2021 r. – 5,22 proc., w 2022 r. – 5,41 proc., w 2023 r. – 5,6 proc., a w 2024 – 5,8 proc. Docelowy poziom finansowania, czyli 6 proc. PKB, będzie osiągnięty w 2025 r.

Korupcji nie

Korupcji nie

23 października przedstawiono projekt ustawy o jawności życia publicznego, który przewiduje wzmocnienie przejrzystości państwa. Ma on mierzyć w korupcję na styku kontaktów państwa z biznesem.

Jak pisze portal pulshr.pl, projekt zakłada m.in. stworzenie jawnego rejestru umów cywilnoprawnych w sektorze publicznych oraz nowego wzoru jawnych i identycznych dla wszystkich zobowiązań oświadczeń majątkowych. Ustawa ma obowiązywać już od stycznia 2018 r. i opierać się na obowiązku wprowadzenia wewnętrznych procedur antykorupcyjnych zarówno w sektorze publicznym, jak i w średnich i dużych przedsiębiorstwach.

„Dotychczas za korupcję odpowiedzialność ponosiły tak naprawdę tylko osoby fizyczne , a firmy, często ogromne koncerny, które były beneficjentami całych procesów korupcyjnych, pozostawały bezkarne. Dlaczego za korupcję ma nie odpowiadać ta firma, która dopuszcza do korupcji?” –powiedział zastępca koordynatora służb specjalnych Maciej Wąsik.

Niebawem zostaną przeprowadzone konsultacje społeczne projektu ustawy z udziałem organizacji pozarządowych.

Ursus wesprze dawnych pracowników

Ursus wesprze dawnych pracowników

To pierwszy taki układ w Polsce. Przedstawiciele fabryki ciągników Ursus i NSZZ „Solidarność” podpisali porozumienie, na mocy którego firma przekaże 1 mln zł na rzecz aktywizacji swoich byłych pracowników, którzy zostali przez nią zwolnieni. Pieniądze zostaną rozdysponowane przy udziale związków zawodowych.

Na mocy tego porozumienia Ursus kierowany przez prezesa Karola Zarajczyka przekaże 1 mln zł na rzecz byłych pracowników firmy. „To pierwsze i jedyne w Polsce takie porozumienie. Traktuję to jako przełom i nowy kierunek w relacjach strony społecznej i biznesu” – mówi Maciej Małecki z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – „Cieszę się, że doszło do tego porozumienia, bo sześć lat temu państwo polskie zawiodło pracowników dawnego Ursusa, którzy nie otrzymali należnego wynagrodzenia”.

Andrzej Kierzkowski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Ursus w Warszawie powiedział, że zawarte porozumienie oznacza, że pracodawcy dochodzą do wniosku, że to pracownicy w firmach są najważniejsi.

Pracownicy wykorzystają te pieniądze na własne inicjatywy, kształcenie, doszkalanie, szukanie pracy. Przekazana kwota zostanie rozdysponowana przy zaangażowaniu związków zawodowych.