Bełchatów walczy o równe traktowanie

Bełchatów walczy o równe traktowanie

Pracownicy ochraniającej elektrownię i kopalnię w Bełchatowie firmy Elbest Security domagają się podwyżek płac dla wszystkich zatrudnionych.

Jak informuje serwis gornictwo.wnp.pl, pracownicy ochrony do piątku będą blokowali drogi dojazdowe do obiektów. Od kilku miesięcy trwa spór zbiorowy między nimi a władzami spółki Elbest Security. Zatrudnieni żądają podniesienia płacy podstawowej tak, by była równa płacy minimalnej i by pracujący na takich samych stanowiskach zarabiali jednakowo. „Obecne dysproporcje w wynagrodzeniach zasadniczych są bardzo duże i nie godzimy się, by dalej rosły. Część pracowników pensję podstawową ma na niższym poziomie od minimalnej krajowej i otrzymują co miesiąc dopłaty wyrównujące im płace do minimalnego wynagrodzenia”, mówią protestujący.

Blokada dróg dojazdowych prowadzących do największych zakładów w regionie zaczęła się dziś o 6 rano. Auta przepuszczano wahadłowo. Będzie powtarzana do piątku, a protestujący nie wykluczają zaostrzenia protestu, ponieważ na razie zarząd, pomimo mediacji, nie jest otwarty na spełnienie ich postulatów.

Jak tłumaczą związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej i MZZP Zjednoczeni, obecne wynagrodzenie zasadnicze brutto nawet u wartowników i konwojerów, posiadających licencje na broń i ochraniających obiekty strategiczne jak kopalnie czy elektrownie w całej Polsce, a zatrudnionych przez tę firmę, może wynosić jedynie 1390 zł, a realnie najczęściej wynosi ok. 1650zł. Od tej kwoty liczone są dodatki. Pracownicy żądają zwiększenia podstawy o co najmniej 300 zł.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Drogi donikąd?

Drogi donikąd?

Najwyższa Izba Kontroli oceniła trwający w latach 2011-2015 Program Budowy Dróg Krajowych. Wnioski nie są zbyt pochlebne – okazał się drogi, zbyt szeroko zakrojony w stosunku do możliwości realizacyjnych, a niektórych jego założeń wcale nie zrealizowano.

W ramach Programu do 31 sierpnia 2015 r. oddano do ruchu łącznie 1826,6 km dróg krajowych. W tej liczbie mieści się 706,7 km autostrad, 835,1 km dróg ekspresowych oraz 284,8 km obwodnic i przebudów lub wzmocnień dróg. Już na etapie opracowywania projektu Programu nie ustalono kryteriów doboru zadań inwestycyjnych, a także nie dostosowano planowanego zakresu rzeczowego do możliwości finansowych.

Zdaniem NIK założony w programie zakres rzeczowy – zarówno budowa nowych odcinków dróg krajowych, jak też wzmocnienie i przebudowa istniejących – był zbyt szeroki w stosunku do możliwości realizacyjnych. Problemem było także niewłaściwe planowanie inwestycji drogowych objętych programem i brak określenia konkretnych zasad dotyczących kolejności ich wykonywania. Ponadto brakowało odpowiedniego przygotowania do realizacji inwestycji ujętych w planie, np. wykonania prac geologicznych, co skutkowało koniecznością przeprowadzania robót dodatkowych. To zaś z kolei powodowało opóźnienia w budowie dróg i zwiększenie kosztów, w tym wynagrodzeń dla wykonawców. Jak informuje NIK, w ramach zadań inwestycyjnych programu w przypadku 94 kontraktów były realizowane zamówienia dodatkowe na łączną kwotę ponad 504 mln zł.

NIK ocenia, że nie zostały w całości osiągnięte planowane efekty rzeczowe programu, czyli ciągłość sieci drogowej i jej funkcjonalność. Nie oddano do ruchu zakładanej liczby kilometrów nowych autostrad, dróg ekspresowych i obwodnic oraz długości dróg wzmocnionych i przebudowanych. W większości przedsięwzięć odcinki dróg krajowych znajdowały się na różnym etapie zaawansowania, tj. planowania, przygotowania, procedur przetargowych lub realizacji. W efekcie niewłaściwego przygotowania programu znaczna liczba projektów drogowych, istotnych dla poprawy połączeń komunikacyjnych, była w 2015 r. nadal tylko w fazie planowania. dzielono zadania inwestycyjne na etapy i kierowano do realizacji pojedyncze odcinki, bez zachowania ciągłości korytarza drogowego pomiędzy ośrodkami miejskimi. Realizowano w pierwszej kolejności te pojedyncze odcinki dróg krajowych, które bez większych przeszkód można było przygotować do realizacji w stosunkowo krótkim terminie. W ten sposób po zsumowaniu długości poszczególnych odcinków uzyskano znaczne efekty rzeczowe (łączny kilometraż), lecz bez uzyskania pełnego efektu ciągłości planowanego korytarza drogi krajowej. Budowano zatem drogi, które de facto nie łączyły miast i miejscowości.

NIK wytyka, że skutkiem niewłaściwego przygotowania programu na lata 2011-2015 ujęto w planie 62 przedsięwzięcia bez zabezpieczenia finansowania, mimo że wcześniej (w ramach Programu na lata 2008-2012) wydano 398,6 mln zł na ich przygotowanie.

Średnie opóźnienie budowy wyniosło ponad pół roku.

Era kolei?

Era kolei?

Do 2023 r. PKP wyremontuje lub zbuduje od podstaw prawie 200 dworców kolejowych na terenie kraju. Program Inwestycji Dworcowych to największe tego typu przedsięwzięcie w historii polskiej kolei.

Jak pisze Portal Samorządowy, program został przyjęty we wrześniu ubiegłego roku. To, ile obiektów zostanie w nim ostatecznie ujętych, zmieniało się jednak z upływem czasu. Na opublikowanej niedawno przez PKP liście znajdują się m.in. dworce w Poznaniu, Rzeszowie, Raciborzu, Koszalinie Włocławku, Suwałkach, Gorzowie Wlkp, Koluszkach czy Dąbrowie Górniczej.

Jak informuje PKP, procesy inwestycyjne (na różnych etapach) prowadzone są w przypadku 164 obiektów ujętych w tym dokumencie. Spółka podkreśla, że najwyższy priorytet mają dworce zlokalizowane przy zmodernizowanych, będących w trakcie przebudowy lub planowanych do modernizacji liniach kolejowych – pytanie zatem, co z dworcami przy mniej uczęszczanych liniach.

Program Inwestycji Dworcowych jest największym z programów modernizacyjnych kolei polskich. Dworce kolejowe będą nowoczesne, oszczędne oraz przystosowane do obsługi osób niepełnosprawnych.

Pośmiertna sprawiedliwość

Pośmiertna sprawiedliwość

Komisja ds. usuwania skutków prawnych reprywatyzacji w Warszawie uchyliła dziś decyzję reprywatyzacyjną z 2006 r. w sprawie kamienicy przy ul. Nabielaka 9, gdzie mieszkała walcząca o prawa lokatorskie Jolanta Brzeska. Uznano, że przy wydawaniu decyzji doszło do rażącego naruszenia prawa.

Jak pisze „Tygodnik Solidarność”, Marek Mossakowski, znany handlarz roszczeniami, będzie musiał po uchyleniu decyzji zwrócić miastu ponad 3 mln złotych. Uznano także, że urzędnicy miejscy stolicy, którzy doprowadzili do wydania krzywdzącej dla mieszkańców kamienicy decyzji, poniosą odpowiedzialność odszkodowawczą, ponieważ działali na szkodę miasta.

Sprawa kamienicy przy ul. Nabielaka 9 była badana przez Komisję 31 października. Dziś przewodniczący, Patryk Jaki, ogłosił jej decyzję. Zapadła ona jednogłośnie. Szkoda, że zamordowana Jolanta Brzeska doczekała się sprawiedliwości dopiero po śmierci.