Aktor za półdarmo

Aktor za półdarmo

O swoje prawa do godnej płacy i odpoczynku zaczynają walczyć statyści z planów filmowych i reklamowych, którzy otrzymują za kilkanaście godzin pracy dziennie wynagrodzenie rzędu 50 zł.

Według polskiego prawa minimalna stawka godzinowa to niemal 14 zł. „Statyści są umawiani pod autobus na plan na godz. 4:30. Podpisują listę, zaczynają oficjalnie pracę. Z powrotem odwożeni są o godz. 24-1 w nocy. To jest 21 godzin pracy. Dostają za to 60 zł!” – mówi Artur Domagała, jeden z organizatorów buntu tej grupy zawodowej. Statyści oczekują na ujęcia na dworze i nie dostają posiłków, a jedynie zupkę w proszku i bułkę. Nie mają miejsca pod dachem, gdzie mogliby się schronić, bez względu na pogodę.

Skąd takie niskie stawki? Wszystkie filmy, seriale, paradokumenty, składają do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej podanie o dotacje na produkcje. PISF na statystę przeznacza 120 zł plus VAT. Ale jest to dotacja właśnie, a nie wszystkie pieniądze do wydania na zatrudnienie jednej osoby. Produkcja bierze te pieniądze do siebie. Potem dogaduje się z agencją aktorską, której płaci 120 zł, ale z już wliczonym VAT-em. Agencja, po odliczeniu VAT, ma ok. 90 zł. 50 zł z tego dostaje statysta, reszta jest czystym zyskiem agencji. Wszyscy na tym zarabiają, tylko nie statysta.

Czego chcą statyści? „Przede wszystkim trzeba znormalizować warunki dla wszystkich. Do 10 godzin pracy niech będzie np. 10 zł za godzinę. Ale niech statyści mają prawo do ciepłego obiadu i miejsca, aby móc się ogrzać i mieć pomieszczenie pod dachem” – wylicza Domagała. Chce także wprowadzenia minimalnej stawki dla ról epizodycznych na poziomie 500 zł za dzień zdjęciowy. Obecnie jest tak, że w popularnych ostatnio produkcjach paradokumentalnych naturszczykom płaci się dwa razy mniej.

W najbliższym czasie zapowiada się powstanie związku zawodowego bądź stowarzyszenia pracowników planu filmowego. Domagała podkreśla, że chce, by weszli do niego także Ukraińcy i Wietnamczycy, aby solidarność zawodowa objęła całe środowisko.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Odpoczynek prawem pracownika

Odpoczynek prawem pracownika

Ponad dwa miliony niemieckich pracowników wygrały walkę o skrócenie tygodnia pracy do 28 godzin. 700 firm dam im możliwość pracowania w takim trybie przez dwa lata, zanim powrócą do 35-godzinnego tygodnia pracy.

Pracodawcy zgodzili się na żądania największego związku zawodowego w kraju, IG Metall. Porozumienie zostało zawarte pod presją strajku, który trwał w zeszłym tygodniu w wielu zakładach produkcyjnych, m.in. w branży motoryzacyjnej.

IG Metall cieszy się z wygranej i zapewnia, że taka elastyczność pomoże pracownikom dbać o rodziny. Wynagrodzenie jednak zostanie zmniejszone proporcjonalnie, a nowa umowa daje pracownikom możliwość pracy 40 godzin w tygodniu, aby ci mogli zarobić więcej.
Zatrudnieni nienależący do związków zawodowych również mogą skorzystać z umowy wynegocjowanej przez IG Metall.

Najdłużej tydzień roboczy trwa w Wielkiej Brytanii, a najkrócej w Danii. Przeciętnie pracownicy pełnoetatowi w Wielkiej Brytanii spędzają największą liczbę godzin tygodniowo w swojej głównej pracy (42,3 godziny). Powyżej średniej pracują też zatrudnieni na Cyprze (41,7), w Austrii (41,4), w Grecji (41,2), w Polsce i w Portugalii (41,1).

Pomoc dla uczniów z problemami

Pomoc dla uczniów z problemami

MEN pracuje nad nowymi rozwiązaniami – w każdej szkole ma być pedagog i psycholog.

Jak informuje serwis gazetaprawna.pl, poradnie psychologiczno-pedagogiczne mają być dostępne od ręki i w dogodnych godzinach. Obecnie dzieci czekają na poradę nawet kilka miesięcy, a konsultacje bywają wyznaczane w godzinach zajęć szkolnych. Powodem są cięcia etatów w poradniach – samorządy na nich oszczędzają. W rezultacie rodzice musieli szukać wsparcia w placówkach prywatnych, gdzie często pracowali ci sami specjaliści.

MEN pracuje nad ustawą o pomocy dla dzieci i młodzieży ze specjalnymi potrzebami. Ma być ona kolejnym etapem dzielenia ustawy o systemie oświaty na kilka mniejszych (pojawiła się już ustawa o finansowaniu zadań oświatowych i prawo oświatowe). Nowe rozwiązania mają zacząć obowiązywać od przyszłego roku.

Poradnie psychologiczno-pedagogiczne będą musiały ściślej niż do tej pory współpracować z placówkami oświatowymi. Mają być faktycznie zaangażowane w rozwiązywanie szkolnych problemów. Do końca marca przedstawiciele poradni wspólnie z pracownikami MEN muszą ustalić sześć modeli współpracy z placówkami oświatowymi. Te rozwiązania znajdą się później w projektowanej ustawie. „Chcemy wprowadzić takie rozwiązania prawne, które wymuszą na pracownikach poradni większą dyspozycyjność wobec uczniów i rodziców. Nie może być tak, że proponuje się poranne godziny pracy, a po południu specjalista z poradni samorządowej idzie sobie dorobić do prywatnej” – mówi jeden urzędników MEN, który uczestniczy w pracach na ustawą.

Problem zauważają również oświatowe związki zawodowe. „Obecnie mamy ok. 2,5 tys. psychologów szkolnych na 30 tys. placówek. Praktycznie w żadnym przedszkolu nie ma takiego specjalisty” – mówi Sławomir Wittkowicz, szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury Forum Związków Zawodowych

Zasiłek opiekuńczy cztery lata dłużej?

Zasiłek opiekuńczy cztery lata dłużej?

Uprawnienia do zasiłku opiekuńczego dla rodziny dziecka chorego prawdopodobnie zostaną przedłużone do 18. roku życia. Taką zmianę ma przynieść nowelizacja ustaw dotyczących drugiego etapu programu „Za życiem”. Opiekunowie dzieci niepełnosprawnych będą także mogli wykonywać telepracę lub pracę w elastycznym wymiarze.

Do tej pory rodzina dziecka chorego otrzymywała możliwość pobierania zasiłku opiekuńczego tylko do 14. roku życia podopiecznego. Liczbę dni wolnych od pracy na opiekę nad chorym wydłużono z 14 do 30.

6 lutego w sejmie odbyło się pierwsze czytanie nowelizacji ustawy. Wydłuża ona okres wsparcia do momentu osiągnięcia przez chorego pełnoletności oraz wprowadza bardziej elastyczne formy pracy dla opiekunów osób niepełnosprawnych.

Projekt został poddany konsultacjom społecznym m.in. poprzez konferencje, warsztaty i bezpośrednie spotkania robocze z zainteresowanymi środowiskami. Był także opiniowany przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego. Opinia była pozytywna, a 9 stycznia Rada Ministrów przyjęła projekt i przedłożyła go Wysokiej Izbie.

W ramach ustawy poszerzone zostaną możliwości korzystania z elastycznych form organizacji czasu pracy dla opiekunów osób niepełnosprawnych (w tym z ruchomego czasu pracy i z telepracy), w zależności od możliwości pracodawcy i potrzeb pracownika. Z prawa do korzystania z indywidualnego rozkładu czasu pracy lub ruchomego czasu pracy albo wykonywania pracy w systemie przerywanego czasu pracy na podstawie wniosku wiążącego pracodawcę będą mogli korzystać:

– pracownik-małżonek albo pracownik-rodzic dziecka w fazie prenatalnej w przypadku ciąży powikłanej,
– pracownik-rodzic dziecka posiadającego zaświadczenie o ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniu albo nieuleczalnej chorobie zagrażającej życiu, które powstały w prenatalnym okresie jego rozwoju lub w czasie porodu,
– pracownik-rodzic dziecka niepełnosprawnego lub ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi.

To nie koniec zmian. Pracownikom-rodzicom dziecka posiadającego zaświadczenie o ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniu albo nieuleczalnej chorobie zagrażającej życiu, które powstały w prenatalnym okresie rozwoju dziecka lub w czasie porodu, a także dziecka niepełnosprawnego lub ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi, przyznano prawo wykonywania pracy w formie telepracy na podstawie wniosku wiążącego pracodawcę.

Przewidziano również możliwość stosowania telepracy na podstawie wniosku niewiążącego pracodawcy, także u tych pracodawców, u których nie zawarto w tej sprawie formalnego porozumienia z przedstawicielstwem załogi. Zatem zmiany te są adresowane do wszystkich pracowników. Osoby te będą mogły na ogólnych zasadach wnioskować o wykonywanie pracy w formie telepracy.

Z uprawnień kierowanych do pracowników-rodziców będzie można korzystać do ukończenia przez dziecko 18 lat, a także po ukończeniu przez nie 18. roku życia. Oznacza to, że z nowych uprawnień będą mogli korzystać pracownicy opiekujący się dorosłym dzieckiem, bo przyjęto, że upośledzenie czy niepełnosprawność mają charakter trwały.