Kolejarze się nie dają

Kolejarze się nie dają

Odbywający się w piątek (8 czerwca) 24-godzinny strajk greckich kolejarzy przeciwko postępującej prywatyzacji ich przedsiębiorstwa sparaliżował ruch pociągów w całym kraju. Strajk zorganizowano z powodu planowanej sprzedaży kolejowego przedsiębiorstwa remontowego EESSTY-Trainose. „Tę prywatyzację trzeba powstrzymać” – podkreślono w strajkowej odezwie.

To kolejna prywatyzacja w kolejach greckich. Najważniejsza ich część, odpowiedzialna za ruch pociągów spółka Trainose, w zeszłym roku została sprzedana włoskim kolejom państwowych (Ferrovie Dello Stato Italiane).

Grecka kolej jest w coraz gorszej kondycji – z powodu kryzysu finansowego na Półwyspie Peloponeskim zrezygnowano z większości połączeń; nie jeżdżą już m.in. pociągi z wagonami sypialnymi na trasie Ateny-Saloniki i Saloniki-Stambuł.

Przez dobę kolejarze nie będą przewozić pasażerów m.in. na ateńskie lotnisko. To kolejny taki strajk tej wiosny w greckim sektorze transportu publicznego. W maju przez dobę nie jeździły w Atenach tramwaje. W marcu br. kolejarze strajkowali przez 24 godziny. Wiosną miał także miejsce strajk zrzeszenia taksówkarzy, którzy protestowali przeciwko nieuczciwej konkurencji ze strony Ubera.

Żaden z protestów nie przyniósł zmiany.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Akademia walczy

Akademia walczy

Na Uniwersytecie Warszawskim i Uniwersytecie w Białymstoku trwają od dziś protesty pracowników i studentów w związku z przegłosowanymi 31 maja br poprawkami do tzw. Ustawy Gowina.

Protest jest prowadzony w obronie autonomii uczelni. Dziś rano grupa 40 studentów, doktorantów i profesorów Uniwersytetu Warszawskiego weszła do Pałacu Kazimierzowskiego, siedziby rektora. Pomimo interwencji Straży Uniwersyteckiej, udało im się zająć balkon i wywiesić transparent „Żądamy demokratycznych uniwersytetów”. Rektor zażądał zawieszenia protestu, a wobec odmowy zaprosił delegację protestujących na rozmowy do swojego gabinetu.

Komitet strajkowy wydał odezwę zatytułowaną „Wolne Dni Akademii”. Oto fragmenty jej treści:

„Ustawa 2.0 pozbawi większość studentów i pracowników wpływu na los uczelni oraz przyczyni się do zwiększenia politycznych nacisków na działalność badawczą i dydaktyczną.

Autonomia uniwersytetu zostanie sprowadzona do autonomii rektorów, a nowo utworzone rady uczelni zwiększą wpływ partyjnej polityki na życie uczelni.

Nie chcemy Polski peryferyjnej, w której akademia stanowi pole rozgrywek polityków biznesmenów i nielicznych uczelnianych decydentów. Rozpoczynamy Wolne Dni Akademii- protest na Uniwersytecie Warszawskim.

Chcemy uniwersytetu, czyli dobra wspólnego – gwarantującego wolność nauki i dostęp do dobrej edukacji wyższej, niezależnie od miejsca zamieszkania. Nie chcemy władzy uczelnianej oligarchii – otwartej na partyjne wpływy, uzależniającej nas od politycznych zamówień władzy. Dlatego żądamy:

  • Demokratyzacji uczelni

  • Pozbawienia rady uczelni prawa do przedstawienia kandydatów na rektora i ustalania strategii uczelni

  • Utrzymania struktury wydziałowej

  • Uczelni bez polityków

  • Gwarancji transparentności

  • Zwiększenia finansowania

  • Zapewnienia godnych warunków socjalnych

  • Wzmocnienia praw pracowniczych

  • Gwarancji publikowania w języku polskim

Dlaczego akademicy protestują? Według strajkujących, ustawa wzmacnia pozycję rektora i wprowadza Radę Uczelni, która ma składać się przede wszystkim z osób spoza niej i będzie pełniła funkcję rady nadzorczej. Wejście ustawy w życie czyni z akademii własny folwark rektora, który będzie decydował o jej kształcie organizacyjnym w stopniu o wiele wyższym niż obecnie.

Jeśli ustawę przyjmie parlament i podpisze ją prezydent, wiele mniejszych uczelni straci uprawnienia do nadawania stopni naukowych. Według szacunków Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej (ministerstwo nie przedstawiło własnych) np. w województwie zachodniopomorskim na 20 jednostek naukowych, które dziś mają uprawnienia do nadawania stopni, po reformie pozostaną dwie. W Opolu czy Kielcach – żadna.

Jeden z uczestników protestu, student z MISH UW Sebastian Słowiński powiedział: „Chcemy wyrazić kategoryczny sprzeciw wobec projektu Konstytucja dla Nauki. Żądamy jego odrzucenia w tym kształcie albo dalszych prac nad projektem. Ta ustawa potrzebuje dalszych solidnych konsultacji”.

Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej informuje: „W trakcie tworzenia ustawy zignorowano wszelkie protesty przeciwko niekorzystnemu kierunkowi zmian narzuconych przez ministra Gowina, wspierane przez zrzeszenia rektorów. Protestujemy, bo uważamy, że uniwersytet to dobro wspólne i powinno być zarządzane przy udziale wszystkich członków wspólnoty. Przyjdźcie pod Pałac Kazimierzowski na Kampusie Głównym UW, by uspołecznić tę przestrzeń i współtworzyć z nami Dni Wolnej Akademii i zawalczyć o lepszą reformę. Planujemy wspólne dyskusje, wykłady i seminaria. Razem uczynimy uniwersytety miejscami przyjaznymi i otwartymi”.

„Ustawa Gowina zagrożeniem dla uczelni wyższych” – pod takim hasłem odbyła się godzinna akcja przed budynkiem Wydziału Filologii i Wydziału Historyczno-Socjologicznego Uniwersytetu w Białymstoku. Zorganizowały ją trzy związki zawodowe działające na uczelni. W akcji wzięli udział pracownicy naukowi i administracyjni uczelni, a także studenci uniwersytetu. Uczestnicy akcji protestacyjnej mówili, że w konsultacjach projektu nowej ustawy nie został wysłuchany głos środowiska akademickiego.

Więcej informacji na stronie naukaniepodlegla.pl

Kalisz seniorom

Kalisz seniorom

Mała, ale potrzebna i istotna zmiana dla kaliskich seniorów – w połowie maja do wyremontowanych mieszkań wprowadziło się 50 starszych osób, które do tej pory mieszkały w dużo gorszych warunkach.

W Domu Seniora znajduje się 19 mieszkań jednopokojowych i 18 dwupokojowych o powierzchni od 25 do 35 m kw. Wszystkie są wyposażone w łazienki i aneks kuchenny z okapem, kuchenką elektryczną i zlewem. W piwnicy wygospodarowano komórki na przechowywanie rzeczy. Łączna wartości inwestycji to ponad 1,5 mln zł, z czego niemal 600 tys. to bezzwrotna dotacja z Banku Gospodarstwa Krajowego. Miasto przejęło były akademik od Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza za symboliczną złotówkę. W zamian przekazano uczelni milion złotych na remont starej części uniwersytetu przy Nowym Świecie w Kaliszu.

W pierwszej kolejności komisja mieszkaniowa przyznała lokale tym, którzy wynajmowali duże mieszkania w komunalnych kamienicach bez centralnego ogrzewania, oraz samotnym, którzy są w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Wymogiem było ukończone 60 lat.

Modernizacja budynku objęła elewację, izolację ścian zewnętrznych, instalacje: grzewczą, sanitarną i elektryczną. Wyremontowano posadzki, balustrady w klatce schodowej i ogrodzenie. Zamontowano także windę, a na tyłach domu pojawiły się nasadzenia, ławeczki i taras.

– Często w społeczeństwie zapomina się o osobach starszych, a jest to grupa, która zasłużyła się dla miasta i to my mamy wielki dług do spłacenia wobec nich. Realizowany program Kalisz seniorom jest właśnie próbą spłaty tego długu – powiedział prezydent Kalisza Grzegorz Sapiński.

Prezydent wyjaśnił, że mieszkania będą wynajmowane wyłącznie seniorom w celu zapewnienia godnych warunków. Wielokrotnie są to osoby z orzeczonym stopniem niepełnosprawności, do których w sposób szczególny powinna być kierowana pomoc. Bardzo często ze względu na złe warunki mieszkaniowe, w jakich muszą żyć, obawiają się o swoją przyszłość – podkreślił Grzegorz Sapiński.

Europa przeciwko śmieciówkom

Europa przeciwko śmieciówkom

Parlament Europejski w przyjętej 31 maja rezolucji wezwał kraje UE i Komisję Europejską do zwalczania umów śmieciowych jako niegwarantujących pewności zatrudnienia i zwiększających poczucie niestabilności pracy. Zdaniem europosłów, w niektórych krajach Unii umowy o pracę na czas określony są nadużywane.

Europosłowie uważają, że państwa członkowskie muszą zapewnić przestrzeganie europejskiego prawa pracy i orzecznictwa, w tym precedensowego wyroku unijnego Trybunału Sprawiedliwości z 2014 roku dotyczącego pracy na czas określony. Jako naganną praktykę wskazują przede wszystkim tzw. umowy zerogodzinowe, czyli kontrakty bez minimalnej gwarantowanej liczby godzin pracy.

Przekształcanie powtarzających się umów na czas określony w umowy na czas nieokreślony powinno, zgodnie z interpretacją Trybunału UE, być praktyką stosowaną we wszystkich państwach Unii i konsekwentnie włączaną do prawodawstwa krajowego. Parlament chce też wzmocnienia kontroli w miejscu pracy, tak aby osoby zatrudnione na czasowe lub elastyczne umowy korzystały z co najmniej takiej samej ochrony jak inni pracownicy.

Posłowie domagają się w rezolucji zapewnienia w prawie unijnym i krajowym jednakowej płacy za taką samą pracę w tym samym miejscu zatrudnienia oraz stosowania dyrektywy UE w sprawie czasu pracy wobec pracowników zatrudnionych na tzw. zerogodzinowych umowach o pracę, tak aby obejmowały ich przepisy dotyczące minimalnych okresów odpoczynku i maksymalnego czasu pracy.