Powrót państwa

Powrót państwa

Duże państwowe firmy i instytucje rezygnują z komercyjnych usług ochroniarskich, a na ich miejsce wprowadzają własne spółki ochrony wewnętrznej. Koniec przetargów i dyktatu najniższej ceny.

Komercyjne spółki i outsourcing będą musiały w ochronie obiektów publicznych ustąpić pola własnym rozwiązaniom zarządzających tymi obiektami, czyli najczęściej – państwu.

Jak pisze portal rp.pl, Jastrzębska Spółka Węglowa właśnie pozbyła się komercyjnych strażników i ma już swoją organizację JSW Ochrona. Tą samą drogą podążają energetyczni potentaci, m.in. Energa i Tauron. Państwowe formacje wyparły Konsalnet z warszawskiego lotniska Okęcie, kontrolują też bagaże podróżnych zamiast Gwaranta (Grupa Impel) w katowickim porcie lotniczym w Pyrzowicach. Na własne podwórko komercyjnej ochrony od dawna nie wpuszcza Poczta Polska. Sama rozwija serwis security, a usługi konwojowe oferuje państwowym bankom. Ekspansję w ochronie planują Naftor i Polski Holding Obrony. Strategiczne obiekty będą teraz pilnowane przez godne zaufania państwowe spółki.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Koniec ściem

Koniec ściem

Na nic kombinacje pracodawców – koniec z „udostępnianiem” pracownikom i zleceniobiorcom ekwipunku, narzędzi pracy czy uniformów, jeśli potrącenia za taki „wynajem” miałyby sprawić, że zatrudniony nie zarabiałyby płacy minimalnej.

Ochroniarz pracuje za stawkę minimalną, ale musi zapłacić za roboczy strój albo za krótkofalówkę – takie praktyki wymyślali przedsiębiorcy by, ominąć przepisy. Ale sądy stają w obronie praw pracowników.

Potrącenie z pensji jest możliwe, ale tylko od dochodów od płacy minimalnej wzwyż. Taką interpretację przepisów potwierdzają sądowe wyroki. Za potrącenia, które spowodują, że pracownik dostanie pensję poniżej minimalnego wynagrodzenia, grozi grzywna – nawet 30 tys. zł.

Jednym z przykładów jest sprawa prowadzona przez Sąd Okręgowy w Katowicach. Dotyczyła ona pracowników, którzy ochraniali obiekty. Umowy, jakie zawierali, przewidywały wypłatę minimalnej stawki godzinowej. Zobowiązywali się jednak do płacenia za wynajem sprzętu roboczego: umundurowania i środków łączności bezprzewodowej. Przez takie praktyki ochroniarze dostawali wynagrodzenie poniżej minimalnej stawki. Sprawę do sądu skierowała Państwowa Inspekcja Pracy. Sąd przyznał rację pokrzywdzonym pracownikom.

Ustawa o rynku pracy coraz bliżej?

Ustawa o rynku pracy coraz bliżej?

Planowane w ustawie zmiany obejmują trzy związane z rynkiem pracy obszary – profilowanie bezrobotnych przez PUP-y, pomoc dla powracających z emigracji oraz zatrudnienie pracownika po stażu.

Rząd proponuje powracającym z emigracji pożyczkę w wysokości sześciokrotności przeciętnego wynagrodzenia na „rozkręcenie własnego budżetu”. Program ma się nazywać „Pierwszy biznes – wsparcie w starcie”. Dofinansowywanie przez urzędy pracy tworzenia nowych stanowisk pracy czy działalności gospodarczych nie jest rozwiązaniem nowym, ale resort pracy zamierza rozszerzyć grupę osób, które będą mogły zaciągnąć w BGK niskooprocentowaną pożyczkę na otwarcie własnej działalności gospodarczej.

Jak informuje portal wyborcza.biz.pl, o pożyczkę w ramach programu będzie mógł się ubiegać się każdy „powracający z zagranicy”. Czyli kto? Kryteria nie są restrykcyjne. Według ustawy to osoba, która w okresie ostatnich 24 miesięcy zamieszkiwała za granicą na terytorium państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego przez co najmniej rok lub była zatrudniona przez co najmniej pół roku, ewentualnie była tam ubezpieczona przez co najmniej 6 miesięcy.

Środki będą pochodziły z Funduszu Pracy. Pożyczkę będzie można uzyskać bez rejestracji w PUP. Dzięki temu procedura ma być prosta i szybka, a koszty administracyjne niższe.

Ustawa ma także całkowicie znieść profilowanie bezrobotnych. Do tej pory osoby rejestrujace się w PUP były dzielone na trzy kategorie – potrzebujące wsparcia, samodzielne i „przypadki beznadziejne”. Powodowało to wiele trudności po stronie osoby, która chciała np. odbyć staż, a została zakwalifikowana do najgorszej grupy, bo „przypadkom beznadziejnym” staż nie przysługiwał. Jednocześnie od procedury profilowania nie przysługiwało odwołanie. Zastrzeżenia do profilowania bezrobotnych od lat zgłaszał Rzecznik Praw Obywatelskich.

Co ważne, jeśli ustawa wejdzie w życie, pracodawca przyjmujący na staż bezrobotnego po zakończeniu okresu próbnego będzie musiał zaoferować mu zatrudnienie – chodzi o to, żeby firmy nie korzystały z taniej siły roboczej, do której dopłaca państwo, w zamian nie oferując nic. Jeśli pracodawca tego nie zrobi, poniesie konsekwencje finansowe.

Projekt właśnie trafił do konsultacji społecznych.

ZUS nie tonie

ZUS nie tonie

Wbrew zapowiedziom obniżenie wieku emerytalnego nie spowodowało załamania finansów Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wpływy ze składek są wyższe od zakładanych – to zasługa dobrej sytuacji na rynku pracy.

W pierwszej połowie roku wpływy na Fundusz Ubezpieczeń społecznych sięgnęły prawie 84 mld zł. To o ok. 9 proc., czyli 7 mld zł więcej niż rok wcześniej w tym okresie – wynika z danych ZUS przekazanych „Rzeczpospolitej”.

„To wysoki wzrost, biorąc pod uwagę obniżenie wieku emerytalnego, co spowodowało, że tysiące osób przeszło na przyspieszoną emeryturę” – komentuje Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku. Przywrócenie wieku emerytalnego – 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn – nastąpiło od 1 października 2017 r. W IV kwartale z prawa do wcześniejszego odpoczynku skorzystało 357,1 tys. osób, a w okresie styczeń-maj tego roku – kolejne 104,5 tys. osób. Efekt jest taki, że dynamicznie zaczęła rosnąć także liczba emerytów ogółem. Pod koniec maja 2018 r. – liczba emerytów wynosiła nieco ponad 8 mln, czyli prawie 270 tys. więcej niż rok wcześniej.

„Niespotykana wcześniej poprawa na rynku pracy musi przekładać się także na wzrost wpływów ze składek na ubezpieczenia społeczne. Można też podejrzewać, że więcej jest tzw. oskładkowanych umów o pracę – podkreśla Wojciechowski – Bo jeśli sytuacja jest zła, widać tendencję do uciekania do różnego rodzaju umów cywilnoprawnych, które są tańszą formą zatrudnienia. Gdy jest lepiej, praca na etat stanowi element konkurencji o pracowników” – dodaje Wojciechowski.

Wzrost wpływów do FUS o 9 proc. jest nawet większy niż przewidywania Ministerstwa Finansów. W planie finansowym FUS na 2018 r. założono bowiem, że w całym roku wpływy ze składek wzrosną o 6,8 proc. Tym samym coraz bliższy ziszczenia się jest plan rządu zakładający, że koszty obniżenia wieku emerytalnego pokryje w zdecydowanej większości… sam rynek pracy, czyli dynamicznie rosnące składki od pracujących.