Nowy rekord

Nowy rekord

Po raz pierwszy od 1990 r. liczba bezrobotnych w kraju spadła poniżej 1 mln osób.

Jak informuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej posiłkując się danymi GUS, w czerwcu br. stopa bezrobocia wyniosła 5,9 proc. wobec 6,1 proc. w maju.

mapa bezrobocia

Ponadto, jak podał GUS, liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła w czerwcu 967,9 tys. wobec 1 002 200. osób przed miesiącem.

Najwyższe bezrobocie jest tradycyjnie w warmińsko-mazurskim i wynosi 10 proc. Najniższy wskaźnik ma województwo wielkopolskie – jedynie 3,3 proc.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Na wojnę z Biedronką

Na wojnę z Biedronką

Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” w sieci Biedronka zapowiada wszczęcie sporu zbiorowego z dyskontem. Jego konsekwencją może być strajk lub sprawa sądowa.

O co chodzi? O zmianę regulaminu Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz uchwalenie nowego regulaminu pracy w sieci. Według związkowców nie został zachowany trzydziestodniowy termin na rozpatrzenie wspólnego stanowiska organizacji związkowych, a badający sprawę inspektor PIP miał wpisać do protokołu błędne daty.

Trzydziestodniowy termin na przedstawienie stanowiska strony związkowej jest tak istotny, ponieważ chodzi o wydłużenie czasu funkcjonowania sklepów o godzinę (do 23) w dni poprzedzające niedziele niehandlowe oraz święta. Wydłużenie to pospiesznie wpisano do regulaminu, zatem zostały naruszone przepisy ustawy o związkach zawodowych.

Według związkowców sieć sklepów wykorzystała zapisy ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele na własną korzyść, niezgodnie z zamysłem ustawodawcy.

Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” tłumaczy, że była gotowa odstąpić od sporu i przygotować porozumienie zbiorowe, które w treści zawierałoby ograniczenie czasu otwarcia sklepów – np. w podziale regionalnym, tak jak to zrobiły inne sieci, tj. w dużych miastach do godz. 22, a w mniejszych do 21.

„Od tygodni próbujemy umówić się w tej sprawie z zarządem sieci. Spotkania nie dochodzą do skutku” – mówi Piotr Adamczak, przewodniczący zakładowej Solidarności w Biedronce.

Inspekcja depcze Amazonowi po piętach?

Inspekcja depcze Amazonowi po piętach?

Szefowa MRPiPS, Elżbieta Rafalska, zwróciła się do Głównego Inspektora Pracy z prośbą o skontrolowanie centrów logistycznych firmy Amazon działających w Polsce. Minister jest zaniepokojona doniesieniami prasowymi dotyczącymi m.in. łamania przepisów prawa pracy.

Właściwie od początku działania na terenie Polski wielkich magazynów i centrów logistycznych Amazona słyszy się doniesienia o wyzysku pracowników. Firma była jednak do tej pory bezpieczna i spokojnie „robiła swoje”.

Ministerstwo postanowiło jednak zareagować na powtarzające się głosy pracowników. „W związku z informacjami medialnymi dotyczącymi sytuacji pracowników zatrudnianych w centrach logistycznych Amazon znajdujących się w Polsce, w których wskazuje się na występowanie zjawiska nieprzestrzegania przepisów prawa pracy oraz przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, w następstwie czego może wystąpić zjawisko narażania zdrowia tych pracowników, zwracam się z prośbą o podjęcie działań kontrolnych w centrach logistycznych firmy Amazon działających w Polsce” – czytamy we wniosku, który Elżbieta Rafalska skierowała do inspektora PIP.

Cztery dni są w sam raz

Cztery dni są w sam raz

Nowozelandzka firma, która pozwalała swoim pracownikom pracować cztery dni w tygodniu, a płaciła za pięć, uważa eksperyment za bardzo udany i rozważa wprowadzenie na stałe takich zasad pracy.

Firma Perpetual Guardian, która m.in. zarządza nieruchomościami, odkryła, że taka zmiana zwiększyła wydajność jej 240 pracowników, którzy stwierdzili, że dzięki temu spędzają więcej czasu z rodziną oraz realizują swoje indywidualne potrzeby. Profesor Jarrod Haar zajmujący się zasobami ludzkimi w Auckland University of Technology mówi, że pracownicy odnotowali 24-procentową poprawę równowagi między życiem zawodowym a prywatnym i wracali do pracy po przedłużonych w ten sposób weekendach z nową energią.

Podobne eksperymenty w innych krajach kończyły się one dobrymi rezultatami. W szwedzkim Göteborgu testowano sześciogodzinny dzień pracy, a zwierzchnicy poddanych temu testowi urzędników twierdzili, że pracownicy wykonywali w tym czasie taką samą pracę lub robili nawet więcej niż do tej pory.

Andrew Barnes, założyciel firmy Perpetual Guardian twierdzi, że to pierwszy znany mu przypadek, kiedy mimo skrócenia czasu pracy firma nie obniżyła wynagrodzeń pracownikom.