Wysypiska nadal płoną

Wysypiska nadal płoną

Temat podpaleń wysypisk śmieci szybko znikł z pierwszych stron gazet i telewizyjnych czołówek. Ale odpady nadal płoną – pożarów jest tyle samo, co wiosną. Składowisk nie podpala wcale mafia. Najczęściej robią to jednostki budżetowe lub prywatni przedsiębiorcy, którzy nie mają możliwości poddania śmieci recyklingowi w ramach prawa.

Jak informuje Portal Samorządowy, ksperci twierdzą, że tylko zmiany w finansowaniu systemu i opłacalność recyklingu mogą zapobiec nielegalnym praktykom. „Nowo uchwalone prawo, mimo optymizmu, jaki prezentuje Ministerstwo Środowiska, da niewiele. To zaszło zbyt daleko i chodzi o zbyt duże pieniądze, żeby ci, którzy czerpią zyski, tak łatwo zrezygnowali – mówi szef jednego z przedsiębiorstw, prosząc o anonimowość. – Tym ludziom po prostu opłaca się ryzykować, bo na takim jednym pożarze można zarobić miliony, a ewentualna kara? Nawet gdyby doszło do wpadki, to proces będzie się toczył latami, w najlepszym – z punktu widzenia sprawiedliwości – razie, skończy się wyrokiem w zawieszeniu i niechby nawet milionową karą. Pewnym ludziom to się po prostu nadal opłaca”.

Po tym, jak w pierwszym kwartale tego roku zanotowano ponad 80 pożarów różnego rodzaju odpadów (od plastików, poprzez opony i odpady wielkogabarytowe), tematem zajęły się wszystkie media. Dokonano kilku zatrzymań (w jednym z przypadków podpalaczami okazali się byli strażacy), przechwycono kilka nielegalnych transportów odpadów z Niemiec. Powstał projekt nowej ustawy o gospodarowaniu odpadami.

Eksperci są jednak zgodni, że przepisy swoje, ale ukrócić przestępczy proceder może dobrze działający rynek. Po prostu recykling musi być opłacalny bardziej niż podpalanie magazynów.

„W 90 proc. płoną odpady zmagazynowane przez jednostki budżetowe lub przedsiębiorców, którzy wygrali przetarg i nie wiedzą, co dalej z tymi odpadami zrobić, ponieważ nie ma możliwości pozbycia się ich poprzez legalne poddanie recyklingowi czy odzyskowi energetycznemu. Palą się magazyny, czyli odpady zebrane, posortowane, ale brakuje końcowego elementu, czyli odzysku energetycznego albo recyklingu, bo na to potrzebne są dodatkowe środki. W krajach UE odpad, który nie nadaje się do recyklingu, jest przekazywany do producentów paliwa alternatywnego. Oni przygotowują paliwo do wykorzystania energetycznego w cementowniach bądź elektrociepłowniach. W Polsce takich przepisów nie ma” – mówi Jerzy Ziaja z jednego z przedsiębiorstw.

Do tego, aby działanie firm recyklingowych stało się opłacalne, zdaniem niemal wszystkich ekspertów potrzebne jest wprowadzenie zmiany, o której w Ministerstwie Środowiska się nie mówi: konieczna jest finansowa odpowiedzialność producentów za wprowadzone na rynek opakowania.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Nowy rekord

Nowy rekord

Po raz pierwszy od 1990 r. liczba bezrobotnych w kraju spadła poniżej 1 mln osób.

Jak informuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej posiłkując się danymi GUS, w czerwcu br. stopa bezrobocia wyniosła 5,9 proc. wobec 6,1 proc. w maju.

mapa bezrobocia

Ponadto, jak podał GUS, liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła w czerwcu 967,9 tys. wobec 1 002 200. osób przed miesiącem.

Najwyższe bezrobocie jest tradycyjnie w warmińsko-mazurskim i wynosi 10 proc. Najniższy wskaźnik ma województwo wielkopolskie – jedynie 3,3 proc.

Na wojnę z Biedronką

Na wojnę z Biedronką

Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” w sieci Biedronka zapowiada wszczęcie sporu zbiorowego z dyskontem. Jego konsekwencją może być strajk lub sprawa sądowa.

O co chodzi? O zmianę regulaminu Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz uchwalenie nowego regulaminu pracy w sieci. Według związkowców nie został zachowany trzydziestodniowy termin na rozpatrzenie wspólnego stanowiska organizacji związkowych, a badający sprawę inspektor PIP miał wpisać do protokołu błędne daty.

Trzydziestodniowy termin na przedstawienie stanowiska strony związkowej jest tak istotny, ponieważ chodzi o wydłużenie czasu funkcjonowania sklepów o godzinę (do 23) w dni poprzedzające niedziele niehandlowe oraz święta. Wydłużenie to pospiesznie wpisano do regulaminu, zatem zostały naruszone przepisy ustawy o związkach zawodowych.

Według związkowców sieć sklepów wykorzystała zapisy ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele na własną korzyść, niezgodnie z zamysłem ustawodawcy.

Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” tłumaczy, że była gotowa odstąpić od sporu i przygotować porozumienie zbiorowe, które w treści zawierałoby ograniczenie czasu otwarcia sklepów – np. w podziale regionalnym, tak jak to zrobiły inne sieci, tj. w dużych miastach do godz. 22, a w mniejszych do 21.

„Od tygodni próbujemy umówić się w tej sprawie z zarządem sieci. Spotkania nie dochodzą do skutku” – mówi Piotr Adamczak, przewodniczący zakładowej Solidarności w Biedronce.

Inspekcja depcze Amazonowi po piętach?

Inspekcja depcze Amazonowi po piętach?

Szefowa MRPiPS, Elżbieta Rafalska, zwróciła się do Głównego Inspektora Pracy z prośbą o skontrolowanie centrów logistycznych firmy Amazon działających w Polsce. Minister jest zaniepokojona doniesieniami prasowymi dotyczącymi m.in. łamania przepisów prawa pracy.

Właściwie od początku działania na terenie Polski wielkich magazynów i centrów logistycznych Amazona słyszy się doniesienia o wyzysku pracowników. Firma była jednak do tej pory bezpieczna i spokojnie „robiła swoje”.

Ministerstwo postanowiło jednak zareagować na powtarzające się głosy pracowników. „W związku z informacjami medialnymi dotyczącymi sytuacji pracowników zatrudnianych w centrach logistycznych Amazon znajdujących się w Polsce, w których wskazuje się na występowanie zjawiska nieprzestrzegania przepisów prawa pracy oraz przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, w następstwie czego może wystąpić zjawisko narażania zdrowia tych pracowników, zwracam się z prośbą o podjęcie działań kontrolnych w centrach logistycznych firmy Amazon działających w Polsce” – czytamy we wniosku, który Elżbieta Rafalska skierowała do inspektora PIP.