Pół na pół, ale nierówno

Pół na pół, ale nierówno

Według najnowszego opracowania GUS udział polskich kobiet w liczbie zatrudnionych wynosi 49 proc.

Główny Urząd Statystyczny po raz kolejny publikuje opracowanie syntetycznie opisujące sytuację kobiet i mężczyzn na rynku pracy. Dane prezentowane publikacji zostały zaczerpnięte przede wszystkim z reprezentacyjnego Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL, dane pochodzą z IV kwartału każdego roku), obejmującego osoby w wieku 15 lat i więcej, a także z rejestrów bezrobotnych prowadzonych w urzędach pracy oraz z badania struktury wynagrodzeń według zawodów.

Jeśli brać pod uwagę aktywność zawodową, to odsetek aktywności kobiet jest nadal niższy aż o 17 punktów procentowych od odsetka aktywności zawodowej mężczyzn.

Między 2011 a 2017 rokiem liczba bezrobotnych kobiet spadła o połowę.

Według badania, średnio wynagrodzenie kobiet jest niższe od wynagrodzenia mężczyzn o 17 proc., przy czym największa dysproporcja występuje w sektorze „przedstawiciele władz publicznych, wyżsi urzędnicy i kierownicy”, gdzie wynosi ona aż 26 proc. Im niższe i mniej wyspecjalizowane stanowisko, tym mniejsza rozbieżność, ale nawet na stanowiskach sprzedażowych i w pracy w usługach kobiety zarabiają mniej od mężczyzn.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Związkowcy biorą Ikeę za cel

Związkowcy biorą Ikeę za cel

UNI Global Union oskarża sieć Ikea o prowadzenie w kilku krajach kampanii antyzwiązkowej.

Jak pisze portal pulshr.pl, chodzi o Stany Zjednoczone, Irlandię i Portugalię. To właśnie tam sieć ma prowadzić działania antyzwiązkowe, m.in. utrudniając pracownikom zrzeszanie się i samoorganizację. Według Christy Hoffman, przewodniczącej UNI Global, Ikea „wie, jak prowadzić biznes, ale nie przestrzega zasad”. „Najwyższe kierownictwo firmy wielokrotnie ignorowało uwagi, które pracownicy i związki zawodowe zgłaszały w sprawie łamania praw pracowniczych w sklepach sieci na całym świecie”– dodaje Hoffman.

Skargi pracowników dotyczą warunków pracy, polityki zwolnień lekarskich i domniemanych przypadków molestowania seksualnego w tych trzech krajach.UNI twierdzi również, że Ikea zastraszała pracowników, aby uniemożliwić im zrzeszanie się w związkach zawodowych i niewłaściwe interpretowała przynależność do tego typu struktur.
Jedna ze skarg dotyczy uniemożliwienia pracownikom sklepu Ikea w Dublinie założenia związku zawodowego.

(Zdjęcie pochodzi z serwisu pixabay.com)

Ostatnie grosze idą do komornika

Ostatnie grosze idą do komornika

Kwota wolna od zajęcia przez komornika w praktyce często bywa zajmowana, ponieważ banki przerzuciły na dłużnika konieczność informowania komornika, z jakiej puli pochodzą wpływające na konto bankowe środki.

Okazuje się, że ochrona prawna dłużników jest dziurawa. Kwotę wolną od zajęcia – jedną czwartą świadczenia ZUS (emerytury lub renty) lub taką sumę z konta bankowego, by pozostało na nim 1540 zł miesięcznie, czyli kwota równa najniższemu wynagrodzeniu – komornik może także bez problemu zająć. Mimo obowiązującej ochrony dłużnika, która zakłada, że ma on egzekucję komorniczą przeżyć i nie może zostać pozbawiony środków do życia, pieniądze z kont znikają. Dlaczego? Jak pisze portal wyborcza.biz, banki nie informują komorników, z jakiej puli pochodzą środki zdeponowane na koncie. W efekcie komornik nie wie, że są wśród nich takie, których ruszyć nie może.

Podobna sytuacja miała miejsce, gdy w 2016 roku wprowadzono świadczenie wychowawcze 500 plus. Od razu zajmowali je komornicy. Dlaczego? Bo zgodnie z przepisami, kiedy wpływały na konto dłużnika, przestawały być chronionymi świadczeniami, a stawały się zwykłymi oszczędnościami, które komornik może zabrać. Wygląda na to, że ten mechanizm dotyczy także kwot wolnych od zajęć.

Do tego ustawodawca zrzucił na dłużnika obowiązek informowania komornika o tym, że na określony rachunek wpływa emerytura czy renta, i komornik traktuje tę kwotę jako zwykłe wpływy dłużnika. W przypadku 500 plus dopiero zmiana przepisów oraz stworzenie przez banki tzw. kont socjalnych spowodowały, że świadczenie rzeczywiście zaczęło być chronione przed zajęciem. Dziś komornik nie może zabrać: alimentów, wszelkich świadczeń z pomocy społecznej, zasiłków i oczywiście 500 plus. Może jednak emeryturę i rentę.

Życie za zyski

Życie za zyski

Kolumbijski rząd oskarżył właśnie 13 byłych dyrektorów handlującej bananami firmy Chiquita za zamordowanie setek lokalnych mieszkańców w latach 1997-2004.

Portal colombiareports.com informuje, że kolumbijska prokuratura orzekła, że oskarżeni używali szwadronów śmierci i korzystali z pomocy grup paramilitarnych, by zwiększyć zyski firmy. To pierwsze takie zarzuty sądowe od ponad dekady.

Domniemywa się, że Chiquita wspierała darowiznami grupy bojówkarskie, zwłaszcza paramilitarną grupę AUC. Niedaleko plantacji firmy miało miejsce ponad 4 tysiące zabójstw, 1300 osób zniknęło bez wieści, a prawie 1700 zostało zmuszonych do wyprowadzki. Prokuratura twierdzi, że firma miała świadomość tych wydarzeń, a nawet kierowała nimi i podejmowała odnośne decyzje.

W latach 1997-2004 Chiquita wpłaciła bezpośrednio na konta bankowe AUC ponad 1,7 miliona dolarów.