Drzewa przyjaciółmi kierowców

Drzewa przyjaciółmi kierowców

Trzy niezależne badania pokazują, że obsadzenie dróg i ulic drzewami zmniejsza znacznie liczbę wypadków samochodowych.

Jak pisze portal returntonow.net, w pierwszym z badań odkryto, że obsadzenie zielenią teksańskich dróg w dziesięciu punktach stanu zmniejszyło wypadkowość o 46 proc. W badaniu kanadyjskim wykazano, że na przestrzeni trzech lat drzewa zasadzone przy miejskich ulicach zmniejszyły liczbę wypadków o 20 proc., chociaż w tamtym czasie ogólna liczba wypadków wzrosła – a spadała tylko tam, gdzie je nasadzono. Wreszcie badanie z 1990 r. z Niemiec pokazało, że nasadzenia zmniejszają ryzyko wypadków w miastach o 30 proc., a wypadków z udziałem pieszych aż o 80 proc.

Widok zieleni powoduje, że kierowcy odczuwają mniejszy stres, a poza tym zwalniają prędkość z obawy przed uderzeniem w przeszkodę. Spadek poziomu stresu ma znaczenie, ponieważ to nerwy często powodują szybszą, agresywniejszą i nieuważną jazdę.

[zdjęcie: pixabay.com]

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Kolej wraca na prowincję?

Kolej wraca na prowincję?

W ramach nowego programu Kolej+ planowany jest powrót połączeń kolejowych do takich miast, jak Jastrzębie-Zdrój, Myślenice, Sokołów Podlaski czy Śrem.

Ogłoszony przez premiera Program Uzupełniania Lokalnej i Regionalnej Infrastruktury Kolejowej zakłada odbudowanie i zbudowanie od zera torów i infrastruktury dworcowej. „Naszym celem jest kolej bezpieczna, komfortowa i przewidywalna, a przede wszystkim kolej dostępna. Program Kolej+ to odpowiedź na formułowane od dawna postulaty wielu środowisk lokalnych” – powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Na razie o programie wiadomo tyle, że ma być wieloletni i obejmować modernizację istniejących linii, kompleksową odbudowę linii zamkniętych i budowę nowych odcinków. Nie wiadomo, jakie środki zostaną przeznaczone na to przedsięwzięcie, ale na pewno będą to środki dodatkowe, nie tylko kurczące się rezerwy z Regionalnych Programów Operacyjnych.

[Zdjęcie: Tomasz Chmielewski]

Związkowcy z Castoramy nie dadzą sobie w kaszę dmuchać

Związkowcy z Castoramy nie dadzą sobie w kaszę dmuchać

Związkowcy z Castoramy walczą o podwyżkę w wysokości 900 zł brutto dla każdego pracownika. Złożyli do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, bo firma nie podjęła rokowań w sporze zbiorowym.

Jak pisze portal Forsal.pl, pracownicy Castoramy walczą o zwiększenie wynagrodzenia o 900 zł dla każdego pracownika (do 3,5 tys. zł brutto) i domagają się zmian w regulaminie wynagradzania. Chodzi o dodatek za pracę w niedzielę, który miałby być naliczany od każdej rozpoczętej godziny.

„Firma nie ustosunkowała się do żądań przedstawionych w piśmie informującym o wszczęciu sporu zbiorowego. Pracodawca nie podjął rokowań oraz nie dopełnił obowiązku poinformowania o sporze właściwego okręgowego inspektora pracy. Tym samym zostały naruszone przepisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Dlatego złożyliśmy do Prokuratury Rejonowej w Warszawie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez spółkę” – wyjaśnia Wojciech Kasprzyk, przewodniczący Solidarności w Castoramie.

[zdjęcie: pexels.com; autor: it’s me neosiam]

Potrzebni, ale ignorowani

Potrzebni, ale ignorowani

Pracownicy służb socjalnych protestowali w piątek w Warszawie. Domagali się wyższych płac.

Ogólnopolski protest pracowników i pracownic służb socjalnych i ośrodków pomocy społecznej odbił się szerokim echem w ich środowisku. Autokary pełne protestujących od rana zmierzały w kierunku Warszawy, a ci, którzy nie mogli przyjechać, ubierali się na czarno i umieszczali w mediach społecznościowych solidarnościowe zdjęcia. Część pracowników MOPS-ów i innych placówek wzięła w piątek urlop na żądanie, by zaprotestować przeciw kiepskim warunkom pracy.

Na stronie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podano, że z badania przeprowadzonego przez ministerstwo w lipcu br., średnia krajowa wynagrodzenia brutto pracowników socjalnych, zatrudnionych w ośrodkach pomocy społecznej, wyniosła 2 635,35 zł, a w powiatowych centrach pomocy rodzinie – 2 601,56 zł. Co więcej, ponad 1030 OPS i 110 PCPR wykazało, że wysokość średniego wynagrodzenia dla pracowników socjalnych jest w ich jednostkach niższa, niż średnia krajowa dla tego stanowiska.

Minister Elżbieta Rafalska zwróciła się do samorządów z apelem o podwyższenie wysokości wynagrodzeń pracowników socjalnych. Przeprowadzone przez MRPiPS badanie wykazało, że w dalszym ciągu są ośrodki pomocy społecznej oraz powiatowe centra pomocy rodzinie, które stosują praktykę wliczania do kwoty minimalnego wynagrodzenia dodatku przyznawanego pracownikom socjalnym za świadczenie pracy socjalnej w środowisku (w tym za przeprowadzanie rodzinnych wywiadów środowiskowych). Taki stan rzeczy – jak wskazała minister – powoduje, że „idea dodatku określona przepisami ustawy jest niezrealizowana i nie spełnia swojej funkcji”.

[Zdjęcie Tomasz Chmielewski]