Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego

Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego

Od prawie tygodnia trwa pierwszy od 1989 r. strajk w PLL LOT. Pracownicy odmawiają lotów lub składają zwolnienia chorobowe. Prezes linii bezprawnie zwolnił prawie 70 osób za udział w strajku.

Napięta sytuacja w tych liniach lotniczych ciągnie się od wielu lat. Konflikt dotyczy regulaminów wynagradzania oraz samych wynagrodzeń i rodzajów umów. Linie postanowiły zaoszczędzić na etatach pracowniczych i zatrudniały od pewnego czas personel na umowach śmieciowych, np. bez prawa do zwolnień lekarskich czy urlopów. Strajkujący walczą także o przywrócenie do pracy bezprawnie zwolnionej szefowej związków zawodowych Moniki Żelazik.

Pracownicy i wspierające ich związki zawodowe protestują pomimo pogody przed warszawskim lotniskiem. Prezes próbuje łatać braki kadrowe ściąganymi na chybcika innymi pilotami i stewardesami, są to jednak osoby nieprzeszkolone do pracy w awaryjnych sytuacjach, co naraża pasażerów na niebezpieczeństwo.

Dziś, 23 października, nie odleciały cztery samoloty.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Szpital w Rybniku nadal walczy

Szpital w Rybniku nadal walczy

Pracownicy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rybniku strajkują od czwartku. Dzisiejsze rozmowy z wojewodą zakończyły się fiaskiem.

Od kilku dni rybnicki szpital działa w trybie ostrego dyżuru, załoga przeprowadza tylko zabiegi ratujące życie. Planowe przyjęcia pacjentów zostały wstrzymane. Pracownicy domagają się podwyżki wynagrodzeń w wysokości 1200 zł brutto. Władze proponują im kwoty rzędu 100-200 zł netto.

Do zbliżenia stanowisk nie doprowadziły również rozmowy z udziałem mediatora wskazanego przez resort Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W środę sprawą szpitala ma zająć się Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego. Spór zbiorowy trwa w rybnickim szpitalu od maja. W referendum na przełomie września i października zdecydowana większość głosujących opowiedziała się za rozpoczęciem akcji protestacyjnych, ze strajkiem włącznie. Oprócz podwyżek płac związkowcy domagali się również zatrudniania dodatkowych pielęgniarek na oddziale intensywnej terapii i bloku operacyjnym. Postulat ten uzgodniono w ubiegłotygodniowym częściowym porozumieniu.

[Zdjęcie: Erkan Utu]

Bezdomni za darmo

Bezdomni za darmo

Rada Warszawy przegłosowała darmowe przejazdy stołeczną komunikacją miejską dla osób bezdomnych. Jest haczyk – osoby te muszą otrzymać specjalną kartę, a dostaną ją tylko ci, którzy podpiszą z MOPS specjalny kontrakt.

W zamyśle radnych możliwość bezpłatnego poruszania się po Warszawie ma ułatwić osobom w kryzysie bezdomności poszukiwanie pracy i znalezienie mieszkania. Jest jeden warunek: muszą współpracować z ośrodkami pomocy społecznej w Warszawie, które prowadzą kontrakty socjalne, i podpisać indywidualny program wychodzenia z bezdomności. OPS-y wydadzą im odpowiednie zaświadczenie, które pasażerowie ci będą pokazywać podczas kontroli biletów. Ten nowy obowiązek dostaną dzielnicowe ośrodki, na których terenie znajdują się schroniska dla osób bezdomnych.

W uzasadnieniu uchwały nr 2424 Rady Warszawy czytamy m.in.: „Program ma polegać na wspieraniu osoby bezdomnej w rozwiązywaniu jej problemów życiowych, w szczególności rodzinnych i mieszkaniowych oraz pomocy w uzyskaniu zatrudnienia”.

To krok w dobrą stronę, jednak niewystarczający – potrzeba bardziej kompleksowej pomocy: dostępu do łaźni, miejsc noclegowych, leczenia. W szerszej perspektywie – takiej modyfikacji systemu opieki społecznej i mieszkalnictwa, by osoby pozbawione dachu nad głową mogły po prostu otrzymać mieszkanie, bez konieczności długotrwałego udowadniania, że na nie „zasługują”.

[Zdjęcie: pixabay.com; CC0 License]

Drzewa przyjaciółmi kierowców

Drzewa przyjaciółmi kierowców

Trzy niezależne badania pokazują, że obsadzenie dróg i ulic drzewami zmniejsza znacznie liczbę wypadków samochodowych.

Jak pisze portal returntonow.net, w pierwszym z badań odkryto, że obsadzenie zielenią teksańskich dróg w dziesięciu punktach stanu zmniejszyło wypadkowość o 46 proc. W badaniu kanadyjskim wykazano, że na przestrzeni trzech lat drzewa zasadzone przy miejskich ulicach zmniejszyły liczbę wypadków o 20 proc., chociaż w tamtym czasie ogólna liczba wypadków wzrosła – a spadała tylko tam, gdzie je nasadzono. Wreszcie badanie z 1990 r. z Niemiec pokazało, że nasadzenia zmniejszają ryzyko wypadków w miastach o 30 proc., a wypadków z udziałem pieszych aż o 80 proc.

Widok zieleni powoduje, że kierowcy odczuwają mniejszy stres, a poza tym zwalniają prędkość z obawy przed uderzeniem w przeszkodę. Spadek poziomu stresu ma znaczenie, ponieważ to nerwy często powodują szybszą, agresywniejszą i nieuważną jazdę.

[zdjęcie: pixabay.com]