Niebezpieczna robota

Niebezpieczna robota

Według najnowszego raportu GUS w 2017 r. wydarzyło się prawie 90 tysięcy wypadków przy pracy. Zginęło w nich 270 osób.

Jak informuje Główny Urząd Statystyczny, a za nim portal pulshr.pl, 671 osób odniosło ciężkie obrażenia ciała. Najczęściej wypadkom ulegali mężczyźni w wieku 25-34 lata z najkrótszym stażem pracy, ale wypadki śmiertelne zbierały swoje żniwo głównie wśród mężczyzn w wieku 55-64 lata. Poszkodowani w wypadkach przy pracy ze skutkiem śmiertelnym o stażu pracy nieprzekraczającym trzy lata stanowili 57,8 proc. wszystkich osób poszkodowanych w wypadkach śmiertelnych, w tym 40,4 proc. stanowiły osoby ze stażem pracy nieprzekraczającym jeden rok.

W 2017 r. podobnie jak w latach poprzednich, wypadkom najczęściej ulegali mężczyźni, których udział w ogólnej liczbie poszkodowanych pozostał na poziomie z 2016 r. i wyniósł 62,3 proc.

Częstą przyczyną wypadków jest beztroskie podejście pracodawców do kursów BHP, przestarzały sprzęt i brak odpowiedniej odzieży roboczej.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Na czarną godzinę

Na czarną godzinę

Badania wykazały, że przeciętny Polak uznaje sumę 8,2 tys. zł za kwotę oszczędności, która pozwala mu spać spokojnie.

Jak donosi portal pulshr.pl, według badania o nazwie Barometr Providenta 49 proc. Polaków ma oszczędności. To o 9 punktów procentowych więcej, niż wykazało identyczne badanie zeszłoroczne.

„W tym roku Polacy stwierdzili, że kwotą, która daje poczucie bezpieczeństwa i pewności finansowej, jest 8200 zł. Kwota ta sukcesywnie rośnie. Dwa lata temu wskazywano w tym samym badaniu kwotę 3200 zł, rok temu – 5000 zł. Rośnie ona oczywiście w związku ze wzrostem wynagrodzeń. Im więcej zarabiamy, tym więcej możemy sobie pozwolić odłożyć” – mówi Karolina Łuczak, kierownik ds. komunikacji w Provident Polska.

Jednocześnie aż dla 40 proc. badanych stanowi problem zebranie takiej kwoty „na czarną godzinę”, która zapewniłaby im minimalne poczucie bezpieczeństwa socjalnego.

[Zdjęcie: CC0 License]

Uczniowie bez domów

Uczniowie bez domów

115 tysięcy nowojorskich uczniów nie ma stałego dachu nad głową, lecz mieszka w schroniskach dla bezdomnych lub rotacyjnie u różnych krewnych.

Amerykański „New York Times” opisuje sytuację uczniów i studentów z tego miasta – co dziesiąty z nich każdej nocy śpi w innym miejscu niż mieszkanie najbliższej rodziny lub rodziców. To więcej dzieci niż kiedykolwiek odnotowano w rejestrach od czasów, gdy bada się takie kwestie.

Temporary housing (ang.) to schronienie tymczasowe – miejsce, które nie jest pewne i może się okazać, że trzeba będzie je zmieniać nawet kilka razy do roku. Jednak, choć liczba dzieci z problemami mieszkaniowymi rośnie, miasto Nowy Jork nie przeznacza na ich potrzeby żadnych dodatkowych funduszy.

W zeszłym roku w samych tylko nowojorskich schroniskach dla osób bezdomnych mieszkało 38 tysięcy uczniów. Na ponad półtora tysiąca dzieci bez stałego dachu nad głową przypada jeden pracownik socjalny.

[Zdjęcie: CC0 License]

Piesi przodem

Piesi przodem

Londyn ma być najbardziej na świecie przyjaznym miastem dla pieszych. Władze dokonają tego m.in. poprzez wydłużenie trwania zielonego światła na pasach.

Jak podaje portal miasto2077.pl, Walking Action Plan to rewolucyjne zmiany, które oznaczają, że zrównoważony model transportu jest dla miasta priorytetem. Już cztery lata temu rada Londynu zdecydowała się na wydłużenie zielonego światła na pasach. Później przyszedł czas na rowerzystów, którym światło świecić miało póki jadą przez skrzyżowanie. Wówczas miasto sięgnęło po prostą technologię wykrywania rowerów dojeżdżających do świateł i podtrzymywania dla nich zielonego.

Teraz ten sam model będzie wykorzystany w przypadku samochodów, tylko z nieco inną funkcjonalnością: zielone dla aut pojawi się dopiero, gdy detektor wykryje zbliżający się samochód. W opcji domyślnej priorytet pozostanie po stronie pieszych. Na początek zmiana ta zostanie wprowadzona na dziesięciu skrzyżowaniach

Na innych skrzyżowaniach dla zaoszczędzenia czasu pieszym zostanie użyty system Split Cycle Offset Optimisation Technique, który wykrywa osoby podchodzące do pasów. Dzięki temu będzie można skracać cykl świateł, aby szybciej przeszli na drugą stronę ulicy.

Zmiany mają być szersze, a przy tym długoterminowe, bo też i cele są dalekosiężne. Sięgają 2041 roku. Do tego czasu władze miasta chcą, aby mieszkańcy co najmniej 20 minut dziennie chodzili pieszo. Co więcej, udział tzw. zrównoważonego transportu (czyli spacerów, jazdy na rowerze i podróży transportem publicznym) ma wzrosnąć z obecnych 62 do 80 proc.

[Zdjęcie: pixabay.com]