Zapracowani jak Polacy

Zapracowani jak Polacy

Według badań OECD w 2017 r. pracowaliśmy średnio 1895 godzin. Jesteśmy w pierwszej dziesiątce krajów, w których pracuje się najwięcej. To wcale nie jest dobra wiadomość.

Spośród badanych krajów najmniej pracują Niemcy, a najwięcej Meksykanie. Średnia jest obliczana jako całość przepracowanych godzin w gospodarce podzielona przez średnią liczbę zatrudnionych.

Najwięcej pracują Meksykanie. Spędzają w pracy 2257 godzin rocznie. Za nimi są mieszkańcy Kostaryki, którzy pracują 2178 godzin. Podium zamykają Koreańczycy południa z półwyspu – pracują 2024 godzin rocznie. Dalej są Grecy i Rosjanie – odpowiednio 2018 i 1980 godzin pracy. Przed Polakami na 6. miejscu są Chilijczycy – 1954. Za nami Izraelczycy z wynikiem 1885 godzin rocznie. 9. i 10. miejsce zestawienia OECD w 2017 r. okupują Łotysze (1875 godzin) i Portugalczycy (1863 godziny). Jak widać, z wyjątkiem Korei Południowej pierwsza dziesiątka najwięcej pracujących to nie są wcale kraje bogate.

Jeśli chodzi o Polaków, nie jest wcale tak źle jak bywało. 10 lat temu pracowaliśmy 1976 godzin, by w kolejnych latach, aż do 2013 r., ograniczać nasz wynik o kilka lub kilkanaście godzin rocznie. W 2013 roku pracowaliśmy 1918 godzin. Niewielki wzrost odnotowaliśmy w latach 2014 i 2015, by ponownie w 2016 i 2017 roku obniżać nasz ogólny roczny czas pracy. Wciąż jednak pracujemy o wiele za dużo, co odbija się na naszym zdrowiu.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Kościół mówi: bogatsi zapłacą

Kościół mówi: bogatsi zapłacą

Zwierzchnik Wspólnoty Anglikańskiej postuluje zwiększenie podatków dla najbogatszych oraz potentatów technologicznych.

Przepaść pomiędzy bogatymi a biednymi w Zjednoczonym Królestwie stale się powiększa, czyniąc z niego jeden z krajów o największych nierównościach ekonomicznych w świecie. Jeden na ośmiu brytyjskich robotników, czyli w sumie niemal 4 mln osób, żyje w biedzie. Kościół anglikański zabrał w tej sprawie głos, twierdząc, że podniesienie podatków najbogatszym to wyraz walki z niepewnym jutrem i działania, które wspomogą sektor publiczny.

O sprawie informuje portal Vatican News. Zdaniem abp Justina Welbiego, który był w przeszłości managerem w przemyśle petrochemicznym, przyszedł czas na ponowne przemyślenie sposobu funkcjonowania brytyjskiej gospodarki, ponieważ miliony pracujących ludzi nie mogą sobie wręcz pozwolić na zakup przysłowiowej ryby z frytkami, czyli jednego z podstawowych dań i produktów spożywczych.

Arcybiskup Canterbury wskazuje na zasadę sprawiedliwości, potrzebę walki z biedą oraz niepewnością ekonomiczną i socjalną, która dotyka miliony osób. Należy zreformować system podatkowy, nakładając większe zobowiązania na ponadnarodowych potentatów technologicznych. Podatki powinny spełniać ważną rolę w życiu obywateli, i ten, kto posiada więcej, powinien płacić więcej. Należałoby uniemożliwić jakiejkolwiek korporacji osiąganie korzyści w Zjednoczonym Królestwie z pominięciem fiskusa, wynikające z faktu bycia instytucją ponadnarodową.

Starzejemy się

Starzejemy się

Opiekunowie osób starszych są już bardzo poszukiwani, a ten trend tylko się nasili. Co siódmy Polak ma ponad 65 lat, a za kilka dekad w tym wieku będzie co trzeci z nas.

Jak informuje portal wyborcza.biz, w 2050 r. liczba osób w wieku 60 plus wzrośnie do 13,7 mln osób. Żyjemy też coraz dłużej. Zgodnie z prognozami GUS w 2035 r. liczba osób mających 90 lat i więcej wyniesie już 387 tys. (dziś to ok. 230 tys.), a stulatków będzie żyło w Polsce ok. 20 tys. (czterokrotnie więcej niż dziś).

To sprawia, że rośnie zapotrzebowanie na opiekę nad starszymi osobami – indywidualną oraz m.in. w domach opieki. Oprócz pielęgniarek i opiekunów medycznych potrzebni są również opiekunowie osób starszych (m.in. opiekunowie senioralni). Według Europejskiego Badania Warunków Życia Ludności (EU-SILC) około 30 proc. osób starszych mieszkających w Polsce uznało, że ich zdrowie jest w złym stanie . Wymagają one pomocy w codziennych, zwyczajnych czynnościach.

Potwierdzają to dane „Barometru zawodów 2019”. Wynika z nich, że opiekunowie senioralni należą dziś do grupy najbardziej poszukiwanych profesji. To samo wynika z danych z urzędów pracy, gdzie pracodawcy składają coraz więcej ofert pracy dla osób z takim zawodem.

Jednak w porównaniu z wynagrodzeniem, jakie za swoją pracę opiekunowie osób starszych otrzymują w zachodniej Europie, polskie płace są niskie. Zwykle to najniższa krajowa (obecnie 2250 zł brutto, czyli ok. 1,5-1,6 tys. zł netto), z możliwością wzięcia dodatkowych dyżurów albo dodatkowych godzin pracy dla innych podopiecznych.

Wciąż za mało na socjal

Wciąż za mało na socjal

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju opublikowała w środę porównanie krajów pod względem wydatków socjalnych. Polska wydaje na nie 21 proc. PKB. Liderem jest Francja z 30 proc.

Kraje OECD wydawały w 2018 roku na cele socjalne średnio 20,05 proc. Wydatki te utrzymują się na mniej więcej tym samym poziomie od lat – w 2017 roku było to 20,2 proc. Polska w ostatnich kilku latach podniosła poziom tego rodzaju wydatków, głównie dzięki programowi 500 Plus. Jeszcze w 2012 r. sytuowaliśmy się poniżej poziomu OECD (19 proc.).

O drugie po Francji miejsce w rankingu krajów najhojniejszych dla obywateli jeżeli chodzi o pomoc państwa walczyły Belgia (28,9 proc.) i Finlandia (28,7 proc.). Tuż za nimi uplasowały się w ubiegłym roku Dania (28 proc.) i Włochy (27,9 proc.).

Na najmniejszą pomoc ze strony państwa mogą liczyć mieszkańcy Meksyku, gdzie na cele socjalne przeznacza się 7,5 proc. Ciekawy jest przykład Irlandii, która obecnie wydaje na takie cele tylko 14,4 proc. PKB, chociaż jeszcze 6-7 lat temu przeznaczała na nie prawie 24 proc.

Dane OECD obejmują publiczne transfery socjalne różnego rodzaju oraz wszelkie ulgi podatkowe.