Pomóż przetrwać „Nowemu Obywatelowi”! Przekaż nam 1% podatku!

Pomóż przetrwać „Nowemu Obywatelowi”! Przekaż nam 1% podatku!

Jak co roku prosimy Was o przekazanie 1% podatku na fundusz wydawniczy „Nowego Obywatela”. Nie kosztuje Was to ani jednej dodatkowej złotówki, a od efektu zbiórki zależy w dużej mierze to, czy nasze pismo przetrwa. Nie mamy bogatych sponsorów, nie wisimy u klamki którejś z politycznych potęg. Nasze pismo jest ubogie i wciąż walczy o przetrwanie. Ostatni rok przetrwaliśmy głównie dzięki wsparciu Sympatyków i Sympatyczek. Tworzymy nasze pismo w spartańskich warunkach – możemy tylko pomarzyć o budżetach, jakimi dysponują inne niewielkie czasopisma.

Prosimy o Wasz 1%! Wystarczy w PIT wpisać wydawcę pisma – Stowarzyszenie Obywatele Obywatelom oraz nasz numer KRS: 0000 248 901. W tym roku po raz pierwszy możecie skorzystać także z rozliczenia Waszych PIT-ów przez urzędy skarbowe. Żeby w tym modelu przekazać nam 1%, trzeba zalogować się w Portalu Podatkowym i skorygować swój PIT o nasz numer KRS.

Co dostajecie w zamian? Pismo tworzone przez ideowców, nie dla pieniędzy – robimy swoje już prawie 19 lat, bez słomianych zapałów. Pismo niezależne – nie siedzimy w kieszeni żadnej partii politycznej, wpływowej grupy czy fundacji. Pismo rzetelne – w każdym numerze publikujemy dobrze przygotowane analizy fachowców oraz obszerne i pogłębione wywiady. Pismo, które wyprzedza epokę – jako pierwsi lub jedni z pierwszych w Polsce pisaliśmy o tematyce dzisiaj głośnej i modnej: deglomeracji, zapaści prowincji, szkodliwości neoliberalizmu, konieczności rozwiniętej polityki socjalnej, upadku i konieczności odbudowy transportu zbiorowego, reprywatyzacji i wielu innych tematach. Pomóż nam nie upaść!

Liczymy na Wasze wsparcie! Dziękujemy!

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Grafen niewypałem?

Grafen niewypałem?

Spółka Nano Carbon, w którą wpompowano wielkie pieniądze w ramach pracy nad produkcją grafenu, jest bliska bankructwa – wynika z najnowszego raportu NIK.

Jak raportuje Izba, ostatnie lata zarządzania spółką, której kluczowym zadaniem było upowszechnić sprzedaż grafenu na przemysłową skalę, to absolutny niewypał. NIK ocenia, że liczne nieprawidłowości są już nieusuwalne i doprowadzą do upadku spółki.

Mimo milionowych inwestycji, oczekiwany podbój zagranicznych rynków zakończył się na sprzedaży pojedynczych, niewielkich ilości grafenu produkowanego w warunkach laboratoryjnych. Spółka zarobiła na tym ok. 140 tys. zł, co jest kroplą w morzu funduszy, które zasiliły jej budżet. Miała dwóch akcjonariuszy: Polską Grupę Zbrojeniową i KGHM Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych. Zasilili ją oni łącznie środkami w wysokości 28 mln zł i to tylko w ramach tzw. dokapitalizowania, w okresie, gdy miała już problemy finansowe. Mimo pozyskiwania sporych środków, spółka była fatalnie zarządzana i przynosiła wyłącznie straty.

NIK przekonuje, że źródeł porażki należy dopatrywać się w niegospodarnym zarządzaniu przekazanym majątkiem i działaniu po omacku, bez stosownego planu. Najdobitniejszym tego przykładem jest podpisanie wartej 2 mln zł umowy z Instytutem Technologii Materiałów Elektronicznych, w której ITME zobowiązał się opracować i dostarczyć do czerwca 2016 r. odpowiednie technologie do wytwarzania grafenu.

Rzecz w tym, że do przekazania technologii w ogóle nie doszło. W ocenie NIK przekreśliło to szansę na komercjalizację produkcji i pogrzebało dalsze inwestycje spółki, która, nie dość że wydała już ponad pół miliona złotych na sprzęt, to później kupiła jeszcze inne urządzenia, w tym specjalistyczny reaktor. Był on zaś zupełnie nieprzydatny bez technologii, której ITME nie dostarczył. Nieużywane urządzenia odsprzedawano potem z kilkumilionową stratą. Pomimo posiadania aktywów trwałych o znacznej wartości, spółka zmuszona była do korzystania z pożyczek dla podtrzymania bieżącego funkcjonowania.

NIK przeanalizował posunięcia finansowe Nano Carbon i ITME w okresie 2013-18.

Grafen był nazywany nadzieją polskiej technologii. To wielowymiarowa struktura o grubości zaledwie jednego atomu, bardzo wytrzymała forma węgla, będąca jednocześnie dobrym przewodnikiem ciepła.

Tymczasowość niemodna?

Tymczasowość niemodna?

Jeszcze nigdy spadek liczby pracowników tymczasowych nie był tak wysoki.

Jak pisze portal pulshr.pl, liczba pracowników tymczasowych w Polsce spadła o 14 proc., a w przeliczeniu przepracowanych godzin na pełne etaty – 16 proc.

Sytuacja na polskim rynku pracy sprawia, że praca tymczasowa w wielu przypadkach stała się wstępem do stałego zatrudnienia. Walka o pracowników toczy się praktycznie w każdej branży, dotyczy to przede wszystkim stanowisk produkcyjnych i specjalistycznych. Największą liczbę pracowników tymczasowych mieliśmy w 2017 r. Wynosiła wtedy 864 tys. osób. Obecnie to 743 tysiące.

Spadek liczby pracowników agencji zatrudnienia tymczasowego wynika przede wszystkim ze wzrostu popytu na stałych pracowników. Nie bez znaczenia pozostają też zmiany legislacyjne, których konsekwencje odczuliśmy pod koniec listopada 2018 r., czyli w momencie końca limitów okresu zatrudnienia, wynikających ze zmian w ustawie o zatrudnianiu pracowników tymczasowych wprowadzonych w 2017 roku.

Starzy i bez pomocy

Starzy i bez pomocy

W Polsce brakuje około 20 tysięcy opiekunów osób starszych. Sytuacja będzie się pogarszać.

Problem z każdym rokiem będzie narastał z powodu szybkiego starzenia się społeczeństwa. Między rokiem 2026 a 2040 liczba osób w wieku 80 lat i więcej ma się zwiększyć z ok. 1,7 mln do ok. 3,4 mln. Według prognoz Ministerstwa Pracy liczba osób w wieku 80 lat i więcej zacznie szybko rosnąć w 2026 r., co będzie efektem wchodzenia w okres starości powojennego wyżu demograficznego.

Bardzo często jest tak, że opiekunem osoby starszej jest członek rodziny. Szacuje się, że w Polsce to niemal 80 proc. wszystkich opiekunów. W przeważającej większości jest to współmałżonek osoby niesamodzielnej. Tacy opiekunowie właściwie nie mają swojego życia – nie pracują zawodowo, nie wypoczywają, nie mają czasu wolnego, nie leczą własnych schorzeń.

„Mamy zjawisko podwójnego starzenia się społeczeństwa. Polega ono na tym, że nie tylko rośnie odsetek ludzi w wieku 80 lat i więcej w całym społeczeństwie, ale również – ze względu na to, że żyjemy coraz dłużej – w samej grupie osób w wieku 65 lat i więcej coraz większą część stanowią osoby powyżej 80. roku życia” – wyjaśnia Tomasz Piłat z Akademii Opiekunów.

Ekspertka Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej Katarzyna Bieniek powiedziała, że problem niedoboru kadr w opiece nad seniorami dotyczy nie tylko opiekunów.
„Braki będziemy odczuwać także wśród rehabilitantów, fizjoterapeutów i geriatrów. Ten problem będzie narastał, kiedy wyż demograficzny wejdzie w wiek senioralny. Wtedy wzrośnie liczba nie tylko seniorów 50 plus, ale także starszych seniorów – 80 plus, ponieważ żyjemy coraz dłużej. Już teraz seniorzy 50 plus opiekują się starszymi seniorami” – powiedziała.

Z danych resortu pracy i GUS wynika, że liczba osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji oraz potrzebujących opieki środowiskowej wynosi około 2 mln i stale rośnie.