Dość tajemnic

Dość tajemnic

Wszystkie partie i resort pracy popierają pomysł Nowoczesnej, by w ogłoszeniach o pracę podawać wysokość wynagrodzenia.

Nowoczesna w sierpniu 2018 r. złożyła w Sejmie projekt nowelizacji Kodeksu Pracy. Zakłada on, że firmy mają obowiązek podawania wysokości wynagrodzenia brutto w każdym publikowanym ogłoszeniu o pracę. Jeśli tego nie zrobią, grozić im będą kary od 1 tys. do 30 tys. zł.

Pracodawca, publikując w dowolnej formie informację o możliwości zatrudnienia pracownika na danym stanowisku pracy, uwzględnia w niej kwotę proponowanego zasadniczego wynagrodzenia brutto.

„W przypadku, w którym wskazuje się minimalną i maksymalną wysokość zasadniczego wynagrodzenia brutto, w informacji o możliwości zatrudnienia umieszcza się wzmiankę, że kwota ta podlega negocjacji. Proponowana minimalna kwota zasadniczego wynagrodzenia, nie może być mniejsza niż minimalne wynagrodzenie za pracę” – brzmi fragment projektu autorstwa Nowoczesnej.

W ubiegłym tygodniu podczas posiedzenia Sejmu odbyło się pierwsze czytanie projektu, a posłowie skierowali projekt do dalszych prac w komisji. Żadna z partii nie głosowała za jego odrzuceniem. Nowelizację Kodeksu pracy proponowaną przez Nowoczesną poparło też Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Jawność proponowanych przez potencjalnych pracodawców płac to standard w innych krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii i krajach skandynawskich.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Hipokryzja wygrała

Hipokryzja wygrała

Sieć sklepów Żabka może handlować w niedziele. Prawie 150 spraw sądowych wytoczonych przez PIP zakończyło się korzystnymi dla Żabki orzeczeniami sądu.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, sklepy sieci prowadzone przez franczyzobiorców mogą być czynne także w niedziele z zakazem handlu, ponieważ mają status placówek pocztowych. Żabka wygrała wszystkie procesy, w których Państwowa Inspekcja Pracy zarzucała jej, że nie może podawać się za placówki pocztowe. Sklepy firmy, dzięki współpracy z Pocztą Polską i DHL, mają status takich placówek i mogą być otwierane każdego dnia tygodnia, nawet jeśli za ladą stoi pracownik. Oznacza to zatem, że obsługiwać nie musi sam właściciel/franczyzobiorca.

„We wszystkich sprawach, w których franczyzobiorcy skutecznie złożyli sprzeciwy od wyroków nakazowych, sądy zdecydowały o umorzeniu postępowań i uniewinniły franczyzobiorców” – cytuje informacje Żabki „Gazeta Wyborcza”. Zaznacza też, że w niektórych przypadkach sądy w ogóle odmawiały podjęcia postępowania.

Pomóż przetrwać „Nowemu Obywatelowi”! Przekaż nam 1% podatku!

Pomóż przetrwać „Nowemu Obywatelowi”! Przekaż nam 1% podatku!

Jak co roku prosimy Was o przekazanie 1% podatku na fundusz wydawniczy „Nowego Obywatela”. Nie kosztuje Was to ani jednej dodatkowej złotówki, a od efektu zbiórki zależy w dużej mierze to, czy nasze pismo przetrwa. Nie mamy bogatych sponsorów, nie wisimy u klamki którejś z politycznych potęg. Nasze pismo jest ubogie i wciąż walczy o przetrwanie. Ostatni rok przetrwaliśmy głównie dzięki wsparciu Sympatyków i Sympatyczek. Tworzymy nasze pismo w spartańskich warunkach – możemy tylko pomarzyć o budżetach, jakimi dysponują inne niewielkie czasopisma.

Prosimy o Wasz 1%! Wystarczy w PIT wpisać wydawcę pisma – Stowarzyszenie Obywatele Obywatelom oraz nasz numer KRS: 0000 248 901. W tym roku po raz pierwszy możecie skorzystać także z rozliczenia Waszych PIT-ów przez urzędy skarbowe. Żeby w tym modelu przekazać nam 1%, trzeba zalogować się w Portalu Podatkowym i skorygować swój PIT o nasz numer KRS.

Co dostajecie w zamian? Pismo tworzone przez ideowców, nie dla pieniędzy – robimy swoje już prawie 19 lat, bez słomianych zapałów. Pismo niezależne – nie siedzimy w kieszeni żadnej partii politycznej, wpływowej grupy czy fundacji. Pismo rzetelne – w każdym numerze publikujemy dobrze przygotowane analizy fachowców oraz obszerne i pogłębione wywiady. Pismo, które wyprzedza epokę – jako pierwsi lub jedni z pierwszych w Polsce pisaliśmy o tematyce dzisiaj głośnej i modnej: deglomeracji, zapaści prowincji, szkodliwości neoliberalizmu, konieczności rozwiniętej polityki socjalnej, upadku i konieczności odbudowy transportu zbiorowego, reprywatyzacji i wielu innych tematach. Pomóż nam nie upaść!

Liczymy na Wasze wsparcie! Dziękujemy!

Grafen niewypałem?

Grafen niewypałem?

Spółka Nano Carbon, w którą wpompowano wielkie pieniądze w ramach pracy nad produkcją grafenu, jest bliska bankructwa – wynika z najnowszego raportu NIK.

Jak raportuje Izba, ostatnie lata zarządzania spółką, której kluczowym zadaniem było upowszechnić sprzedaż grafenu na przemysłową skalę, to absolutny niewypał. NIK ocenia, że liczne nieprawidłowości są już nieusuwalne i doprowadzą do upadku spółki.

Mimo milionowych inwestycji, oczekiwany podbój zagranicznych rynków zakończył się na sprzedaży pojedynczych, niewielkich ilości grafenu produkowanego w warunkach laboratoryjnych. Spółka zarobiła na tym ok. 140 tys. zł, co jest kroplą w morzu funduszy, które zasiliły jej budżet. Miała dwóch akcjonariuszy: Polską Grupę Zbrojeniową i KGHM Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych. Zasilili ją oni łącznie środkami w wysokości 28 mln zł i to tylko w ramach tzw. dokapitalizowania, w okresie, gdy miała już problemy finansowe. Mimo pozyskiwania sporych środków, spółka była fatalnie zarządzana i przynosiła wyłącznie straty.

NIK przekonuje, że źródeł porażki należy dopatrywać się w niegospodarnym zarządzaniu przekazanym majątkiem i działaniu po omacku, bez stosownego planu. Najdobitniejszym tego przykładem jest podpisanie wartej 2 mln zł umowy z Instytutem Technologii Materiałów Elektronicznych, w której ITME zobowiązał się opracować i dostarczyć do czerwca 2016 r. odpowiednie technologie do wytwarzania grafenu.

Rzecz w tym, że do przekazania technologii w ogóle nie doszło. W ocenie NIK przekreśliło to szansę na komercjalizację produkcji i pogrzebało dalsze inwestycje spółki, która, nie dość że wydała już ponad pół miliona złotych na sprzęt, to później kupiła jeszcze inne urządzenia, w tym specjalistyczny reaktor. Był on zaś zupełnie nieprzydatny bez technologii, której ITME nie dostarczył. Nieużywane urządzenia odsprzedawano potem z kilkumilionową stratą. Pomimo posiadania aktywów trwałych o znacznej wartości, spółka zmuszona była do korzystania z pożyczek dla podtrzymania bieżącego funkcjonowania.

NIK przeanalizował posunięcia finansowe Nano Carbon i ITME w okresie 2013-18.

Grafen był nazywany nadzieją polskiej technologii. To wielowymiarowa struktura o grubości zaledwie jednego atomu, bardzo wytrzymała forma węgla, będąca jednocześnie dobrym przewodnikiem ciepła.