Z nauczycielami na ostrzu noża

Z nauczycielami na ostrzu noża

Zarząd Związku Nauczycielstwa Polskiego zaapelował do premiera o przyznanie nauczycielom podwyżek w wysokości 1000 zł miesięcznie od 1 stycznia 2019 roku.

Sławomir Broniarz, szef związku, zaapelował do pracowników oświaty o poparcie protestu. Powiedział, że jeśli związek i rząd nie dojdą do porozumienia, to ma nadzieję, że do strajku przystąpi od 85 do 90 proc. szkół.

Zarząd Główny ZNP apeluje do premiera o podjęcie niezwłocznych rozmów ze związkiem i Forum Związków Zawodowych. „Prosimy premiera o to, by te rozmowy odbyły się jak najszybciej” – powiedział dziś prezes ZNP Sławomir Broniarz w przerwie posiedzenia Zarządu Głównego ZNP. „Dementujemy informacje przekazywane przez Annę Zalewską o niskim poziomie zaangażowania nauczycieli i pracowników oświaty. W każdym regionie kraju są szkoły i przedszkola, które weszły w spór zbiorowy i chcą strajkować” – mówi Broniarz.

„Nie wskazujemy na jakąkolwiek organizację. Nie chcemy dzielić nauczycieli na tych z ZNP i z innych organizacji. Apelujemy do wszystkich nauczycieli oraz do wszystkich, którzy nie należą do żadnych związków zawodowych o poparcie dla protestu” – dodaje. Prezes ZNP wyjaśnia, że strajk będzie polegał na „całkowitym powstrzymaniu się od pracy, czyli od wykonywania czynności nauczycielskich”.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Umrzeć z zimna

Umrzeć z zimna

W 2017 roku z powodu zimna zmarło w Polsce łącznie 35 046 osób. Najczęściej są to osoby starsze.

Jak wyjaśnia Instytut Badań Strukturalnych w raporcie „Ubóstwo energetyczne w Polsce 2012-2015” aby gospodarstwo domowe zostało zaklasyfikowane jako ubogie energetycznie, musi spełnić jednocześnie dwa kryteria: wysokich hipotetycznych wydatków na energię oraz niskich dochodów. Spełnia je 4,6 mln Polaków. Jak wynika z badań IBS nie są wyłącznie osoby ubogie dochodowo. 2,1 mln Polaków jest uboga energetycznie, choć nie doświadcza ubóstwa dochodowego.

Sprawę opisuje portal biznes.gazetaprawna.pl. Według informacji ekspertów niewystarczająco ogrzane mieszkania sprzyjają rozwojowi chorób układu oddechowego, układu krążenia, alergiom czy zaburzeniom hormonalnym, wpływają także na zdrowie psychiczne. W skrajnych przypadkach stan ubóstwa energetycznego może prowadzić nawet do śmierci. Zgodnie z szacunkami dra Grzegorza Libora z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Śląskiego zawartych w opracowaniu „Ubóstwo energetyczne – śmiertelność i jej koszt”, w którym przeanalizował on dostępne dane pod kątem wpływu ubóstwa energetycznego na życie Polaków i stan gospodarki, w 2017 r. na skutek zimna w Polsce zmarło ponad 35 tys. ludzi.

O kwestii ubóstwa tego rodzaju informowaliśmy w tym wywiadzie: https://nowyobywatel.pl/2016/02/08/zimno-i-ciemno/

Dość tajemnic

Dość tajemnic

Wszystkie partie i resort pracy popierają pomysł Nowoczesnej, by w ogłoszeniach o pracę podawać wysokość wynagrodzenia.

Nowoczesna w sierpniu 2018 r. złożyła w Sejmie projekt nowelizacji Kodeksu Pracy. Zakłada on, że firmy mają obowiązek podawania wysokości wynagrodzenia brutto w każdym publikowanym ogłoszeniu o pracę. Jeśli tego nie zrobią, grozić im będą kary od 1 tys. do 30 tys. zł.

Pracodawca, publikując w dowolnej formie informację o możliwości zatrudnienia pracownika na danym stanowisku pracy, uwzględnia w niej kwotę proponowanego zasadniczego wynagrodzenia brutto.

„W przypadku, w którym wskazuje się minimalną i maksymalną wysokość zasadniczego wynagrodzenia brutto, w informacji o możliwości zatrudnienia umieszcza się wzmiankę, że kwota ta podlega negocjacji. Proponowana minimalna kwota zasadniczego wynagrodzenia, nie może być mniejsza niż minimalne wynagrodzenie za pracę” – brzmi fragment projektu autorstwa Nowoczesnej.

W ubiegłym tygodniu podczas posiedzenia Sejmu odbyło się pierwsze czytanie projektu, a posłowie skierowali projekt do dalszych prac w komisji. Żadna z partii nie głosowała za jego odrzuceniem. Nowelizację Kodeksu pracy proponowaną przez Nowoczesną poparło też Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Jawność proponowanych przez potencjalnych pracodawców płac to standard w innych krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii i krajach skandynawskich.

Hipokryzja wygrała

Hipokryzja wygrała

Sieć sklepów Żabka może handlować w niedziele. Prawie 150 spraw sądowych wytoczonych przez PIP zakończyło się korzystnymi dla Żabki orzeczeniami sądu.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, sklepy sieci prowadzone przez franczyzobiorców mogą być czynne także w niedziele z zakazem handlu, ponieważ mają status placówek pocztowych. Żabka wygrała wszystkie procesy, w których Państwowa Inspekcja Pracy zarzucała jej, że nie może podawać się za placówki pocztowe. Sklepy firmy, dzięki współpracy z Pocztą Polską i DHL, mają status takich placówek i mogą być otwierane każdego dnia tygodnia, nawet jeśli za ladą stoi pracownik. Oznacza to zatem, że obsługiwać nie musi sam właściciel/franczyzobiorca.

„We wszystkich sprawach, w których franczyzobiorcy skutecznie złożyli sprzeciwy od wyroków nakazowych, sądy zdecydowały o umorzeniu postępowań i uniewinniły franczyzobiorców” – cytuje informacje Żabki „Gazeta Wyborcza”. Zaznacza też, że w niektórych przypadkach sądy w ogóle odmawiały podjęcia postępowania.