Zjemy to samo

Zjemy to samo

Koniec podwójnych standardów dotyczących składów produktów spożywczych i gospodarstwa domowego. Unia zadecydowała, że na terenie całej wspólnoty nie mogą się one różnić.

Jak pisze „Politico”, Polska i inne kraje regionu wygrały właśnie długoletni spór dotyczący składów żywności, chemii i innych produktów powszechnego użytku. Latami zupełnie otwarcie produkowano i sprzedawano na Zachód produkty o lepszych, bardziej naturalnych składach, zaś naszą część Europy traktowano po macoszemu.

Ale koniec z tym. Komisja Europejska zdecydowała, że niedopuszczalne będzie stosowanie we wschodniej części Unii odmiennych standardów wobec tych samych produktów sprzedawanych na Zachodzie.

Nowe zasady staną się prawem po zatwierdzeniu przez Parlament Europejski (który je wcześniej rekomendował) i przez przedstawicieli krajów członkowskich. Firmy, które te zasady naruszą, mogą zapłacić karę nawet w wysokości 4 procent rocznego obrotu.
Oznacza to, że nie będzie już można w różnych częściach Unii sprzedawać produktów o różnych składnikach, choć pod identyczną etykietą. Przedmioty codziennego użytku, od puszek Coca-Coli, po słoiczki z HiPP z jedzeniem dla niemowląt, paluszki rybne Iglo, butelki szamponu Head & Shoulders, czy płyn do zmywania Fairy będą musiały teraz zawierać te same składniki (z wyjątkiem kilku indywidualnych przypadków).

 

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

San Francisco walczy z plastikiem

San Francisco walczy z plastikiem

Amerykańskie miasto jako pierwsze na świecie wprowadzi zakaz używania plastikowych butelek.

Jak informuje portal thesciencenewsreporter.com, statystycznie rocznie wyrzucamy na całym świecie tyle butelek z plastiku, że można by ich łańcuchem cztery razy opleść glob. Przy tym 50 proc. plastiku w ogóle jest wyrzucane już po pierwszym użyciu.

Najnowsze badania wskazują, że picie wody z plastikowych opakowań i konsumowanie z nich pożywienia jest groźne dla zdrowia, jako że plastik zawiera m.in. Bisfenol A, organiczny związek chemiczny z grupy fenoli. Jego konsumpcja (w trafiającym do naszych organizmów plastiku) jest odpowiedzialna m.in. za niską wagę urodzeniową noworodków, jeśli kobieta pije lub je z plastikowych opakowań podczas ciąży. Bisfenol A jest obecny także w papierze do produkcji paragonów oraz w puszkach aluminiowych na napoje i puszkach na żywność. Stykamy się z nim na każdym kroku, a kontakt ten wpływa na problemy z tarczycą, może spowodować podatność na otyłość czy kłopoty z koncentracją u dzieci.

Zakaz z San Francisco ma polegać na wyeliminowaniu ze sprzedaży w przestrzeni publicznej butelek wody o pojemności 600 ml lub mniej. Mandat za sprzedaż butelek o takich pojemnościach będzie wynosił 1000 dolarów.

Miasto zakazało już używania plastikowych torebek i jednorazowych opakowań z tworzywa na posiłki kupowane na wynos. Do 2020 r. planuje przestać składować śmieci na wysypiskach, lecz jak najwięcej z nich przerabiać ponownie. W tym momencie ponownie przetwarza już ok. 80 proc. z nich.

Holandia mówi dość spekulantom

Holandia mówi dość spekulantom

Władze Amsterdamu chcą skończyć z gromadzeniem w pojedynczych rękach wielu mieszkań na wynajem. Właściciel będzie musiał w lokalu mieszkać, przynajmniej przez większą część roku.

Portal miasto2077.pl informuje, że Amsterdam ma pomysł, jak obniżyć koszty mieszkania w tym najbardziej popularnym mieście kraju. Konieczność zamieszkiwania w kupionym lokalu to najlepszy sposób, by amsterdamczycy kupując mieszkania nie musieli konkurować z bogatymi inwestorami z USA czy Chin, którzy zawsze są ich w stanie przelicytować, a wcale nie chcą tam mieszkać.

Chodzi o zablokowanie możliwości kupowania mieszkań przez inwestorów liczących głównie na wzrost ich wartości. Staje się to coraz większym problemem nie tylko dla Amsterdamu, ale dla wszystkich atrakcyjnych i modnych miast w Europie. W podobnej sytuacji są na przykład Wenecja, Kopenhaga czy Barcelona. Kupowanie w nich mieszkań przez prywatnych inwestorów powoduje szybki wzrost cen nieruchomości. W efekcie, choć przedstawiciele klasy średniej z europejskich stolic są w miarę zamożni, od jakiegoś czasu nie stać ich na kupienie własnego mieszkania w tych miastach. Gorzej oczywiście przedstawia się sytuacja uboższych mieszkańców.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowe prawo mogłoby zostać przyjęte na początku jesieni. Nieznane są na razie wszystkie szczegóły, na przykład jak długo nowy właściciel musiałby w nim realnie mieszkać, żeby móc kiedyś je wynająć. Na całym świecie rośnie determinacja, by zacząć bronić się przed inwestorami kupującymi mieszkania w hurtowych ilościach.

Mieszkań nie ma, chociaż są

Mieszkań nie ma, chociaż są

Prawie 50 tys. lokali stoi pustych. Kolejki po mieszkania komunalne się nie zmniejszają. Co trzecia czekająca rodzina dostałaby przydział, gdyby gminy remontowały pustostany.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, kolejka oczekujących na mieszkania zamiast maleć – rośnie. Rekordowe pod tym względem jest Pomorze, gdzie na przydział lokalu socjalnego czy komunalnego trzeba czekać nawet kilkanaście lat. W Polsce brakuje mieszkań, nie tylko komunalnych. Na tysiąc mieszkańców przypada tylko 366 lokali.

W 1990 r. było w Polsce 1980,3 tys. mieszkań komunalnych, co stanowiło 16,7 proc. całego zasobu mieszkaniowego. W 2016 r. liczba takich lokali spadła do 868,5 tys. Zasoby mieszkaniowe w gminach z roku na rok maleją, a gminy rzadko inwestują w budownictwo komunalne. W zasobach gminnych pozostaje 49,5 tys. mieszkań, które stoją puste. Stanowi to ok. 41 proc. wszystkich polskich pustostanów.

„Gruntowne remonty gminnych zasobów mieszkaniowych na większą skalę były w 2016 r. podejmowane niezwykle rzadko. Spośród analizowanych 669 miast aż w 306 takie działania w ogóle nie miały miejsca, od 0 proc. do 1 proc. lokali zostało wyremontowanych gruntownie w 122 jednostkach. Znaczna część miast w ostatnich latach nie prowadziła żadnej działalności remontowej. W 2016 21,2 proc. miast nie prowadzono w ogóle prac remontowych, a remontów gruntownych nie podjęto w ogóle w 45,7 proc. ankietowanych samorządów” – czytamy w raporcie Obserwatorium Polityki Miejskiej IRMiR.