Życie w komunikacji

Życie w komunikacji

Z badań wynika, że pracownicy nie chcą spędzać życia na dojazdach do pracy. Nawet 30 minut dojazdu do pracy (w jedną stronę) daje nam rocznie łącznie ok. 240 godzin spędzonych w autobusie bądź w samochodzie.

Jak podaje brytyjskie Office of National Statistics i Boston Brigham and Women’s Hospital, długie dojazdy do pracy zmniejszają zarówno poziom zadowolenia z pracy, jak i z życia, a dodatkowo są męczące, co skutkuje zmniejszeniem efektywności i produktywności.

Zanim osiągniemy wiek emerytalny, spędzimy na dojazdach ponad rok i dwa miesiące.
Według danych CBOSu spędzamy w pracy średnio 44 godziny tygodniowo – a to sprawia, że coraz silniej odczuwamy potrzebę minimalizowania czasu spędzanego na dojazdach.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Tesco wraca do walki

Tesco wraca do walki

„Solidarność” w sieci Tesco domaga się podwyżek wynagrodzeń – 350 zł brutto dla pracowników podstawowych i 200 zł brutto dla kierowników i zastępców kierowników sklepów.

5 kwietnia „Solidarność” działająca przy Tesco Polska wysłała do zarządu sieci postulaty dotyczące wzrostu wynagrodzeń dla pracowników sieci w roku finansowym 2019/2020. Związkowcy domagają się, aby pracownicy podstawowi wszystkich formatów sklepów od lipca otrzymali podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego w wysokości 350 zł brutto. Natomiast pracownicy na stanowiskach: kierownik sklepu, zastępca kierownika czy kierownik zespołu od lipca powinni otrzymać podwyżkę w wysokości 200 zł brutto.

Jak informuje portal dlahandlu.pl, niedawno sieć Tesco podała wyniki za rok finansowy 2018/19. Przychody sieci w Polsce wyniosły 9,613 mln zł.

Związkowcy żądają, by podwyżki weszły w życie od lipca br.

Chodnik nie dla aut

Chodnik nie dla aut

W zeszłym tygodniu szkocki parlament przyjął założenia ustawy transportowej, która m.in. zakazuje parkowania na chodnikach.

Jak informuje portal transport-publiczny.pl, w czwartek wieczorem deputowani lokalnego parlamentu w Szkocji przyjęli założenia Transport Scotland Bill. To akt prawny, który ma uregulować szereg zagadnień związanych z transportem i przestrzenią miejską. Zakazuje on parkowania na chodnikach, a także parkowania „na drugiego”.

Dotychczasowe przepisy nie zabraniały wprost takiego postępowania. Zawierały jedynie zastrzeżenia co do utrudniania ruchu pieszego, które ani nie były przestrzegane, ani nie były karane. O uwolnienie chodników od samochodów walczyła od dłuższego czasu organizacja Living Streets. – Poza tym, że zapewni to samorządom duże oszczędności związane z dotychczasową koniecznością naprawiania zdewastowanych chodników, zyskają mieszkańcy – tłumaczył lokalnym mediom Stuart Hay, dyrektor Living Streets Scotland. – Swobodę zyskają osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich, rodzice z wózkami dziecięcymi, czy osoby starsze, które dziś są zmuszone wchodzić na jezdnię, by ominąć auta blokujące chodnik.

Wyjątkiem od reguły ma być dopuszczenie dwudziestominutowych postojów dla aut dostawczych. Pomysł ten oprotestowują aktywiści, wskazując, że podważa on cały sens zmian, bo chodniki będą i tak zajęte – jeśli nie autami osobowymi, to dostawczymi.

Trujesz? Płacisz

Trujesz? Płacisz

Władze Londynu wprowadziły w poniedziałek 8 kwietnia nową opłatę, mającą na celu ograniczenie emisji spalin samochodowych. To jedne z najostrzejszych przepisów na świecie.

Jak informuje Portal Samorządowy, Nowa opłata za wjazd do strefy niskich emisji Ultra Low Emission Zone (ULEZ) będzie obowiązywała przez 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu, równolegle do już istniejącej opłaty za wjazd do miasta (Congestion Charge), która wynosi 11,5 funta (ale nie obowiązuje w weekendy i święta). Według przedsiębiorstwa komunikacji publicznej Transport for London zmiany dotkną około 40 tys. właścicieli pojazdów, którzy nie spełniają wysokich standardów emisyjnych i będą zmuszeni do ponoszenia nowych opłat: 12,5 funta za dzień dla samochodów, furgonetek i motorów oraz 100 funtów dla ciężarówek, autobusów i autokarów.

Władze miasta argumentowały, że zmiana pozwoli na ograniczenie o nawet 50 proc. szkodliwych emisji tlenków azotu. Początkowo nowe zasady obejmą jedynie dwie centralne dzielnice – Westminster i City of London – ale od października 2021 r. mają zostać znacząco rozszerzone, obejmując teren całego miasta, ograniczony północną i południową obwodnicą.
Mieszkańcy mogą sprawdzić na stronach Transport for London, czy ich samochód jest na liście objętych dodatkowym podatkiem, ale co do zasady zmiany dotkną właścicieli motorów wyprodukowanych przed 2007 r. , samochodów z silnikami benzynowymi sprzed 2006 r. i silnikami diesela sprzed 2015 r.