Niski czynsz prawem

Niski czynsz prawem

Co dziesiąty Europejczyk płaci zbyt dużo za czynsz. Inicjatywa obywatelska chce to zmienić, ale potrzebuje poparcia miliona osób.

Obywatele krajów Unii Europejskiej mogą podpisywać się pod inicjatywą sprzeciwiającą się horrendalnym czynszom. – „Nie możemy zostawić Europy rynkom finansowym i liberałom gospodarczym” – mówi Reiner Wild z Niemieckiego Związku Lokatorów. Stowarzyszenie to razem z DGB, niemiecką organizacją zrzeszającą związki zawodowe, popiera inicjatywę obywatelską sprzeciwiającą się wygórowanym czynszom.

Inicjatywa ma rok na zebranie co najmniej miliona podpisów Europejczyków z przynajmniej siedmiu krajów UE. W samych Niemczech podpis musi złożyć minimum 72 tys. osób. Jeśli inicjatorzy do 18 marca 2020 r. zyskają poparcie miliona osób, ich żądaniami będą musiały zająć się Komisja Europejska i Parlament Europejski. Ta pierwsza musi wtedy zaproponować sposób realizacji postulatów.

„W całej Europie spekuluje się w niewyobrażalny sposób prawem człowieka do mieszkania” – mówi rzeczniczka inicjatywy obywatelskiej, Austriaczka Karin Zauner-Lohmeyer. „W efekcie opłaty za mieszkania za bardzo obciążają mieszkańców UE, zmuszają ich do opuszczania miast, a w najgorszym przypadku stają się przyczyną bezdomności. Europa znalazła się w głębokim kryzysie mieszkaniowym” – podkreśla.

Według danych Eurostatu ok. 52 mln Europejczyków (czyli 10,4 proc.) płaci zbyt wysoki czynsz. Na opłaty związane z mieszkaniem przeznaczają ponad 40 proc. swoich dochodów. W Polsce ta sytuacja w przypadku wynajmu mieszkań wygląda jeszcze gorzej.

Petycję można podpisać tutaj.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Życie w komunikacji

Życie w komunikacji

Z badań wynika, że pracownicy nie chcą spędzać życia na dojazdach do pracy. Nawet 30 minut dojazdu do pracy (w jedną stronę) daje nam rocznie łącznie ok. 240 godzin spędzonych w autobusie bądź w samochodzie.

Jak podaje brytyjskie Office of National Statistics i Boston Brigham and Women’s Hospital, długie dojazdy do pracy zmniejszają zarówno poziom zadowolenia z pracy, jak i z życia, a dodatkowo są męczące, co skutkuje zmniejszeniem efektywności i produktywności.

Zanim osiągniemy wiek emerytalny, spędzimy na dojazdach ponad rok i dwa miesiące.
Według danych CBOSu spędzamy w pracy średnio 44 godziny tygodniowo – a to sprawia, że coraz silniej odczuwamy potrzebę minimalizowania czasu spędzanego na dojazdach.

Tesco wraca do walki

Tesco wraca do walki

„Solidarność” w sieci Tesco domaga się podwyżek wynagrodzeń – 350 zł brutto dla pracowników podstawowych i 200 zł brutto dla kierowników i zastępców kierowników sklepów.

5 kwietnia „Solidarność” działająca przy Tesco Polska wysłała do zarządu sieci postulaty dotyczące wzrostu wynagrodzeń dla pracowników sieci w roku finansowym 2019/2020. Związkowcy domagają się, aby pracownicy podstawowi wszystkich formatów sklepów od lipca otrzymali podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego w wysokości 350 zł brutto. Natomiast pracownicy na stanowiskach: kierownik sklepu, zastępca kierownika czy kierownik zespołu od lipca powinni otrzymać podwyżkę w wysokości 200 zł brutto.

Jak informuje portal dlahandlu.pl, niedawno sieć Tesco podała wyniki za rok finansowy 2018/19. Przychody sieci w Polsce wyniosły 9,613 mln zł.

Związkowcy żądają, by podwyżki weszły w życie od lipca br.

Chodnik nie dla aut

Chodnik nie dla aut

W zeszłym tygodniu szkocki parlament przyjął założenia ustawy transportowej, która m.in. zakazuje parkowania na chodnikach.

Jak informuje portal transport-publiczny.pl, w czwartek wieczorem deputowani lokalnego parlamentu w Szkocji przyjęli założenia Transport Scotland Bill. To akt prawny, który ma uregulować szereg zagadnień związanych z transportem i przestrzenią miejską. Zakazuje on parkowania na chodnikach, a także parkowania „na drugiego”.

Dotychczasowe przepisy nie zabraniały wprost takiego postępowania. Zawierały jedynie zastrzeżenia co do utrudniania ruchu pieszego, które ani nie były przestrzegane, ani nie były karane. O uwolnienie chodników od samochodów walczyła od dłuższego czasu organizacja Living Streets. – Poza tym, że zapewni to samorządom duże oszczędności związane z dotychczasową koniecznością naprawiania zdewastowanych chodników, zyskają mieszkańcy – tłumaczył lokalnym mediom Stuart Hay, dyrektor Living Streets Scotland. – Swobodę zyskają osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich, rodzice z wózkami dziecięcymi, czy osoby starsze, które dziś są zmuszone wchodzić na jezdnię, by ominąć auta blokujące chodnik.

Wyjątkiem od reguły ma być dopuszczenie dwudziestominutowych postojów dla aut dostawczych. Pomysł ten oprotestowują aktywiści, wskazując, że podważa on cały sens zmian, bo chodniki będą i tak zajęte – jeśli nie autami osobowymi, to dostawczymi.