Nie chcemy jeździć za pracą

Nie chcemy jeździć za pracą

Jak wynika z raportu Work Service, obecnie 9 na 10 Polaków odrzuca pomysł przeprowadzki za pracą.

Badania GUS wskazują, że aż w 100 powiatach bezrobocie osiąga dwucyfrowe wartości. Powiaty oddalone od wielkich miast o odległość większą niż godzinna podróż osiągają największe poziomy bezrobocia. Aglomeracje wysysają z nich młodych, zdolnych i najbardziej mobilnych pracowników, pogarszając i tak niekorzystną sytuację gospodarczą. Dlatego najgorsza sytuacja jest w powiatach szydłowieckim gdzie pracy nie ma co czwarty mieszkaniec, a także sąsiednie przysuski (18,6 proc.) i radomski (17,7 proc.). Jednak chęć do migracji do miejsc na terenie kraju, gdzie pracy jest więcej, jest obecnie bardzo niska.

Przyczyną niechęci do migracji są m.in.wysokie ceny wynajmu mieszkań w większych miastach – wyższa pensja nie przełoży się na wyższy dochód rozporządzalny, jeśli 60-80 proc. zarobków trzeba będzie wydać na wynajem lokalu.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Chcą dobrych warunków

Chcą dobrych warunków

W czwartek 9 maja 2019 r. o godz. 11:00 przed Ambasadą USA w Warszawie odbędzie się briefing prasowy związków zawodowych działających w Amazonie. Tego dnia w firmie rozpocznie się także spór zbiorowy.

Inicjatywa Pracownicza i NSZZ Solidarność to związki, które działają wśród pracowników tej gigantycznej firmy. Solidarnie domagają się one podwyżek wynagrodzeń i realnej poprawy warunków pracy.

Sytuacja pracowników Amazon Poland jest dramatyczna, dlatego postanowiliśmy się zjednoczyć i działać razem, aby to zmienić. W briefingu wezmą udział przedstawiciele obu organizacji związkowych. Chcemy opowiedzieć o tym jak wygląda praca w Amazonie oraz przedstawić nasze postulaty – mówi Grzegorz Cisoń, przewodniczący Solidarności w Amazon Poland.

Jednym z najważniejszych postulatów związków zawodowych działających w Amazonie jest żądanie podwyżek płac oraz ujednolicenia wynagrodzeń w poszczególnych magazynach należących do firmy. – Dzisiaj wynagrodzenia szeregowych pracowników są nieznacznie wyższe od płacy minimalnej. Niemal cały towar z polskich magazynów trafia na rynek niemiecki. Pracownik magazynu Amazonie w Niemczech zarabia ponad 3 razy więcej od nas, nie pracując przy tym w nocy i w niedzielę – wskazuje Magda Malinowska, członkini Prezydium Inicjatywy Pracowniczej.

Związkowcy domagają się również poprawy warunków pracy, a w szczególności złagodzenia wyśrubowanych do granic możliwości norm wydajnościowych. Jak wskazują, ubiegłoroczne kontrole Państwowej Inspekcji Pracy obciążenie pracą fizyczną na większości przebadanych stanowiskach pracy ponad dwukrotnie przekracza dopuszczalne normy określone w prawie pracy.

Spór zbiorowy jest w świetle prawa pierwszym krokiem do zorganizowania na terenie zakładu referendum strajkowego.

Nie dadzą wygasić

Nie dadzą wygasić

Związki zawodowe działające w ArcelorMittal Poland ogłosiły wspólne stanowisko, w którym nie akceptują decyzji zarządu spółki dotyczącej wygaszenia na jesieni wielkiego pieca w krakowskiej hucie oraz zatrzymania pracy stalowni.

Piec ma być wygaszany w ramach restrukturyzacji. Płomień ma zgasnąć na jesieni. Jak zapowiedział prezes spółki Geert Verbeeck, zamknięcie nastąpi we wrześniu i potrwa „miesiące lub kwartały”. Tłumaczy to spadkiem popytu na stal i „brakiem konkurencyjności w porównaniu z importem stali spoza Unii Europejskiej”. Spółka twierdzi, że nie zamierza zwalniać tysiąca dwustu pracowników zatrudnionych w części surowcowej, lecz przesunąć ich do walcowni, a części wypłacić obniżone postojowe.

Związkowcy w wystosowanym stanowisku twierdzą, że nie wiedzieli o planach zarządu i że nie akceptują takiego rozwiązania. „Wiadomość o wstrzymaniu produkcji od września br. przyjęliśmy z niedowierzaniem i zdumieniem” – napisali związkowcy. Zaznaczyli, że dłuższy przestój tak wrażliwych instalacji spowoduje nieodwracalną destrukcję urządzeń, na remont których nie tak dawno przeznaczono bardzo duże pieniądze.

„Zwracamy się do decydentów o ponowne przeanalizowanie tej decyzji, aby w przyszłości nie trzeba było żałować złych postanowień. Problemy pracownicze są dla organizacji związkowych tematem, do którego przywiązują najwyższą wagę. W tych i innych sprawach nie odpuścimy pracodawcy. W tej kwestii jesteśmy i będziemy zdeterminowani i bezkompromisowi” – piszą. Związkowcy przypomnieli też, że dwa lata temu został zakończony generalny remont jedynego wielkiego pieca w krakowskiej hucie, dzięki któremu może on pracować co najmniej przez kolejne 15 lat.

ArcelorMittal Poland jest największym producentem stali w Polsce.

Polska jazda bez trzymanki

Polska jazda bez trzymanki

Polskie drogi są jednymi z najniebezpieczniejszych w Europie. Sytuację mogłyby poprawić wyższe mandaty i obniżenie maksymalnej prędkości.

W ubiegłym roku w Polsce zginęło w wypadkach drogowych 76 osób na milion mieszkańców. Pod tym względem wyprzedzają nas tylko Rumunia (96 zabitych), Bułgaria (88), Łotwa (78) i Chorwacja (77). Poza Łotwą wszystkie te kraje zmniejszyły jednak liczbę ofiar śmiertelnych. Polska zanotowała ich niewielki wzrost.

Koszty wypadków drogowych sięgają u nas nawet 52 mld zł rocznie. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2018 roku doszło w Polsce do 31,6 tys. wypadków, w których zginęło 2,8 tys. osób.

Jak informuje serwis biznes.interia.pl, w Polsce brak skutecznie odstraszających kar za przewinienia. Mandaty opiewają na kilkaset złotych. W wielu krajach na Zachodzie wysokość mandatów jest uzależniona od stanu portfela. W państwach skandynawskich za niektóre wykroczenia nie ma górnej granicy grzywny dla kierowców, w Polsce można dostać maksymalnie 5 tys. zł.

Dobrym przykładem dla Polski może być Słowacja, której udało się w ostatnich latach znacznie ograniczyć liczbę ofiar wypadków drogowych. Obniżono tam prędkość w miastach i przyjęto nowe przepisy ruchu drogowego. Podniesiono również kary za ich naruszenia. Wprowadzono podwyżki dla policjantów, aby zminimalizować ryzyko korupcji.