Debata „Nowego Obywatela” już 5 czerwca w Warszawie

Debata „Nowego Obywatela” już 5 czerwca w Warszawie

Przypominamy, że już w środę w Warszawie debata promująca najnowszy numer „Nowego Obywatela”, w całości poświęcony sytuacji pracowników i pracownic w Polsce.

Udział w debacie wezmą prof. Elżbieta Mączyńska (szefowa Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego), Małgorzata Aulejtner (pielęgniarka, działaczka Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych), Rafał Woś, Marek Szymaniak (autor książki „Urobieni” – zbioru reportaży o wyzysku w Polsce), Zbigniew Derdziuk (były szef ZUS) i Grzegorz Sikora (Forum Związków Zawodowych).

Podczas spotkania będzie można nabyć najnowszy numer „Nowego Obywatela” oraz wziąć udział w losowaniu nagród – ciekawych książek. Wstęp wolny. Zapraszamy: Warszawa, 5 czerwca (środa), godz. 18, Big Book Cafe, ul. Jarosława Dąbrowskiego 81.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Wykupili i zamknęli

Wykupili i zamknęli

Niemiecka firma BSH kupiła w 2013 r. polskiego Zelmera, producenta drobnego AGD. Do końca roku zamierza wygasić sprzedaż pod tą marką.

BSH znane jest m.in. z produkowania sprzętów marek Bosch i Siemens. W ofercie miało zarówno małe, jak i duże AGD (np. pralki i lodówki). Polski Siemens produkował tylko niewielkie sprzęty. Firma BSH do końca 2019 r. chce wysprzedać produkty Zelmera z magazynów i więcej nie produkować pod tą marką.

Czyżby spadek popytu na małe AGD? Skąd. Fabryka w Rogoźnicy zostaje – robotnicy będą produkować sprzęty pod markami Bosch i Siemens. Ruch BSH miał więc na celu wyłącznie zmianę nazwy marki na własną i wykoszenie lokalnej polskiej konkurencji – Zelmer bowiem był zdecydowanym liderem polskiego rynku AGD, a jego produkty (np. odkurzacze i roboty kuchenne) cieszyły się także dużym zainteresowaniem w Rosji.

Polak nadal na chwilę

Polak nadal na chwilę

Choć z roku na rok maleje w Polsce liczba osób zatrudnionych na podstawie umów na czas określony, to nadal wskaźnik umów terminowych mamy jeden z najwyższych w Europie. W Unii wyprzedza nas tylko Hiszpania.

Jak wynika z danych Eurostatu, najwięcej osób między 16. a 64. rokiem życia zatrudnionych na elastycznych, tymczasowych umowach pracuje w Hiszpanii (26,9 proc.). Zaraz potem plasuje się Polska z wynikiem 24,3 proc. Trójkę państw o najwyższym wskaźniku pracy tymczasowej zamyka Portugalia. W tym kraju 22 osoby na 100 zatrudnionych pracuje na terminowych formach zatrudnienia. Mowa o krajach unijnych. Jeśli chodzi o całą Europę, najwięcej osób na podstawie krótszych umów zatrudnia Czarnogóra.

Na przeciwległym krańcu zestawienia europejskich krajów znajdziemy Estonię (3,5 proc.), Łotwę i Litwę (odpowiednio 2,7 i 1,6 proc.). Najmniej osób pracujących na tymczasowych formach zatrudnienia w UE jest w Rumunii. Raptem 1,1 proc. pracujących w tym kraju w opisywanym przedziale wiekowym pracuje na takich zasadach. Średnia dla całej Unii to 14,1 proc.

W Polsce odsetek umów czasowych nadal utrzymuje się na wysokim poziomie, ale systematycznie spada – jeszcze w 2014 roku wyniósł 28,3 proc., w 2017 – 26,1 proc., osiągając w 2018 roku poziom 24,3 proc.

Przeciwko polskiemu wyzyskowi

Przeciwko polskiemu wyzyskowi

Wczoraj w Pszczynie i Goczałkowicach odbył się protest ukraińskich pracowników Zakładów Mięsnych Kania. Domagali się wypłaty zaległych pensji za dwa ostatnie miesiące.

Nad ranem 28 maja około stu pochodzących z Ukrainy pracowników i pracownic Zakładów Mięsnych Kania przerwało pracę i rozpoczęło „dziki” strajk. Następnie protestowali przed siedzibą zakładów w Pszczynie i Goczałkowicach. Domagali się wypłaty należnych pensji za kwiecień i maj. W trakcie protestu okazało się, że ich pensje nie zostały wypłacone przez agencję pracy New Work Poland, która jest oficjalnym pracodawcą protestujących.

Przedstawiciele zakładów Kania – jednego z wielkich producentów wyrobów mięsnych – twierdzą, że pieniądze na pensje zatrudnionych osób z Ukrainy zostały przekazane agencji New Work Poland i powinny zostać wypłacone. Sami protestujący twierdzą, że agencja dotychczas nie przekazała im nawet dokumentów opisujących stosunek pracy i zasady zatrudnienia.

Podczas strajku utworzono w siedzibie starostwa powiatowego w Pszczynie punkt konsultacyjny dla oszukanych pracowników. W ciągu kilku godzin zgłosiło się 11 firm z okolicy i dwie agencje pracy oferujące im zatrudnienie w innych miejscach, gdyby zdecydowali się całkowicie zrezygnować ze świadczenia pracy w ZM Kania.