Niemądra oszczędność

Niemądra oszczędność

Jak obliczyła Naczelna Rada lekarska, rząd uszczuplił pulę środków na służbę zdrowia o 10 mld złotych.

Rząd zobowiązał się przeznaczać corocznie na finansowanie ochrony zdrowia nie mniej niż 6 proc. produktu krajowego brutto. Miano do tego pułapu dochodzić do 2020 r., zwiększając nakłady w kolejnych latach. Nieprawidłowa metoda liczenia gwarantowanych nakładów na ochronę zdrowia tylko w 2018 r. uszczupliła pulę środków o prawie 10 mld zł, jak przekonuje Naczelna Rada Lekarska. Oznaczałoby to, że rząd nie spełnia obietnicy wydawania 6 proc. PKB na ochronę zdrowia.

W lutym Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, wystąpił do ministra zdrowia z prośbą o przekazanie pełnej informacji dotyczącej realizacji zapisów ustawy określającej wysokość nakładów na ochronę zdrowia. Domagał się jednoznacznego określenia, z którego roku PKB był brany pod uwagę przy obliczaniu udziału wydatków na ochronę zdrowia w latach 2018-2019. Resort w odpowiedzi wyjaśnił, że wskaźniki nakładów na ochronę zdrowia zostały zrealizowane. Ministerstwo wskazało, że w roku 2018 nakłady osiągnęły 4,86 proc. PKB, a w roku 2019 będzie to 4,92 proc. PKB.

Wyjaśnienia Ministerstwa Zdrowia spotkały się z natychmiastową reakcja Rady: Niestety, w pełni potwierdziły się przypuszczenia Prezesa NRL co do przyjętej przez stronę rządową nieprawidłowej metody liczenia gwarantowanych nakładów na ochronę zdrowia. Ministerstwo Zdrowia potwierdziło bowiem, że do planowania wydatków na ochronę zdrowia na rok 2019 przyjęta została historyczna wartość PKB z roku 2017, czyli sprzed dwóch lat – stwierdziła rada.

Rada ocenia, że przez przyjęty przez rząd sposób liczenia nakładów przesuwa się termin osiągnięcia poziomu 6 proc. PKB o dalsze dwa lata. Środowisko lekarskie oraz pacjenci mogą się czuć oszukani – stwierdzają przedstawiciele Rady.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Rewolucja wraca do Łodzi

Rewolucja wraca do Łodzi

Już w weekend kolejne obchody rewolucji 1905 roku w Łodzi! „Nowy Obywatel” jak zwykle jest patronem medialnym tego wydarzenia.

Obchody 114. rocznicy odbędą się w dniach 15-16 czerwca w Łodzi.
Start: Sobota 15 czerwca, godz. 18.00; ul. Piotrkowskiej 104, na wysokości tablicy pamiątkowej poświęconej Powstaniu Łódzkiemu z 1905 r.

15 czerwca odbędzie się przemarsz z elementami rekonstrukcji historycznej: przebierz się w strój robotniczy, weź flagę i chodź z nami obalić carat!

Tematem przemarszu są organizacje robotnicze. Miasto Łódź w latach Rewolucji stało się centrum ruchu zawodowego Królestwa Polskiego. W związkach zawodowych znalazło się ok. 50% osób czynnych zawodowo. Zastanowimy się nad tym czym były związki zawodowe kiedyś, a czym są dzisiaj – i czy potrzebujemy organizacji pracowniczych.
Podczas przemarszu planujemy przemówienia osób związanych ze współczesnymi związkami zawodowymi np. Inicjatywa Pracownicza, oraz osób zaangażowanych w strajk nauczycielski. Przy okazji przypomnimy postaci Davida Dubinsky’ego oraz Marii Przedborskiej. Dubinsky w czasie Rewolucji 1905 r. działał w związku zawodowym piekarzy w Łodzi, za co został aresztowany. Po emigracji z Imperium Rosyjskiego, stał się liderem największego związku zawodowego w USA (International Ladies’ Garment Workers’ Union), zrzeszającego ponad pół miliona osób. Maria Przedborska wzięła udział w strajku szkolnym w 1905 r., walczyła o polską szkołę, a w latach II RP była Inspektorką Pracy i skupiała się na trudnych warunkach pracy i życia łódzkich włókniarek.
Wydarzenie na FB poświęcone przemarszowi: https://www.facebook.com/events/634919966958301/

Spektakl teatralny:
Start: Niedziela 16 czerwca, Teatr Szwalnia, ul. Andrzeja Struga 90, godzina. 19.05.
Spektakl „Rewolucja 1905” opowiada o rewolucji widzianej oczami współczesnego młodego człowieka. To zbiór odczuć i spostrzeżeń dotyczących buntu robotników. Zbiór młodych myśli na temat proletariackiej przeszłości. To kilka obrazów o emocjach, które mógł odczuwać robotnik ryzykujący swoje życie dla dobra sprawy, matki przekręcaczki nie mającej czym nakarmić swoich dzieci, szwaczki, którą majster zgwałcił w fabryce, tłumu jednostek pragnących jedynie żyć godnie.
Spektakl „Rewolucja 1905” to sposób w jaki młodzi ludzie za pośrednictwem wielu środków przekazu pragną przywrócić zapomnianą historię Powstania Łódzkiego.
W projekcie obok młodych artystów współpracujących z Teatrem Chorea biorą udział artystki Teatru Rajstopy, profesjonalni muzycy oraz uczniowie i studenci zainteresowani teatrem i historią Łodzi.
Uwaga: Spektakl jest od 16 roku życia.

Wydarzenie jest bezpłatne. Zadanie jest realizowane dzięki dofinansowaniu z budżetu Miasta Łodzi.
Bilety do zdobycia na stronie: evenea.pl/event/rewolucja/http://evenea.pl/event/rewolucja/
Wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/679409712487891/

Cztery dni zamiast pięciu

Cztery dni zamiast pięciu

Europejczycy chcą pracować krócej – cztery dni w tygodniu. Pomysł najmniej podoba się… Polakom.

Raport „The Workforce View in Europe 2019″ przygotowany został przez ADP na podstawie opinii 10 tys. pracowników z Francji, Hiszpanii, Holandii, Niemiec, Polski, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii oraz Włoch. Ankietowani pytani byli o swoje aktualne środowisko pracy oraz oczekiwania co do przyszłości. Najbardziej entuzjastyczni wobec czterodniowego tygodnia pracy są Hiszpanie. Prawie dwie trzecie z nich (63 proc.) twierdzi, że jest to ich wymarzony system” – czytamy w Pulsie Biznesu.

Najmniej chętnie do takiej koncepcji podchodzą Polacy. Przez cztery, a nie pięć dni, chciałoby pracować jedynie 38 proc. naszych rodaków.

Osoby, które deklarowały chęć skrócenia tygodnia pracy, były w stanie pogodzić się ze zmniejszeniem wynagrodzenia za pracę.

Nowe nie pójdzie do kosza

Nowe nie pójdzie do kosza

Jako pierwszy kraj na świecie Francja chce zabronić sprzedawcom niszczenia niesprzedanej odzieży, kosmetyków i elektroniki.

Jak informuje „The Telegraph”, Francja zabroniła już supermarketom wyrzucania niesprzedanej żywności i zmusiła je do przekazywania jedzenia instytucjom dobroczynnym. Teraz premier Francji Edouard Philippe chce pójść dalej i zabronić producentom i sieciom handlowym wyrzucania niesprzedanej odzieży, kosmetyków i elektroniki. Na śmietnik trafiają tam niesprzedane towary warte nawet 650 mln euro.

Producenci i handlarze zamiast na składowiska odpadów, mieliby niesprzedane towary oddawać instytucjom dobroczynnym lub do przetworzenia. Nowe przepisy mają przejść przez parlament w lipcu, a wejść w życie mogą, zależnie od branży, w 2021 lub 2023 r.