Alior w sporze zbiorowym

Alior w sporze zbiorowym

Związki zawodowe banku Alior ogłosiły rozpoczęcie sporu zbiorowego. Żądają ustalenia płacy minimalnej w placówkach banku na poziomie 4 tys. zł brutto oraz podniesienia wynagrodzeń pracowników etatowych.

Cztery związki zawodowe: „Bankowiec”, „Dialog 2005”, Solidarność oraz ZZ Pracowników Alior Banku zgłosiły spór zbiorowy – podał jeden ze związków w komunikacie.  Oczekują one:

  • ustalenia płacy minimalnym na poziomie 4000 zł brutto oraz waloryzacji tej płacy o wskaźnik przyrostu przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw
  • podwyżki wynagrodzeń dla wszystkich pracowników zatrudnionych na umowie o pracę o 500 zł netto,
  • wprowadzenia zasady ustalania wysokości premii pracownika proporcjonalnie do poziomu realizacji jego celów premiowych,
  • ustalenia wysokości odpraw z tytułu zwolnień indywidualnych z przyczyn niedotyczących pracowników,
  • określenia w umowie o pracę każdego pracownika rodzaju wykonywanej przez niego pracy zgodnie z art. 29 par. 1., pkt 1. Kodeksu pracy.

Związki podały w piśmie skierowanym do prezesa Alior Banku, że poziom 4000 zł brutto jest już osiągnięty w innym banku, który należy do grupy PZU. Ponadto czytamy w liście, że „nie do przyjęcia jest praktyka banku polegająca na ciągłym podwyższaniu planów premiowych i płaceniu premii na tym samym lub niższym poziomie. Nie do przyjęcia też jest fakt, że pracownik realizujący np. 70 proc. zadań, zarabiający dla banku dziesiątki tysięcy złotych zysku, nie otrzymuje żadnej premii”.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Jedzenie to nie śmieć

Jedzenie to nie śmieć

Sejm uchwalił ustawę o niemarnowaniu żywności. „Niepotrzebne” jedzenie nie trafi już do kosza.

Według najnowszych danych GUS za 2018 r. 2 mln Polaków doświadcza skrajnej biedy, a liczba osób żyjących w ubóstwie relatywnym wzrosła z 13,4 proc. do 14,2 proc. Wyrzucanie przez sklepy i restauracje zdatnego do spożycia jedzenia, zamiast przekazać je potrzebującym, to zatem nieetyczne, bezmyślne postępowanie.

W piątek ustawę poparło 427 posłów, 1 był przeciw. „Mimo wcześniejszych uzgodnień na komisjach, nie udało nam się przeforsować dwóch poprawek: o zwiększeniu powierzchni sklepów, których ustawa dotyczy, do 500 m2 i nienakładaniu kar finansowych na sklepy za wyrzuconą żywność w sytuacji, gdy organizacja pozarządowa jej nie odbierze” – mówi poseł Kobyliński z Koalicji Obywatelskiej.

Po zatwierdzeniu ustawy przez Senat, sklepy (o powierzchni od 250 m2, z której przychody ze sprzedaży produktów spożywczych stanowią co najmniej 50 proc.) będą miały kilka miesięcy na zawarcie umów z organizacjami pomocowymi, którym będą przekazywać żywność z krótkim terminem przydatności do spożycia. Za wyrzucanie dobrej żywności będą płaciły (10 groszy za 1 kg).

Według szacunków Banków Żywności te przepisy pozwolą na uratowanie nawet 100 tys. ton żywności więcej niż dotychczas. – „Bardzo nas to cieszy – komentuje Jan Burniak, prezes Banku Żywności w Opolu. – Będziemy zabiegali, żeby placówki handlowe podpisywały umowy bezpośrednio z organizacjami, żeby żywność trafiała w jak najkrótszym czasie do kotła lub do podopiecznych organizacji” – dodaje.
Dotychczas z BŻ na zasadzie dobrowolności współpracowały m.in. Makro i Tesco.

Do tej pory przepisy przeciwdziałające marnotrawstwu żywności wprowadzono m.in. we Włoszech, Francji, Czechach i Belgii.

Niepełnosprawni jednak dostaną?

Niepełnosprawni jednak dostaną?

Dodatkowe świadczenie dla osób niepełnosprawnych coraz bliżej – Sejm uchwalił właśnie poprawkę, która gwarantuje dodatek pieniężny osobom niezdolnym do samodzielnej egzystencji.

Za uchwaleniem ustawy o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji z poprawką głosowało 428 posłów, dwóch było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Poprawkę przyjęta przez Sejm została zgłoszona przez Kukiz’15 i dotyczy podniesienia kryterium dochodowego uprawniającego do świadczenia.
Kto otrzyma świadczenie? Będą mogły o nie wystąpić osoby, które ukończyły 18 lat i mają orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji (chodzi o orzeczenia o: całkowitej niezdolności do pracy i samodzielnej egzystencji; o niezdolności do samodzielnej egzystencji; o całkowitej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym i niezdolności do samodzielnej egzystencji; o całkowitej niezdolności do służby i samodzielnej egzystencji). Aby otrzymać świadczenie, trzeba będzie złożyć wniosek do ZUS lub do innego organu wypłacającego świadczenia emerytalno-rentowe. Dodatek będzie przysługiwać od miesiąca, w którym przyjęto prawidłowo złożony wniosek.

Świadczenie będzie wynosiło maksymalnie 500 zł netto miesięcznie, może jednak wynosić mniej – wyrównanie będzie sięgało tylko do wysokości płacy minimalnej.

Świadczenie i koszty obsługi mają być finansowane z pieniędzy Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Ustawa wchodzi w życie 1 października br.

Piesi jednak mają szansę?

Piesi jednak mają szansę?

Komisja Senatu poparła prace nad ustawowym pierwszeństwem pieszych.

Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji jednogłośnie skierowała w środę do dalszych prac legislacyjnych petycję dotyczącą pierwszeństwa na przejściach dla pieszych, którzy nie tylko na nich są, ale też zbliżają się do nich. Po raz pierwszy inicjatywa w tej sprawie została poparta w parlamencie. Niedawno podobną petycję odrzucili posłowie.

Petycja zmienia treść jednego z zapisów ustawy. Zawiera ona propozycję, by artykuł 26. Prawa o ruchu drogowym miał treść „Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu dla pieszych lub zbliżającemu się do takiego przejścia”. Dziś pierwszeństwo ma tylko pieszy, który już jest na przejściu.

W Unii Europejskiej Polska jest na samym końcu skali, jeśli chodzi o śmiertelność w wypadkach drogowych i liczbę ofiar na przejściach. Postulowane rozwiązanie obowiązuje już w Beneluksie, Francji, Szwajcarii, Niemczech czy Czechach.

Co teraz? Do zmiany prawa jeszcze daleko. Inicjatywę ustawodawczą ma Senat jako całość. Szkic niewielkiej nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, który byłby efektem petycji, może przygotować komisja senacka lub dziesięciu senatorów. Ale by stał się projektem skierowanym do Sejmu, musi zostać przyjęty na plenarnym posiedzeniu Senatu, a wcześniej przejść przez senacką komisję ustawodawczą.