Wielka płyta z nową twarzą

Wielka płyta z nową twarzą

Jest projekt nowej ustawy – państwo wesprze finansowo ocieplanie budynków z wielkiej płyty. Będzie też wsparcie w budowie mikroinstalacji odnawialnych źródeł energii i pomoc dla gmin w prowadzeniu remontów mieszkalnych budynków komunalnych.

Zmienione na początku roku przepisy zakładają m.in., że dofinansowaniem może zostać objęta wymiana wysokoemisyjnych źródeł ogrzewania na urządzenia spełniające standardy emisji zanieczyszczeń lub podłączenie do sieci ciepłowniczej, czy gazowej przy jednoczesnej termomodernizacji budynku. W pierwszej kolejności wsparcie zostanie skierowane do miejscowości poniżej 100 tys. mieszkańców. Pieniądze trafią do nich za pośrednictwem Funduszu Termomodernizacji i Remontów. Gminy, które zdecydują się skorzystać z programu, będą musiały zidentyfikować gospodarstwa domowe, których dotyczy problem ubóstwa energetycznego, zaplanować i przygotować inwestycje w ramach realizacji przedsięwzięć niskoemisyjnych oraz oszacować ich koszt. To część programu „Czyste Powietrze”. Budżet do 2024 r. Wyniesie 1,2 mld zł.

Przyjęty właśnie przez Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt zakłada m.in., że wsparcie finansowe bloków z wielkiej płyty będzie przeznaczone na wzmocnienie połączeń między warstwą fakturową a warstwą konstrukcyjną w płytach wielowarstwowych za pomocą metalowych kotew. Dodatkowa premia będzie przyznawana w przypadku prowadzenia przez inwestora prac termomodernizacyjnych, a jej wartość będzie stanowiła 50 proc. kosztów zakupu i montażu kotew.

Pomoc w prowadzeniu remontów mieszkalnych budynków komunalnych otrzymają samorządy. Gminy będą mogły ubiegać się o premie remontowe w wysokości 50 proc. wartości realizowanych przedsięwzięć. Zmiana przewiduje także dodatkowe wsparcie dla inwestorów, którzy przy okazji prowadzenia termomodernizacji, zainstalują w budynkach systemy odnawialnych źródeł energii.

Są i ciemniejsze strony projektu: przypomnijmy, że w ostatnich dniach swój raport na temat termomodernizacji przedstawiła Najwyższa Izba Kontroli. Wynika z niego, że termomodernizacja z pieniędzy publicznych daje o 42 proc. mniejsze efekty, niż wynika to z audytów energetycznych.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Piec zostaje

Piec zostaje

Dobra wiadomość – dzięki aktywnej postawie związków zawodowych stalownia w krakowskiej hucie nie zostanie wyłączona z pracy, a wielki piec nie wygaśnie.

Jak informuje portal OPZZ, 25 lipca 2019, odbyło się spotkanie prezesa spółki ArcelorMittal, Geert’a Verbeeck’a ze związkowcami, którzy brali udział w pikiecie przed siedzibą firmy w Dąbrowie Górniczej. Poinformował on, że ulegając presji związków zawodowych wspieranych przez ogólnopolską centralę, zarząd spółki podjął decyzję o bezterminowym wstrzymaniu planów wyłączenia wielkiego pieca.

„Była to największa manifestacja pracownicza (w hutnictwie) od czasu, kiedy polskie huty przejął ArcelorMittal. Była ona pokojowa, była zrobiona po to żeby uświadomić zarządowi, że jesteśmy zdeterminowani. Było ponad tysiąc osób i zobaczono, że to nie są żarty, że trzeba brać pod uwagę zdanie strony związkowej i pracowniczej” – mówił w rozmowie z Łukaszem Mycka z Biura Prasowego Ogólnopolskiego Porozumienia Związków zawodowych, Krzysztof Wójcik – Przewodniczący NSZZ Pracowników ArcelorMittal S.A..

Chcemy napojów w butelkach zwrotnych

Chcemy napojów w butelkach zwrotnych

94 proc. Polaków popiera kaucję, 71 proc. deklaruje, że chodziłoby do butelkomatów.

Takie wyniki pokazuje sondaż Kantar przeprowadzony na zlecenie „Gazety Wyborczej”. 10 krajów Europy wprowadziło już system kaucyjny. Wystarczy, że mieszkańcy raz w tygodniu – czy częściej, idąc po prostu na małe zakupy – dostarczą puste plastikowe i szklane butelki po napojach do sklepów, i dostaną zwrot kaucji. Polacy muszą nadal po prostu wyrzucać je na śmietnik.

74 proc. ankietowanych odpowiedziało „zdecydowanie tak” na pytanie, czy poparłoby taki sposób obrotu opakowaniami. Kolejnych 20 proc. udzieliło odpowiedzi „raczej tak”. Jako motywację wskazywali przede wszystkim dbałość o środowisko. 88 proc. osób wyraziło pogląd, że warto wprowadzić kaucję, bo zapewnia ona lepszą ochronę środowiska naturalnego. Pozostałych 12 proc. zwolenników kaucji oceniło ją jako dobry sposób na odzyskanie pieniędzy. Prawie 3/4 wszystkich badanych deklaruje gotowość do odnoszenia wszystkich opakowań za kaucją do punktów zbiórki. Kolejnych 17 proc. robiłoby to „często”.

Unia Europejska zarządziła, by poziom ilości poddawanych recyclingowi butelek osiągnął do 2029 r. w krajach członkowskich 90 proc. Polska wie, że nie wypracuje tego wskaźnika bez wprowadzenia kaucji.

Badania przeprowadzone w Estonii w 2003 r. wykazały, że to one stanowiły 80 proc. odpadów w przydrożnych rowach. Po wprowadzeniu kaucji powtórzono badania – stopień zaśmiecenia butelkami spadł do 10 proc., bo nowych nikt nie wyrzucał, a stare wyzbierali chętni na zarobek.

 

Niezatrudnia(l)ni

Niezatrudnia(l)ni

W Polsce większość osób niepełnosprawnych pozostaje poza rynkiem pracy i jest to zjawisko występujące od lat. Wskaźnik zatrudnienia, choć nieco poprawił się w ostatnich latach, jest wciąż jednym z najniższych w Europie – informuje Najwyższa Izba Kontroli.

Jednostki administracji publicznej w zdecydowanej większości nie podejmowały skutecznych działań w celu zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami, choć Polska zobowiązała się do tego w 2012 roku. Ratyfikując 6 września 2012 r. Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych, w art. 27 uznała prawo osób niepełnosprawnych do pracy, na zasadach równości z innymi osobami oraz zobowiązała się do zagwarantowania i popierania realizacji ich prawa do pracy między innymi poprzez popieranie zatrudnienia osób niepełnosprawnych w sektorze publicznym oraz zdobywanie przez nich doświadczenia zawodowego.

W 2017 roku wskaźnik zatrudnienia osób niepełnosprawnych w wieku produkcyjnym wyniósł 26,3%, W porównaniu do wyników z roku 2016 wskaźnik zatrudnienia wzrósł o 2,6 pkt proc. (wzrost o 3,8 pkt proc. w stosunku do roku 2015). Pomimo wzrostu wskaźnika zatrudnienia osób niepełnosprawnych, nadal pozostaje on na bardzo niskim poziomie, prawie dwukrotnie niższym niż średnia unijna (48,7%).

NIK objęła kontrolą 35 jednostek z terenu siedmiu województw, a w każdym z nich po dwie jednostki administracji samorządowej, jedną administracji rządowej i dwie państwowe osoby prawne.

Kontrola pokazała, że większość pracodawców publicznych (27 z 35, czyli 77,2%) nie podejmowała dodatkowych inicjatyw ukierunkowanych na zapewnienie osobom z niepełnosprawnościami, na zasadzie równości z innymi osobami, prawa do pracy oraz zdobywania doświadczenia zawodowego. Do działań takich, wychodzących naprzeciw potrzebom tego środowiska, można zaliczyć: [1] nawiązanie współpracy z organizacjami pozarządowymi działającymi na rzecz osób z niepełnosprawnościami; [2] z uczelniami wyższymi w celu upowszechnienia wiedzy o możliwości zatrudnienia czy odbycia praktyk; [3] zamieszczanie informacji o wolnych stanowiskach pracy na stronach przeznaczonych głównie dla osób niepełnosprawnych.

NIK ocenia, że brak aktywności w nawiązaniu współpracy ze środowiskami skupiającymi poszukujące pracy osoby niepełnosprawne był jedną z przyczyn niewielkiego zainteresowania ogłaszanymi naborami, nie sprzyjał też eliminowaniu barier występujących również po stronie osób z niepełnosprawnościami. W rezultacie tylko w 11% (w 148 z 1 335) ogłoszonych w ostatnich trzech latach naborów, aplikacje złożyły 202 osoby niepełnosprawne, spośród których zaledwie 33 (16,3%) zostały przyjęte do pracy.
Z ustaleń kontroli wynika, że średni wskaźnik zatrudnienia osób niepełnosprawnych w skontrolowanych jednostkach był niski – na koniec czerwca 2018 r. wyniósł zaledwie 3,05%.

Blisko 46% skontrolowanych pracodawców nie przestrzegało praw pracowników z niepełnosprawnościami, określonych w przepisach art. 15, 17 i 19 ustawy o rehabilitacji. Pracodawcy nie przestrzegali szczególnych norm czasu pracy pracowników niepełnosprawnych. Praca była świadczona w porze nocnej, powyżej ośmiu godzin na dobę czy też z przekroczeniem norm tygodniowego czasu pracy.

[Zdjęcie: Tomasz Chmielewski]