Zastraszanie to przestępstwo

Zastraszanie to przestępstwo

Rok więzienia w zawieszeniu za nękanie lokatorów, 8 tysięcy złotych grzywny i 75 tysięcy rekompensaty dla pokrzywdzonych – to wyrok w sprawie Piotra B., kamienicznika z Poznania.

Jak podaje Radio Poznań, Piotr B. zaczął nękać lokatorów tej łazarskiej kamienicy w 2017 roku. Chciał, żeby się jak najszybciej wyprowadzili – przed terminem ustawowym, który wynosi 3 lata. Rozpoczął remont budynku, mimo że nie był on wcale konieczny. Jednak pozwoliło mu to dodatkowo utrudnić życie mieszkańcom, zalać ich mieszkania wodą i zasypać gruzem.

Gehenna lokatorów trwała kilka miesięcy i wszyscy wyprowadzili się do lokali komunalnych. Piotr B. w opróżnionym budynku otworzył hostel.
Sąd uznał Piotra B. winnym wszystkich tych czynów, jednak nie skazał go na karę bezwzględnego więzienia, mimo że tego chciała prokuratura, ze względu na porozumienie, jakie oskarżony zawarł z lokatorami. Piotr B. w sumie wypłaci im 75 tysięcy złotych rekompensaty.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Rodzinne nie znaczy propracownicze

Rodzinne nie znaczy propracownicze

Pracownicy firm rodzinnych twierdzą, że pracuje się w nich zazwyczaj wiele lat, ale za zbyt małe wynagrodzenia.

Instytut Biznesu Rodzinnego opublikował raport „Pracownicy o firmach rodzinnych. Czy „rodzinność” firmy ma znaczenie?”. Ponad połowa (55 proc.) badanych uważa, iż stabilność zatrudnienia jest w firmach rodzinnych wyższa niż w nierodzinnych. Zatrudnienie pracownika postrzegają bardziej długoterminowo. Również kandydaci czują się zdecydowanie bardziej związani z firmami rodzinnymi i rzadziej podejmują decyzje o zmianie pracy.

Natomiast najgorzej wypadły kwestie finansowe. Zaledwie 9 proc. pracowników jest przekonanych, że firmy rodzinne oferują wyższe wynagrodzenie niż firmy nierodzinne. Wynagrodzenie jest jednym z najistotniejszych czynników dla kandydatów, więc do pozyskiwania wyjątkowych pracowników niezbędne jest dostosowywanie poziomu wynagrodzeń do standardów konkurencji – czytamy w raporcie.

Aż 60 proc. respondentów uważa, że zasady wynagradzania oraz możliwości planowania ścieżki kariery w firmach rodzinnych nie są tak jasne jak w pozostałych firmach. Nieznajomość systemów premiowania oraz naliczania pensji może wpływać na poczucie niesprawiedliwości u pracowników i wrażenie niewłaściwego wynagradzania za pracę.

Raport wskazuje, że pracownicy przyznają, że nepotyzm nadal jest zjawiskiem widocznym w firmach rodzinnych. Na jego obecność wskazało 49 proc. biorących udział w badaniu. W komentarzach udzielanych do badania pojawiły się opinie, że firmy rodzinne kojarzą się z brakiem kompetencji wśród zatrudnionych członków rodziny (najczęściej są to kierownicze stanowiska) oraz że członek rodziny pracujący w firmie rodzinnej nie musi być kompetentny, posiadać branżowego wykształcenia, nie musi nawet dobrze pracować oraz że w firmach rodzinnych często występują duże różnice w stawkach płaconych osobom z rodziny w porównaniu do lepiej wykształconych i efektywniej pracujących pracowników.

O surowsze zasady BHP

O surowsze zasady BHP

We włoskiej fabryce Fiata jeden z pracowników poniósł śmierć przesuwając formę pod prasą. Robotnicy wezwali od ośmiogodzinnego strajku w imię walki o poprawę bezpieczeństwa pracy.

Tak poważnego wypadku nie było w fabrykach Fiata od kilku lat. Po wypadku trzy związki zawodowe: FIOM, FIM i UILM, wezwały we wtorek do strajku w fabryce FCA w Cassino w środkowych Włoszech, gdzie czterdziestoletni mężczyzna zginął, wykonując swoje standardowe obowiązki zawodowe.

Szefowie FIOM, Francesca Re David i Michele Palma, wezwali rząd do zaostrzenia procedur mających na celu ochronę i nadzór nad bezpieczeństwem pracy. Według przedstawicieli związku na obie kwestie miał wpływ niedostatek personelu.

Nie tak łatwo zwolnić

Nie tak łatwo zwolnić

Pozytywna zmiana w kodeksie pracy – już po nieprawomocnym wyroku w I instancji zwolniony na nieuprawnionej podstawie pracownik będzie mógł zostać przywrócony na stanowisko.

Zmianę przepisów wprowadziła nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw z 4 lipca 2019 r. Została opublikowana 6 sierpnia. Większość przepisów wejdzie w życie 7 listopada, niektóre obowiązują od 21 sierpnia.

Jak informuje portal wyborcza.biz, jedna z najważniejszych zmian dotyczy pracowników zwolnionych z firmy. W art. 4772 zapisano, że „uznając wypowiedzenie umowy o pracę za bezskuteczne albo przywracając pracownika do pracy, sąd na wniosek pracownika może w wyroku nałożyć na pracodawcę obowiązek dalszego zatrudnienia pracownika do czasu prawomocnego zakończenia postępowania”.

Długie czekanie na wyrok w I i II instancji, z którym obecnie mamy do czynienia, powoduje, że w trakcie procesu pracownik pozbawiony jest środków do życia. Gdy w końcu wygra przed dwoma instancjami, powrót do pracy może nie być możliwy, bo albo stanowisko zostało faktycznie zlikwidowane, albo zakład zbankrutował lub został zamknięty. Dochodziło też do sytuacji, gdy w trakcie procesu pracownik zatrudniał się w innym miejscu i powrót do dawnego zakładu pracy nie był możliwy.

Teraz pracodawca będzie musiał przyjąć zwolnionego pracownika już po wyroku sądu I instancji. Rząd tłumaczy, że chciał w ten sposób zapewnić pracownikowi większą ochronę.
Zdaniem związkowców to, że już sąd I instancji będzie mógł nakazać zatrudnienie zwolnionego pracownika, spowoduje, że aż o połowę skróci się czas, w którym pokrzywdzony zostanie przywrócony do pracy. – Obecnie przepisy ochronne są fikcyjne, bo z powodu przewlekłości postępowań sądowych bezprawnie zwolnieni pracownicy nawet kilka lat pozostawali bez pracy – mówią związkowcy z „Solidarności”.