Mikrofirmy wyzyskują

Mikrofirmy wyzyskują

Według najnowszych badań GUS, jeśli mamy szukać wyzysku, to w polskich mikrofirmach. Ich właściciele dużo zarabiają, ale mało płacą pracownikom.

O ile w firmach zatrudniających minimum 10 pracowników zarabia się średnio 4,85 tys. zł brutto, to w mikrofirmach (do 9 pracowników) zaledwie 3,08 tys. zł brutto.

Według danych GUS, zyski 2,15 mln mikrofirm wzrosły w ubiegłym roku o 23,1 proc. do 174,5 mld zł przy przychodach o 18 proc. wyższych – 1 323 mld zł. Każde sto złotych przychodów daje najmniejszym firmom 13 zł 18 gr zysku. Większe przedsiębiorstwa zarabiają zatem w przeliczeniu „na głowę pracownika” mniej niż mikrofirmy – mimo to płacą mu lepiej. Poważne różnice są np. w przetwórstwie przemysłowym – płace o 38 proc. niższe w firmach mikro- niż w dużych.  Najmniej mikrofimy płacą w województwach: podkarpackim (2,47 tys. zł brutto miesięcznie) i warmińsko-mazurskim (2,48 tys. zł).

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Do Jastrzębia wróci kolej

Do Jastrzębia wróci kolej

Jastrzębie Zdrój zniknie z listy miast pozbawionych dostępu do kolei. Przez miasto będzie przebiegać część trasy kolejowej Katowice-Ostrava.

Inwestycja ma zostać zrealizowana przez CPK wspólnie z czeskim zarządcą torów SŽDC. Nowy odcinek linii kolejowej, która połączy Jastrzębie- Zdrój ze światem, ma stanowić brakujące ogniwo na Transeuropejskiej Sieci Transportowej TEN-T. Powstanie on w ramach budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Jak poinformowali w trakcie katowickiej konferencji Impact mobility rEVolution przedstawiciele CPK, spółce przyznane zostało prawie 2 mln euro ze środków UE na prace przygotowawcze do budowy 30 kilometrów linii kolejowej w pobliżu granicy Polski i Czech. Chodzi konkretnie o fragment od granicy do Jastrzębia Zdroju i o połączenie z istniejącą linią Chybie-Żory. Odcinek ten stanowić ma brakujące ogniwo na Transeuropejskiej Sieci Transportowej TEN-T (docelowo ma tędy przebiegać transgraniczna linia dużych prędkości V4 Budapeszt-Bratysława-Brno-Warszawa). W ramach prac zaproponowany zostanie też przebieg nowego korytarza kolejowego Jastrzębie Zdrój-Katowice.

Inwestycja pozwoli nie tylko na lepsze skomunikowanie kolejowe Polski z sąsiadami, ale włączy też do sieci połączeń dalekobieżnych prawie 90-tysięczne Jastrzębie-Zdrój, czyli obecnie największe w Polsce miasto bez dostępu do kolei.

I tak wyjadą?

I tak wyjadą?

24 proc. pracowników rozważa wyjazd do pracy za granicę w ciągu najbliższego roku. To wyniki 37. edycji badania „Monitor Rynku Pracy”.

Niemal jedna czwarta badanych pracowników rozważa wyjazd do pracy za granicę w ciągu najbliższego roku – 4 proc. ogółu pracowników na stałe, 10 proc. na czas określony (zazwyczaj na okres kilku miesięcy – do pół roku lub na rok-dwa lata), a 10 proc. jeszcze nie wie, na jak długo. Takie wnioski płyną z 37. edycji badania „Monitor Rynku Pracy” firmy Randstad. Najwięcej osób chce wyjechać ze wschodniej Polski – aż 30 proc. badanych.

Częściej wyjazd za granicę w celach zarobkowych rozważają osoby z najmłodszej grupy wiekowej (34 proc.), osoby z wykształceniem podstawowym (aż 36 proc.), pracownicy fizyczni – zarówno wykwalifikowani (36 proc.), jak i niewykwalifikowani (29 proc.), a także inżynierowie (33 proc.). Wyjechać chcą budowlańcy i pracownicy hotelarstwa oraz gastronomii.

Głównym powodem, dla którego zatrudnieni rozważają emigrację jest chęć otrzymania lepiej płatnej pracy, na lepszych warunkach. Na ten czynnik wskazało aż 63 proc.

Dość niewolnictwa niskich płac

Dość niewolnictwa niskich płac

Komisja Młodych OPZZ domaga się zwiększenia płacy minimalnej do wysokości 68 proc. przeciętnego wynagrodzenia, a także ogólnego wzrostu płac w gospodarce.

7 października obchodzony jest Światowy Dzień Godnej Pracy. Tego dnia młodzi związkowcy z Komisji Młodych Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych zorganizowali happening pod Ministerstwem Rodziny i Polityki Społecznej w Warszawie obrazując w formie humorystycznej, jak wygląda sytuacja młodych pracowników. Przebrani za więźniów trzymali transparenty: „Polska Potrzebuje Wyższych Płac”, „50% Polek i Polaków zarabia mniej niż 2513 zł”, „Z pracownika nie ma niewolnika”, czy „Uczciwa praca = godziwa płaca”.

Czujemy się niewolnikami niskich pensji. Pomimo zapowiedzi rządzących sytuacja pod względem zarobków dalej wygląda fatalnie. Pensja minimalna wzrasta zbyt wolno. W Polsce to jedynie 2250 zł brutto (1634 zł netto). Dla porównania w Niemczech wynosi ona 1557 euro, czyli 6726 zł, a w Irlandii 1656 euro, czyli 7154 zł. Jednocześnie w tym państwach poziom usług publicznych stoi na dużo wyższym poziomie – nie trzeba za nie dodatkowo płacić. Nawet po podniesieniu płacy minimalnej do 4000 zł brutto, czyli 2853 zł „na rękę”, będziemy żyli od pierwszego do pierwszego – mówi Konrad Więcek, Przewodniczący Komisji Młodych OPZZ.

Zdaniem protestujących obecna wysokość płacy minimalnej nie daje możliwości samodzielnego utrzymania się. Zapowiedzi jej wzrostu przyjmują ze zrozumieniem, ale ich zdaniem to niestety kropla w morzu potrzeb. – Uważamy, że ta zapowiadana kwota niestety je zbyt niska, a rządzącym brakuje wizji wzrostu płac w całej gospodarce. Po pierwsze chcemy, by zgodnie z wytycznymi Komitetu Niezależnych Ekspertów Rady Europy, płaca minimalna wynosiła co najmniej 68% przeciętnego wynagrodzenia, a po drugie by to przeciętne wynagrodzenie, by płace w całej gospodarce, były na tyle wysokie, by to 68% wynosiło tyle, ile płaca minimalna u naszych zachodnich sąsiadów. Żadna z partii politycznych nie ma aktualnie takiej wizji, dlatego tu jesteśmy – mówią młodzi związkowcy z Komisji Młodych Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.