Jest gdzie leczyć, ale nie ma komu

Jest gdzie leczyć, ale nie ma komu

Zdaniem Naczelnej Rady Lekarskiej w Polsce brakuje obecnie 68 tys. lekarzy. W ostatnich latach ich liczba wzrosła, ale i tak jesteśmy na szarym końcu w UE.

Jeśli chodzi o liczbę lekarzy na 1000 mieszkańców, jesteśmy na szarym końcu w Europie. W Polsce jest to 2,4; średnia europejska to 3,6 (dane OECD i KE) – mówi PAP wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Krzysztof Madej. Oficjalnie podawane dane mówią o braku 50 tys. lekarzy. Obliczyliśmy, że na podstawie danych z Centralnego Rejestru Lekarzy brakuje ok. 68 tys. lekarzy – dodaje.

Jednocześnie PAP informuje, że w ostatnich 5 latach liczba lekarzy wzrosła o ok. 11 tysięcy.

Kogo potrzeba w polskich szpitalach najbardziej? Przede wszystkim psychiatrów, onkologów i hematologów dziecięcych, anestezjologów, chirurgów onkologicznych i specjalistów z zakresu chorób płuc u dzieci.

Z drugiej strony jednak, według danych Eurostatu, w polskich szpitalach nie ma wielkiego problemu z dostępnością łóżek. Dysponujemy 663 łóżkami na 100 tys. mieszkańców, wyprzedzając pod tym względem Francję, Portugalię, Hiszpanię, Włochy i Wielką Brytanię.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Stres nasz powszedni

Stres nasz powszedni

Stres związany z pracą u 28 proc. Polek wywołuje zaburzenia snu. 32 proc. na regenerację po stresujących sytuacjach zawodowych potrzebuje dwóch tygodni urlopu.

Jak informuje pulshr.pl, badanie „Polacy a stres w pracy i w życiu” wykazało, iż 17 proc. spośród badanych Polek narzeka na zmęczenie jako skutek nerwowych sytuacji, 13 proc. odczuwa napięcie psychosomatyczne w postaci bólów brzucha lub głowy. Do depresji jako efektu odczuwania długotrwałego stresu przyznaje się 9 proc. Polek.

Aby odreagować nerwowe sytuacje, 36 proc. zapytanych kobiet potrzebuje 3 dni, które mogą złagodzić skutki stresu. U 32 proc. respondentek potrzebny na regenerację czas to 2 tygodnie urlopu. Według 16 proc. już tydzień jest wystarczający, by umiemy się wyłączyć i poszukać sposobów na relaks. Według 16 proc. kobiet zbawienne w walce ze stresem są weekendy, pozwalające złapać dystans i trochę odpocząć.

Reprywatyzacja bez zmian

Reprywatyzacja bez zmian

Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił decyzję komisji, która wcześniej częściowo cofnęła reprywatyzację kamienicy przy ul. Nabielaka 9 w Warszawie. Oznacza to, że handlarz roszczeniami nie musi zwracać prawie 3 mln zł ze sprzedaży mieszkań nabytych po przejęciu przez siebie domu.

Przy Nabielaka 9 mieszkała śmiertlena ofiara reprywatyzacji, Jolanta Brzeska. W 2006 r. kamienia została przekazana trojgu spadkobiercom i znanemu „kupcowi roszczeń” Markowi M., który miał nabyć część praw od innych spadkobierców
Reprywatyzację nieruchomości komisja weryfikacyjna uchyliła w 2017 r., nakazując Markowi M. zwrot ponad 2,9 mln zł. Komisja argumentowała, że po reprywatyzacji sytuacja lokatorów kamienicy radykalnie się pogorszyła: podwyższono czynsze, co doprowadziło do powstania zaległości finansowych, a to z kolei skutkowało postępowaniami o zapłatę i eksmisjami. W konsekwencji niemal wszyscy lokatorzy opuścili swoje mieszkania.

Skargę na decyzję komisji w zakresie uzasadnienia złożyło m.st. Warszawa, zaskarżył ją także Marek M.

Wczoraj warszawski sąd zdecydował o jej uchyleniu, odrzucając wcześniej wniosek ratusza o odroczenie postępowania.  To jest rokosz sądów administracyjnych, to jest bunt sędziów wobec konstytucji. Sędziowie występują przeciwko elementarnym zasadom współżycia społecznego. To jest nieprawdopodobne, że instytucja, która ma stać na straży praworządności, po prostu ją łamie w sposób spektakularny – mówi Jan Śpiewak ze stowarzyszenia Wolne Miasto.

Kolejny bank znacjonalizowany?

Kolejny bank znacjonalizowany?

Wiele wskazuje na to, że mBank może niebawem trafić pod kuratelę Skarbu Państwa.

To czwarty co do wielkości aktywów bank w Polsce, mający prawie 8 proc. udziału w rynku. Jego głównym akcjonariuszem jest Commerzbank, kontrolujący 69 proc. kapitału. Wicelider niemieckiego rynku od lat ma problemy finansowe i w nowej strategii, mającej pomóc mu w odbudowie rentowności, zakłada sprzedaż mBanku.

Rząd jest zainteresowany, żeby aktywa mBanku, wystawione na sprzedaż przez Commerzbank, przeszły w ręce instytucji, które, można powiedzieć, są bardziej krajowe, aniżeli zagraniczne – powiedział we wtorek minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Uważamy, że my jako rząd powinniśmy być tego typu aktywami zainteresowani, ale również, że nasze krajowe instytucje powinny być tego typu aktywami zainteresowane, bo najczęściej dochodzi do przejęcia tego typu aktywów przecież nie przez rząd, tylko przez instytucje finansowe – dodał w wywiadzie dla Polskiego Radia 24.

Nacjonalizacja w sektorze bankowym, czyli kupienie danego podmiotu bezpośrednio przez Skarb Państwa bądź pośrednio przez spółki zależne od Skarbu Państwa, jest wpisana w program Prawa i Sprawiedliwości. Po Banku Pekao oraz Alior Banku może jej ulec mBank.

Jeżeli formalnie mBank zostanie zaprezentowany jako wystawiony na sprzedaż, to naszym obowiązkiem jest analiza tych aktywów – to bank, który jest bankiem dużym, spełnia nasze wcześniejsze oczekiwania dotyczące rozmiarów, jest instytucją z aktywami ponad 100 mld zł. Naturalnie będziemy się temu przyglądali – mówi Zbigniew Jagiełło, prezes banku PKO SA.