Castorama łamie konstytucję?

Castorama łamie konstytucję?

Siedmiu z dziewięciu członków władz międzyzakładowej „Solidarności” w Castorama Polska zostało zwolnionych dyscyplinarnie pod zarzutem rzekomego działania na szkodę firmy. Każdy objęty jest szczególną ochroną przed zwolnieniem i bez prawomocnego wyroku nie wolno było ich zwolnić. „Solidarność” uznaje takie postępowanie firmy za łamanie konstytucji.

Zwolnienie nastąpiło 5 listopada. Spośród 10 członków Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” przy Castorama Polska Sp. z o.o. dyscyplinarki otrzymało 7 osób (m.in. z Kalisza, Słupska, Zgorzelca, Lublina, Ostrowca Świętokrzyskiego i Łodzi). Pozostałe prawdopodobnie też zostały zwolnione, ale z racji nieobecności nie dostarczono im wypowiedzeń. Bezpośrednim powodem są wpisy na portalach społecznościowych, które w ocenie pracodawcy nawołują do krytyki jego działań i zdaniem zarządu Spółki działają na szkodę firmy, podważając jej dobre imię.

Jak pisze portal solidarnosc.org.pl, sprawą zajęło się obradujące dzisiaj w Gdańsku Prezydium Komisji Krajowej, które w swoim stanowisku uznało zwolnienie będących pod szczególną ochroną członków komisji za rażące złamanie prawa i określiło działanie pracodawcy mianem szykanowania pracowników za prowadzenie działalności związkowej.

Prezydium zapowiedziało, że udzieli zwolnionym wszelkiego wsparcia.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Luka na kolei

Luka na kolei

Ponad 40 proc. polskich maszynistów ma więcej niż 50 lat. Zapotrzebowanie na ten zawód z każdym rokiem będzie wzrastać, ale jest ogromna luka pokoleniowa.

Jak donosi portal Rynek Kolejowy, z analizy danych posiadanych przez Urząd Transportu Kolejowego wynika, że na koniec kwietnia 2019 roku najliczniejszą grupę stanowią maszyniści, którzy mają ukończone 55 lat. Było ich aż 4401, co stanowi 26,21% całej grupy zawodowej. Z tej grupy aż 1313, czyli 7,82% maszynistów ukończyło wiek 60 lat, a więc nabyło uprawnienia emerytalne. Maszyniści w przedziale wiekowym od 50 do 55 lat stanowią 15,34% grupy zawodowej. Jest ich 2575. Oznacza to, że 41,5% maszynistów przekroczyła 50 lat.

Na rynku pracy brakuje obecnie nawet 2000 prowadzących pojazdy trakcyjne. Co więcej: istnieje realne zagrożenie, że rozwój połączeń kolejowych zostanie zatrzymany przez brak pracowników do obsługi taboru. Grozi to zwłaszcza połączeniom pasażerskim, ponieważ przewoźnicy cargo z reguły lepiej wynagradzają swoich maszynistów. W związku z masowym przechodzeniem pracowników na emeryturę i występowaniem tzw. luki pokoleniowej wśród maszynistów, grupa pracowników z krótkim stażem sukcesywnie będzie się zwiększać.

Znikają porodówki

Znikają porodówki

Od 2018 r. zamknięto w Polsce ponad 20 oddziałów  położniczych. Powodem jest deficyt położników i anestezjologów.

Jak donosi portal Rynek Zdrowia, z raportu ManPower Group wynika, że należą oni do grupy 10 specjalistów najczęściej poszukiwanych przez szpitale. Obecnie niemal co czwarta placówka chce zatrudnić pediatrę, co piąta anestezjologa, a co dziesiąta ginekologa. Dodatkowo anestezjolodzy i ginekolodzy należą do grupy lekarzy najchętniej opuszczających Polskę. Z najnowszych danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że od momentu wejścia naszego kraju do UE za granicę wyjechało niemal tysiąc przedstawicieli pierwszej specjalizacji i ok. 500 drugiej.

Prof. Krzysztof Czajkowski, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii i położnictwa, sugeruje, że rozwiązaniem byłoby połączenie oddziałów tam, gdzie działa więcej placówek i są one położone blisko siebie. Nie da się jednak ukryć, że kilkadziesiąt kilometrów odległości od oddziału położniczego to narażanie życia i zdrowia rodzących kobiet.

Jednak rentowne?

Jednak rentowne?

Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego informuje, że zainteresowanie autobusami uruchamianymi na jego zlecenie jest bardzo wysokie. Samorząd w ramach Funduszu Rozwoju Połączeń Autobusowych uruchomił 29 linii międzypowiatowych. W nowym roku ma powstać kolejne dziewięć.

Po pierwszym miesiącu okazało się, że operatorzy niektórych linii nie będą występowali za naszym pośrednictwem do wojewody o dotację, bo linie te stają się rentowne – mówił podczas ostatniego posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego Grzegorz Jastrzębowski, dyrektor Departamentu Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. Ocenił on tym samym, że uruchomienie przez samorząd regionalny 29 linii międzypowiatowych po ogłoszeniu rozpoczęcia działalności Funduszu Rozwoju Połączeń Autobusowych okazało się sukcesem. Potwierdził przy tym wcześniejsze zapowiedzi uruchomienia 1 stycznia przyszłego roku kolejnych dziewięciu tras.

Zwrócił on także uwagę, że w porównaniu z innymi regionami w województwie łódzkim funkcjonuje najwięcej wspieranych z Funduszu linii uruchamianych na zlecenie powiatów i gmin. Te uruchomiły bowiem ponad 90 tras.
Łódź ma także zamiar poszerzyć ofertę biletu zintegrowanego i objąć nią PKS-y. Oznacza to, że identyczny bilet obowiązywałby na autobus i pociąg.