Czy Kaufland zapłaci więcej?

Czy Kaufland zapłaci więcej?

Międzyzakładowa Organizacja Wolnego Związku Zawodowego „Jedność Pracownicza” walczy z zarządem spółki Kaufland Polska Markety o podwyżkę dla wszystkich pracowników sieci. Mowa o 800 zł miesięcznie.

12 listopada we Wrocławiu odbyły się rozmowy przedstawicieli związku z przedstawicielami spółki. Spotkanie było pokłosiem postulatu, który wysunął związek we wrześniu, domagając się wzrostu płac o 800 zł dla każdego pracownika zatrudnionego w sieci. We wrześniu zarząd Kauflandu nie był w stanie zrealizować żądań związkowców wobec czego doszło do sporu zbiorowego, który obliguje obie strony do bezzwłocznego podjęcia rokowań. Podczas wtorkowej tury rozmów strony również nie doszły do porozumienia.

Jak informują związkowcy, z uwagi na rozbieżność swoich stanowisk istniało duże prawdopodobieństwo wejścia w kolejny etap sporu, w który włącza się mediator wyznaczony przez Ministra Pracy i Polityki Społecznej. By do tego nie doszło, zarząd spółki Kaufland Polska Markety zwrócił się z prośbą do związku zawodowego o wyznaczenie jeszcze jednego spotkania w ramach rokowań . Związkowcy Międzyzakładowej Organizacji WZZ „Jedność Pracownicza” i przedstawiciele Kauflandu wspólnie zdecydowali, że 16 grudnia 2019 r. odbędzie się drugie spotkanie w celu ostatecznego rozwiązania sporu zbiorowego na drodze porozumienia.

W Polsce sieć posiada aktualnie 212 marketów i zatrudnia ok. 16 000 pracowników. Kaufland OST Europa zanotował w 2018 r. w Polsce 10,23 mld zł przychodu i 257 mln zł dochodu.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Roboty okazały się klapą

Roboty okazały się klapą

Speedfactory, najnowocześniejsza, w pełni zautomatyzowana fabryka niemieckiego producenta obuwia sportowego marki Adidas, miała być przełomem w produkcji butów. Okazała się jednak klapą.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, roboty szyjące adidasy nie przyniosły efektów, jakich oczekiwano po innowacyjnej technologii. W konsekwencji Adidas, ledwie cztery lata po ogłoszeniu o uruchomieniu swoich fabryk Speedfactory w Atlancie (USA) i Ansbach (Niemcy), podjął decyzję o ich zamknięciu. Maszyny mają zostać wyłączone w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.

Okazało się, że możliwości maszyn były zbyt ograniczone. Adidas w swoich zakładach Speedfactory była bowiem w stanie produkować jedynie wybrane modele butów. Aby tworzyć kolejne modele firma musiałaby uruchamiać dodatkowe roboty, co prowadziłoby do wzrostu kosztów. Tymczasem ideą innowacyjnych, zrobotyzowanych zakładów miała być szybka i efektywna ekonomicznie produkcja.

Najwięcej wpłacają i najwięcej wyjmują

Najwięcej wpłacają i najwięcej wyjmują

Składka Niemiec do unijnej kasy będzie w nowym budżecie UE aż sześciokrotnie większa niż Polski, ale to właśnie ten kraj najwięcej zyskuje na funkcjonowaniu jednolitego rynku – jak wynika z danych Komisji Europejskiej.

Niemieckie firmy wygrały wiele przetargów na realizowanie projektów finansowanych ze środków polityki spójności w Polsce – powiedział dziennikarzom w Brukseli szef dyrekcji generalnej KE ds. budżetu Gert-Jan Koopman. W przyszłym budżecie na znaczeniu zyskać mają nowe priorytety oraz zadania, w przypadku których przypisanie środków do kraju jest po prostu niemożliwe. Nie da się bowiem przewidzieć, jakie projekty naukowe dostaną dofinansowanie z programu Horyzont Europa ani gdzie popłyną środki z nowego Europejskiego Funduszu Obronnego.

Dane KE potwierdzają dobrze znany fakt, że to Niemcy są największym płatnikiem do unijnej kasy. W 2020 r. ich składka narodowa ma wynieść 26,5 mld euro, a w 2027 r. (m.in. ze względu na inflację) ma wzrosnąć do 34,98 mld euro. W przypadku Polski będzie to odpowiednio 4,5 mld euro oraz 6,18 mld euro.Bardzo wysokie różnice w liczbach bezwzględnych praktycznie znikają, gdy spojrzy się na składki jako na procent dochodu narodowego brutto. Wówczas średnia dla Niemiec na lata 2021-2027 ma wynieść 0,88 proc. DNB, a dla Polski 0,97 DNB.

Komisja przedstawiła w swojej prezentacji również zyski związane z integracją jednolitego rynku. Ten aspekt jest całkowicie pomijany w dyskusjach na temat składek poszczególnych krajów, a pokazuje, że z gospodarczego punktu widzenia to najbardziej rozwinięte, a zatem najbogatsze państwa są największymi wygranymi funkcjonowania UE. Szacunki dotyczące Niemiec pokazują, że ten kraj ma zyskiwać średnio rocznie 208 miliardów euro na funkcjonowaniu jednolitego rynku, co odpowiada 5,22 proc. DNB. Państwa z jeszcze bardziej otwartymi gospodarkami, mocno nastawione na eksport, takie jak np. Holandia, zyskują relatywnie więcej (9,46 proc. DNB, czyli 84 mld euro). W przypadku Polski zyski z funkcjonowania jednolitego rynku są szacowane na 43,83 mld euro rocznie, co odpowiada 7,1 proc. DNB.

Koniec kombinatu?

Koniec kombinatu?

Prezes koncernu ArcelorMittal Poland, ogłosił, że jeszcze w listopadzie dojdzie do wygaszenia wielkiego pieca w Nowej Hucie. Taka sytuacja nie zdarzyła się do tej pory ani razu w 70-letniej historii kombinatu.

Według nieoficjalnych informacji wygaszenie pieca ma nastąpić 23 listopada. Przedstawiciel związkowców Józef Kawula, cytowany przez RMF24.pl twierdzi, że w ciągu 3 miesięcy pracę może stracić 1,5-3 tysięcy osób. Część z nich ma otrzymywać postojowe, a część jeździć do pracy w Dąbrowie Górniczej.

ArcelorMittal posiada pięć hut w Polsce, co stanowi 70 proc. potencjału polskiego przemysłu hutniczego. Zatrudnia łącznie 12 tysięcy pracowników. Zakończony w 2017 roku remont pieca w Nowej Hucie, który teraz jest wygaszany, kosztował koncern 200 milionów zł. Teraz firma tłumaczy decyzję „spowolnieniem w światowym handlu stalą”.

Związek zawodowy Solidarność 80 nie wyraża zgody na wygaszenie pieca, które nazywa „wygaszeniem hutnictwa”.Po raz wtóry wzywamy Rząd do aktywnego włączenia się w proces ratowania przemysłu energochłonnego. Tylko działając wspólnie ocalić przed likwidacją możemy takie zakłady jak krakowska huta. Zagrożone są tysiące miejsc pracy. Negatywnie odbije się to także na gospodarce i kosztach życia wszystkich obywateli” – piszą związkowcy w liście do premiera.