Czechy walczą z cyfrowymi gigantami

Czechy walczą z cyfrowymi gigantami

Kilka dni temu czeski rząd zaakceptował objęcie cyfrowym podatkiem Facebooka, Google, Amazona i Apple. To tzw. podatek GAFA.

Po miesiącach dyskusji i debat Czechy zdecydowały się na wprowadzenie tego 7% podatku. Podatek zacznie obowiązywać w połowie 2020 r. – „Nie możemy dłużej czekać i tolerować nierównej konkurencji światowych gigantów z innymi przedsiębiorcami – powiedziała minister finansów. – Wprowadzamy własne, tymczasowe rozwiązanie, które będzie obowiązywać aż do zawarcia międzynarodowego porozumienia”.

Rząd szacuje wpływy z podatku na 195 mln EUR rocznie. Nowy podatek płacić będą giganci, których globalne obroty przekraczają 750 mln euro, a obroty krajowe – 4 mln euro (100 mln koron). Platformy usług cyfrowych takie jak Airbnb czy Uber także będą objęte tym podatkiem.

Będzie to jeden z najambitniejszych tego rodzaju programów podatkowych w Europie.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Liderzy na złym polu

Liderzy na złym polu

Coraz mniej Polaków pracuje na podstawie umów cywilnoprawnych, ale nadal jesteśmy w europejskiej czołówce pod względem zatrudnienia czasowego.

Polska zajmuje drugie miejsce wśród państw Unii Europejskiej pod względem liczby osób pracujących na czasowych umowach o pracę. Tak pracuje aż 22,2 proc. Polek i Polaków. Pod tym względem wyprzedza nas tylko Hiszpania. Wartość całego rynku pracy tymczasowej w Polsce może wynosić ok. 6,5 mld zł.

Zatrudnianie pracowników w oparciu o czasowe umowy o pracę od dawna krytykują związki zawodowe w Polsce. Związkowcy zwracają uwagę na sytuacje, które ich zdaniem nie należą do rzadkości, kiedy osoby zatrudnione tymczasowo pracowały dla tej samej firmy po kilka lat wykonując identyczne zadania co pracownicy etatowi. Kobiety, które podczas takiego kontraktu zachodziły w ciążę, niejednokrotnie zostawały z niczym.

Eurostat informuje, że w drugim kwartale 2019 r. umowę o pracę czasową w państwach UE miało 26 milionów pracowników w wieku od 15 do 64 lat, co stanowi 13,6 proc. ogółu pracowników. W drugim kwartale 2019 r. ponad jeden na czterech pracowników w Hiszpanii (26,4 proc.) i więcej niż jeden na pięciu w Polsce (22,2 proc.), Portugalii (21,0 proc.) i Holandii (20,5 proc.) miał umowę tymczasową. Polska jest zatem na niechlubnym drugim miejscu w Unii.

Umowy czasowe to zarówno zatrudnienie poprzez agencje pracy tymczasowej, jak i umowy na trzy miesiące, rok czy dwa lata.

[Zdjęcie: Tomasz Cgmielewski]

 

Czas na zmianę?

Czas na zmianę?

Według badania „Barometr Rynku Pracy” Polacy myślą obecnie o zmianie miejsca zatrudnienia częściej niż wcześniej. Powodem jest fakt, że ponad 40 proc. firm chciałoby zwiększyć zatrudnienie – ale przyczyny to także niskie zarobki, brak perspektywy awansu czy możliwości rozwoju.

Chęć zmiany zawodu częściej deklarują najmłodsi pracownicy oraz osoby zarabiające poniżej 3 tys. zł netto. Najmniej skorzy do przekwalifikowania się są pracownicy sektora publicznego.

Jednocześnie z najnowszego raportu „Monitor Rynku Pracy” (8 października 2019 r.) firmy Randstad wynika, że od II kwartału 2019 roku odsetek pracowników, którzy w ostatnim półroczu zmienili pracodawcę lub stanowisko, wzrósł o 2 p.p. Nieznacznie, ale jednak zwiększył się też odsetek pracowników poszukujących pracy – co druga osoba (53 proc.) aktywnie szukała pracy lub co najmniej przeglądała oferty. Pracę najczęściej planują zmienić pracownicy do 25 roku życia oraz osoby zatrudnione w oparciu o umowy cywilnoprawne.

Co czwarta osoba rozważa wyjazd za granicę w poszukiwaniu nowego zajęcia. Jako powody podają najczęściej chęć zdobycia lepszej płacy i warunków zatrudnienia (aż 63 proc. z rozważających wyjazd).

Jednocześnie z badania IRIS Financial Confidence Survey 2019 wynika, że 70 proc. Polaków nie obawia się utraty pracy. Taki wynik daje Polsce drugą pozycję w Europie pod tym względem. Bardziej optymistyczni od nas są tylko Austriacy.

[Zdjęcie: Tomasz Chmielewski]

Coraz mniej komunalnych

Coraz mniej komunalnych

Główny Urząd Statystyczny opublikował raport „Gospodarka mieszkaniowa i infrastruktura komunalna w 2018 r.”. Mieszkania komunalne stanowią niecałe 14 proc. zasobu, a liczba ta wciąż się kurczy.

Mieszkania komunalne stanowią niecałe 14 proc. całego zasobu mieszkaniowego w Polsce. Zasób ten kurczy się z roku na rok ze względu na sprzedaż lokali. Te, które zostają w zarządzie gmin, są rzadko remontowane i charakteryzuje się najwyższymi kosztami eksploatacji w przeliczeniu na 1 m2 w porównaniu np. z lokalami w domach objętych wspólnotami mieszkaniowymi. Jedynie stawka czynszowa w gminach postała na w miarę stałym poziomie, czego nie da się powiedzieć o innych zasobach mieszkaniowych, gdzie czynsze rosną.

Obserwowany od wielu lat kierunek zmian w zasobie mieszkaniowym na korzyść mieszkań osób fizycznych wynika m.in. z procesów sprzedaży mieszkań osobom fizycznym, zwrotem ich dawnym właścicielom bądź spadkobiercom, a także zmiany przeznaczenia mieszkania na cele usługowe oraz łączenia małych mieszkań w większe. Nadal znaczący odsetek mieszkań stanowią zasoby mieszkaniowe spółdzielni mieszkaniowych (zajmowane na podstawie spółdzielczego własnościowego oraz lokatorskiego prawa do lokalu).