Lepsze kwalifikacje, mniej pewności siebie

Lepsze kwalifikacje, mniej pewności siebie

Wśród pracowników wysoko wykwalifikowanych w Polsce procentowo więcej jest kobiet niż mężczyzn – wskazał Polski Instytut Ekonomiczny. Jednak kobiety bardzo rzadko aplikują na wyższe stanowiska niż te, które zajmują w chwili poszukiwania nowej pracy.

W rankingu globalnym GGG (Global Gender Gap Index) Polska w 2018 r. znalazła się na 42. pozycji na 149 krajów. „Badania pokazują, że nierówne traktowanie kobiet i mężczyzn (tzw. gender gap) wpływa negatywnie na wzrost gospodarczy, co znajduje odzwierciedlenie w miernikach zrównoważonego rozwoju” – czytamy w ostatnim wydaniu „Tygodnika Gospodarczego PIE”. Eksperci wskazali na międzynarodowe indeksy, takie jak Global Gender Gap Index (GGG), Gender Equality Index (GEI) czy Gender Balance Index, które dokonują pomiaru równości kobiet i mężczyzn w życiu społecznym i gospodarczym na podstawie danych o zatrudnieniu, wykształceniu, stanie zdrowia, udziale w życiu politycznym.

Kobiety zarabiają mniej od mężczyzn na tym samym stanowisku, a ich udział w polskim rynku pracy jest mniejszy niż mężczyzn. Jednocześnie jednak wśród pracowników wysoko wykwalifikowanych w Polsce większy udział mają kobiety (18,7 proc.) niż mężczyźni (13,9 proc.).

„Kobiety są bardziej krytyczne w samoocenie i większość z nich ubiega się o stanowisko tylko wtedy, kiedy mają poczucie, że spełniają wszystkie wymagane kryteria. Ponadto, rzadziej aplikują na stanowiska wyższe niż te, które aktualnie zajmują” – wskazują autorzy raportów. Mężczyźni podchodzą do stawianych wymagań z większą beztroską. „Większość z nich decyduje się aplikować, jeśli spełniają około 60 proc. kryteriów” – czytamy. Eksperci PIE zwrócili ponadto uwagę, że kobiety rzadziej proszą o rekomendację na interesujące je stanowisko, nawet jeśli znają kogoś, kto pracuje w danej firmie.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Ciężko pracować w hałasie

Ciężko pracować w hałasie

Według badania Steelcase przeprowadzonego w 17 krajach, ponad jedna trzecia pracowników czuje się odizolowana w głośnych miejscach pracy.  85 proc. osób, które pracują w open space’ach twierdzi, że jest tam dla nich zbyt głośno.

Hałas dekoncentruje połowę zatrudnionych, a 60 proc. podnosi głos, jeśli chce z kimś porozmawiać (również przez telefon). Potwierdzają to eksperci z Grupy Nowy Styl, którzy wskazują, że hałas w biurze może stanowić punkt zapalny. Akustyka w miejscu pracy jest problemem dla 31,6 proc. pracowników – wynika z badania, w którym wzięło udział 2486 osób z 8 firm.

Lista konsekwencji złych warunków akustycznych jest bardzo długa. Znajdziemy na niej szybsze zmęczenie, rozdrażnienie, spadek efektywności pracy o 30-50 procent, częstsze odrywanie się od pracy, konieczność robienia dłuższych przerw, większą podatność na stres, wzrost adrenaliny o 30 procent, niską zrozumiałość mowy, której konsekwencją jest konieczność podnoszenia głosu, większą liczbę popełnianych błędów, ale też większą absencję i fluktuację pracowników.

Huta Pokój wygrała?

Huta Pokój wygrała?

W nocy z piątku na sobotę podpisano porozumienie kończące trwającą od wtorku związkową głodówkę w siedzibie Węglokoksu, do którego należy Huta Pokój w Rudzie Śląskiej. Przejęcie aktywów huty przez Węglokoks ma nastąpić do końca lutego 2020 r. Do tego czasu Węglokoks gwarantuje dostawy wsadu i utrzymanie produkcji.

Porozumienie stanowi aneks do porozumienia ramowego z września br. Zakłada ono najważniejsze: zobowiązanie, że do czasu (tj. do 29.02.2020 r.) przejęcia Huty Pokój i spółek zależnych przez Weglokoks, Weglokoks gwarantuje utrzymanie produkcji i dostawę wsadu. Wszelkie kontrakty będą zatem realizowane, dzięki czemu będą pieniądze na wypłaty pensji – poinformował związek Sierpień’80.

Nagle okazało się, że to, czego nie można było zrobić przez ostatnie kilka miesięcy, można zrobić 6 grudnia w kilka godzin. Jesteśmy zadowoleni, ale ostrożni. Będziemy pilnować realizacji każdego słowa podpisanego porozumienia – skomentował przewodniczący Sierpnia’80 w Hucie Pokój Mariusz Latka.

Protestujący od wtorku związkowcy, z których ośmiu prowadziło głodówkę, domagali się gwarancji utrzymania produkcji i miejsc pracy w hucie. Żądali realizacji postanowień zawartego we wrześniu porozumienia służącego uratowaniu huty.

W piątek po południu przed bramą Huty Pokój odbył się wiec protestacyjny, w którym uczestniczyli pracownicy pierwszej zmiany oraz część osób pracujących na drugiej zmianie – w sumie ok. 200 osób. Pracowników rudzkiej huty wsparli koledzy z innych zakładów, w tym członkowie Rady Krajowego Sekretariatu Metalowców NSZZ Solidarność. Po południu rozpoczęły się kolejne rozmowy z protestującymi, zakończone w nocy podpisaniem porozumienia i przerwaniem protestu.

Jak pisze portal pulshr.pl, Huta Pokój i związane z nią spółki są winne Węglokoksowi blisko 180 mln zł, zaś kolejne ok. 50 mln zł to dług wobec banków. 19 września zostało zawarte porozumienie między hutą, Węglokoksem i stroną społeczną, zakładające m.in. przekształcenia wewnętrzne i częściowe oddłużenie przedsiębiorstwa wobec Węglokoksu. Realizacja porozumienia ma zapewnić zadłużonej hucie ciągłość produkcji i uratować miejsca pracy. Węglokoks złożył już ofertę odkupu aktywów produkcyjnych huty w ramach umorzenia części wierzytelności.

Grupa Huty Pokój, której tradycje sięgają 1840 r., zatrudnia blisko 800 pracowników plus wielu innych w firmach współpracujących.

Pracuj i bądź biedny

Pracuj i bądź biedny

Praca nie chroni przed ubóstwem. Z Indeksu Sprawiedliwości Społecznej wynika też, że ryzyko popadnięcia w biedę w zasadzie nie zmniejsza się w ostatnich latach.

Jak informuje portal dw.com, z opublikowanego dziś (05.12.2019) w Guetersloh nowego Indeksu Sprawiedliwości Społecznej, opracowanego przez Fundację Bertelsmanna, wynika, że w 25 z 41 państw członkowskich UE i Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) ryzyko popadnięcia w biedę utrzymuje się na niezmienionym poziomie, albo nawet wzrosło. Najbardziej zagrożeni ubóstwem są młodzi ludzie dopiero rozpoczynający karierę zawodową.

Opracowując Indeks Sprawiedliwości Społecznej niemiecka Fundacja Bertelsmanna bada każdego roku aktualną pozycję państw członkowskich UE i OECD w sześciu obszarach: przezwyciężania ubóstwa, rynku pracy, oświaty, zdrowia, niedyskryminacji i sprawiedliwości międzypokoleniowej. Czołowe pozycje na tegorocznej liście zajęły Islandia i Norwegia. Niemcy znalazły się na 10, a Polska na 16 miejscu. Stany Zjednoczone uplasowały się w końcówce, na 36 pozycji, Najgorzej w badaniach wypadły Turcja i Meksyk.