Nie będzie ogłoszeń bez podanej stawki?

Nie będzie ogłoszeń bez podanej stawki?

Za publikowanie ofert pracy bez wskazanego poziomu wynagrodzenia firmie ma grozić grzywna. Jest projekt ustawy, która będzie częścią nowego Kodeksu pracy.

Autorami projektu są posłowie opozycji, których przedstawicielem jest Witold Zembaczyński z klubu PO-KO. Skończyć mają się procesy rekrutacyjne, podczas których aplikujący do końca nie wiedział, jaka stawka jest oferowana przez firmę za pracę na konkretnym stanowisku – bądź sam słyszał pytanie „ile chce pan/i zarabiać?”, bez podawania jakichkolwiek widełek. Takie rekrutacje były stratą czasu potencjalnych pracowników.

Pomysł nie jest nowy. W marcu tego roku dyskutowano nad nim na jednym z posiedzeń Sejmu minionej kadencji. Posłowie nie zdążyli go jednak przegłosować, więc wraca po wyborach. Co jednak istotne, wiosną wiceminister pracy wypowiadał się o pomyśle w przychylny sposób.

Oficjalnego stanowiska rządu nie ma. Jeśli chodzi o nasze ministerstwo, jesteśmy pozytywnie nastawieni do projektu – mówił wówczas wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed.

Nowe przepisy wymagałyby podawania proponowanej kwoty wynagrodzenia brutto. Za niewywiązanie się z tego obowiązku groziłaby grzywna. Kara będzie się należała również wtedy, gdy w ofercie pensja będzie wyższa niż później w rzeczywistości.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Rząd chce polskich leków

Rząd chce polskich leków

Rząd PiS zamierza zainwestować 200 milionów złotych w polską firmę farmaceutyczną.

Jak informuje portal money.pl, Skarb Państwa zamierza dofinansować kwotą 200 milionów złotych Polfę Tarchomin, jedną z niewielu działających jeszcze polskich firm farmaceutycznych, której jest właścicielem. Pieniądze mają zostać przekazane na rozwój i stworzenie nowych linii produkcyjnych. Rząd chce, by spółka produkowała leki i antybiotyki, które dotychczas sprowadzane były z zagranicy.

Polfa Tarchomin to najstarszy producent leków w Polsce. W ofercie ma blisko 50 produktów, w 120 różnych wersjach, m.in. insulinę dla cukrzyków, antybiotyki, leki stosowane w padaczce, niemowlęcej róży, a także na ostre zapalenie zatok i bakteryjne zapalenie gardła.

Częstochowa pozbywa się bezdomnych

Częstochowa pozbywa się bezdomnych

MOPS w Częstochowie wstrzymał wsparcie finansowe dla schroniska dla bezdomnych mężczyzn. Ośrodek zawiesił współpracę z Caritasem, a SLD-owskie władze miasta chcą ich przenieść do odległego Bełchatowa.

Informacja ta o tyle jest przykra, że poszkodowanymi są bezdomni traktowani jak “towar”, który można przewozić z miejsca na miejsce bez rozmowy i odpowiedniego przygotowania. Podopieczni są zbulwersowani – osobiście ich rozumiem – bo po raz kolejny traktowani są przedmiotowo i na zasadzie “za ile” możemy pozbyć się problemu – pisze ks. Marek Bator, dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej w oświadczeniu zamieszczonym na stronie Caritas częstochowskiej. Schronisko to niewielki dom w którym możemy dać schronienie 45 osobom. To ludzie schorowani, bez środków do życia – a średnia wieku mieszkańców to 60 lat. Chcą mieszkać w Częstochowie – bo to są częstochowianie– pisze ks. Bator.

Mieszkańcy częstochowskiego schroniska nie chcą zmieniać adresu. Wielu z nich czeka na umówione wizyty lekarskie czy operacje, które mają odbyć się w częstochowskich szpitalach, część osób pracuje w Częstochowie.

Gorąco w gliwickim Oplu

Gorąco w gliwickim Oplu

Święta pracowników zakładów Opla i ich rodzin nie będą zbyt radosne. Od 2021 r. w ramach nowej firmy w fabryce produkowane będą samochody dostawcze, ale warunki pracy utrzymywane są w tajemnicy, a sprawy załatwia się nad głowami związków zawodowych.

Jak informuje portal wnp.pl, posiłkując się informacjami uzyskanymi od „Solidarności” w Oplu, omijając związki zawodowe usiłuje się wprowadzić nowy regulamin pracy, a w nim co się tylko pracodawcy spodoba, bez patrzenia na czynnik ludzki.

Wiosną tego roku koncern PSA ogłosił, że od 2021 r. w Gliwicach, gdzie dziś fabryka Opel Manufacturing Poland (OMP) wytwarza auta osobowe, będą produkowane samochody dostawcze. Rozpoczęła się budowa nowych hal produkcyjnych, realizowana przez nową spółkę PSA Manufacturing Poland (PSAMP). Do nowej spółki przyjęto dotąd kilkudziesięciu pracowników, zatrudnionych wcześniej w gliwickim Oplu.

Mamy tylko szczątkowe informacje. Objęte tajemnicą są nawet wzory umów obowiązujące w tamtej firmie. Nikt nas nie informuje i nie negocjuje. Chcę konkretnych rozwiązań dla pracowników, którzy są pełni obaw – mówi Mariusz Król, przewodniczący „Solidarnośći” w Opel Manufacturing Poland.

Pogłoski krążące po zakładzie mówią o sześciodniowym tygodniu pracy i zmianach dwunastogodzinnych, których długość sprzyja popełnianiu błędów przez pracowników montujących samochody.

Nowy zakład będzie przez okres przejściowy potrzebował mniejszej liczby pracowników niż ma obecnie. Mogą oni odejść z Opla i wziąć odprawy, a potem wrócić, ale już na stawkach, jakie dostanie nowo przyjmowany pracownik, a więc ze stratą i koniecznością budowania swojej pozycji od nowa.