Minimalna ostro w górę

Minimalna ostro w górę

Od 1 stycznia 2020 r. płaca minimalna wynosi 2600 zł brutto. Ponadto od nowego roku stażowe nie będzie do niej wliczane, co wywinduje pensje osób z dłuższym stażem pracy.

Ci, którzy do tej pory zarabiali nie więcej niż minimalną krajową, a szacuje się, że to około 14 proc. pracowników, mogą liczyć od 1 stycznia na podwyżkę. Oficjalnie płaca minimalna zwiększy się z 2250 zł brutto do 2600 zł brutto, a więc o blisko 15 proc. Niektórzy mogą jednak liczyć na nawet dwukrotnie większą podwyżkę.

Dlaczego? Od nowego roku do płacy minimalnej przestaje się bowiem wliczać dodatek za wysługę lat i będzie on płacony osobno. Do tej pory przepisy były tak skonstruowane, że pracownikom budżetówki zarabiającym minimalną krajową zazwyczaj wliczano dodatek do minimalnej. Na papierze otrzymywali 20 proc. Dodatku do wynagrodzenia, ale kwotowo stanowił on część płacy.

Od nowego roku to się zmieni. Dodatek stażowy będzie doliczany do podstawy, która nie może być niższa niż minimalne 2600 zł brutto.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Amsterdam mówi „nie” samochodom

Amsterdam mówi „nie” samochodom

Dyrektorka ds. transportu w amsterdamskim ratuszu zapowiedziała, że od tego roku miasto zacznie sukcesywnie ograniczać liczbę pozwoleń na parkowanie w centrum miasta i jednocześnie będzie likwidować miejsca parkingowe.

O sprawie pisze portal Transport Publiczny. Według jego informacji miasto Amsterdam szacuje, że do 2025 r. zniknie ponad 10 tys. miejsc parkingowych, czyli ok. 20 proc. dzisiejszej liczby. Uwolnione miejsca parkingowe zostaną przekształcone w „bardziej wartościową przestrzeń miejską”, czyli zostaną tam posadzone drzewa, staną parkingi rowerowe lub zostaną poszerzone chodniki. Jest co likwidować, bo miejsc parkingowych jest ok. 50 tys.

Ograniczanie liczby miejsc parkingowych realizujemy na trzy sposoby. Po pierwsze podnosimy ceny parkowania, po drugie przenosimy miejsca parkingowe do garaży podziemnych. Teraz dodamy do tego stopniowe ograniczanie liczby abonamentów na parkowanie w śródmieściu – tłumaczy Dijksma.

Liczbę pozwoleń na parkowanie w strefie śródmiejskiej ratusz planuje ograniczać co pół roku, rozpoczynając od 1 lipca tego roku. Miasto nie planuje ich nikomu zabierać. Nie będą po prostu automatycznie przedłużane i nie będą zastępowane nowymi, gdy mieszkaniec wyjedzie lub umrze. Miasto przewiduje, że w ten sposób ograniczy ich liczbę o 1 tys. – 1,5 tys. rocznie. Dodatkowo same abonamenty zdrożeją, a czas oczekiwania dla nowego aplikanta zostanie wydłużony o dwa miesiące. W 2026 r. oczekiwanie na abonament parkingowy ma wynosić średnio dwa lata.

Dziś w największym holenderskim mieście tylko 22 proc. podróży odbywa się autem. Tymczasem samochody wciąż zajmują większość przestrzeni miejskiej.

Uwaga na świąteczne chwilówki

Uwaga na świąteczne chwilówki

Świąteczna pożyczka może nas sporo kosztować, ostrzega Urząd Konkurencji i Konsumentów. Co roku pod koniec grudnia nieuczciwe firmy proponują chwilówki na organizację świąt lub sylwestra.

UOKiK przypomina, że spłata takich pożyczek może być poważnym obciążeniem dla domowego budżetu. Zobowiązania zaciągane pod wpływem impulsu mogą zawierać wiele dodatkowych kosztów. W przypadku krótkoterminowych pożyczek, te koszty są często o wiele wyższe niż same odsetki.

Do ekspresowych pożyczek często doliczane są opłaty wstępne, prowizje i ubezpieczenia. Dodatkowe koszty mogą przekroczyć wysokość zaciągniętego zobowiązania. Dlatego Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina, że każdy klient ma prawo odstąpić od umowy pożyczki. – Od takiej pożyczki można odstąpić w ciągu 14 dni. Bywa to trudne, bo często pieniądze są już wtedy wydane. Ale jeśli konsument na spokojnie przeliczy wszystkie koszty i dojedzie do wniosku, że są one za wysokie, to w ciągu dwóch tygodni ma możliwość odstąpienia od takiej umowy – podkreśla Artur Zwoliński z departamentu ochrony zbiorowych interesów konsumentów UOKiK.

Szczególnie ryzykowne mogą być produkty finansowe reklamowane jako „pożyczki za darmo”, do których nie są doliczane odsetki i opłaty. W wielu przypadkach taka promocja obowiązuje tylko wtedy, gdy klient terminowo spłaca raty zaciągniętego zobowiązania.

Uber nie pojedzie?

Uber nie pojedzie?

Sąd we Frankfurcie uznał, że Uber obchodzi prawo i nie świadczy usług transportowych na tych samych zasadach, co firmy taksówkarskie i przewozowe. Może to być wyrok precedensowy dotyczący działalności Ubera w całych Niemczech.

Jak informuje portal money.pl, sąd we Frankfurcie nad Menem uznał, że Uber nie powinien dalej działać w tym mieście na dotychczasowych zasadach. Firma ta prowadzi przewozy w siedmiu dużych miastach Niemiec. Po poprzednim wyroku sądu z roku 2015 musiała zmienić swój model. Zamiast, jak w wielu miastach świata, za pomocą aplikacji kojarzyć klientów z kierowcami prywatnych samochodów, Uber musiał w Niemczech zacząć współpracować z wypożyczalniami samochodów i kierowcami zatrudnianymi przez nie. Oznaczało to dla firmy mniejsze zyski i wyższe koszty.

Teraz sąd poszedł krok dalej i po analizie „modelu biznesowego” Ubera uznał, że nadal nie działa on na takich samych zasadach jak „zwykłe” firmy przewozowe. Uber korzystał z usług innych firm, a zarazem reklamował usługę jako własną i jednocześnie ani on, ani jego podwykonawcy nie spełniali wszystkich warunków świadczenia usług, jakie spełniają korporacje taksówkarskie. – „Z punktu widzenia pasażera, to Uber świadczy usługę przewozową i dlatego należy uznać go za przedsiębiorcę, który powinien spełnić określone wymogi” – tak wyrok podsumował przewodniczący składu sędziowskiego.

Firmie przysługuje odwołanie od wyroku.