Samochody muszą skręcić

Samochody muszą skręcić

W San Francisco nastąpi zmiana w organizacji ruchu na centralnej ulicy miasta. Zostaną z niej usunięte prywatne samochody. Zostaną tylko autobusy.

Jak pisze portal transport-publiczny.pl, to tak, jakby w Warszawie wyrzucić prywatne samochody z Alej Jerozolimskich. Market Street to pięciokilometrowa, centralna ulica miasta, łącząca port promowy na wybrzeżu zatoki z dzielnicą Twin Peaks w centralnej części San Francisco. Wielopasmową arterią przejeżdża tramwaj, tu także skupiają się główne linie autobusowe.

Zmiany wejdą w życie 29 stycznia. Większa część ulicy – liczący ok 3 km odcinek od wybrzeża, mniej więcej do Van Ness Avenue – zostanie wtedy zamknięta dla prywatnych samochodów osobowych. Swobodny przejazd, na dotychczasowych zasadach, zachowają pojazdy transportu publicznego, pojazdy służb, licencjonowane taksówki, auta dostawcze i rowerzyści. Pozostałe samochody (w tym auta Ubera i Lyfta) będą mogły jedynie przejechać Market Street w poprzek, na skrzyżowaniach.

Powodem jest transport publiczny. W szczycie przez Market Street przejeżdża do 200 autobusów na godzinę. Choć na części odcinków korzystają z wydzielonych pasów ruchu i tak przeważnie wpadają w korek. Wyrzucenie z ulicy prywatnych aut ma poprawić punktualność linii autobusowych w całym mieście.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Ekspert w złej dziedzinie

Ekspert w złej dziedzinie

Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła kontrole w sklepach Media Expert. Stwierdzono szereg nieprawidłowości.

Wyniki są zatrważające. Zakresem kontroli objęto następujące zagadnienia: realizacja obowiązków pracodawców wynikających z ustawy o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych; konsultacje z zakładowymi organizacjami związkowymi w indywidualnych sprawach pracowniczych; wynagrodzenia za pracę, ze szczególnym uwzględnieniem ustalania i wypłacania pracownikom wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy z powodu choroby, za pracę w godzinach nadliczbowych, za czas korzystania z urlopu wypoczynkowego, dokonywania potrąceń z wynagrodzenia za pracę oraz wypłat premii ustalanych na podstawie obowiązujących przepisów wewnątrzzakładowych; czas pracy – prawo pracowników do odpoczynku dobowego i tygodniowego, przestrzegania maksymalnych norm czasu pracy, dopuszczalności zatrudniania w godzinach nadliczbowych, wywiązywania się z obowiązku terminowego przekazywania pracowników rozkładów czasu pracy, a także poprawności prowadzenia dokumentacji dotyczącej czasu pracy.

W największym stopniu naruszone zostały przepisy dotyczące czasu pracy, tj. przede wszystkim przepisy o brak zapewnienia pracownikom w każdej dobie prawa do nieprzerwanego 11 godzinnego odpoczynku; zatrudnianie pracowników w godzinach nadliczbowych w wymiarze przekraczającym łącznie z normatywnym czasem pracy 48 godzin przeciętnie na tydzień; niezapewnienie pracownikom dostatecznej liczby dni wolnych od pracy wynikających z rozkładu czasu pracy w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy; brak właściwej dokumentacji dotyczącej pracy pracowników w godzinach nadliczbowych; niewywiązywanie się z obowiązku przekazania pracownikom harmonogramów czasu pracy na 7 dni przed rozpoczęciem pracy – czytamy w raporcie pokontrolnym.

W czasie kontroli stwierdzono także, że pracownikom nie są udzielane zaległe urlopy wypoczynkowe do końca września następnego roku kalendarzowego, czym naruszono art. 168 Kodeksu pracy. W wyniku kontroli prowadzonych w poszczególnych sklepach, inspektorzy stwierdzili również liczne nieprawidłowości dotyczące takich zagadnień jak: obowiązek zapewnienia pracownikom odzieży roboczej, stosowanie właściwego oświetlenia na poszczególnych stanowiskach pracy, czy przestrzeganie przepisów dotyczących transportu wewnątrzzakładowego, magazynowania oraz dotyczących dróg ewakuacyjnych. W kwestii wypłacania pracownikom wynagrodzenia, jak i również jego potrącania stwierdzono pojedyncze przypadki błędnego ustalenia wysokości wynagrodzenia.

Część pracowników w umowach o pracę nie miała zagwarantowanej stawki wynagrodzenia zasadniczego na poziomie co najmniej równym wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Nie wszyscy po równo

Nie wszyscy po równo

W Polsce pogłębiają się podziały w rozwoju gospodarczym, co jest złą wiadomością dla biedniejszych regionów kraju.

Jak informuje portal pb.pl, cztery najbogatsze regiony Polski — Warszawa, Śląsk, Wielkopolska i Dolny Śląsk — odpowiedzialne były w 2018 r. za wytworzenie niemal połowy produktu krajowego brutto. Aż dziewięć z 16 województw dołożyło po mniej niż 5 proc. do PKB. Ponadto wzrost w najbogatszych regionach był znacznie wyższy niż w najbiedniejszych.

W przeliczeniu na głowę mieszkańca szczególnie wyróżnia się region stołeczny — podczas gdy dla całej Polski PKB per capita wynosi 55,066 tys. zł, w Warszawie to aż do 121,246 tys. złotych. Poza Warszawą tylko województwa dolnośląskie, wielkopolskie i śląskie zanotowały PKB na 1 mieszkańca przekraczające średnią dla kraju. Na drugim gospodarczym biegunie znajdują się województwa lubelskie i warmińsko-mazurskie, które na mieszkańca generują odpowiednio 67,4 proc. oraz 68,7 proc. średniej.

Pogrzeb na kredyt?

Pogrzeb na kredyt?

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej negatywnie rozpatrzyło petycję Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, w której domagało się urealnienia wysokości zasiłku pogrzebowego. Zdaniem związków powinien on wynosić 200 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.

Pomimo ogromnego wzrostu cen pochówku, przez ostatnie osiem lat, zasiłek pogrzebowy nie był waloryzowany. Co raz częściej zdarza się, że rodzina zmarłego nie jest w stanie ponieść wysokich kosztów związanych z organizacją pogrzebu. Obecnie obowiązujący zasiłek pogrzebowy, który wynosi 4 000 złotych, nie pokrywa nawet połowy kosztów pogrzebu i związanych z nim wydatków.  OPZZ pisze w swoim oświadczeniu, że oznacza to odbieranie godności zmarłemu i jego rodzinie.

Na stronie opzz.org.pl czytamy„Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych z niedowierzaniem przyjmuje negatywną odpowiedź na petycję, która jest tak ważna dla wszystkich Polek i Polaków. Nie pozostaniemy na takie decyzje obojętni i dalej będziemy podejmować starania o podniesienie tego zasiłku. Uważamy, że godne warunki życia, godne warunki pracy, ale i godny pochówek, są kluczowe dla poczucia bezpieczeństwa i spokoju każdego człowieka”.