Bezpieczniej komunikacją publiczną

Bezpieczniej komunikacją publiczną

Według raportu American Public Transit Association najmniej wypadków komunikacyjnych ma miejsce w miastach, gdzie najwięcej jeździ się transportem publicznym.

Jak informuje portal Obserwator Gospodarczy, w miastach, gdzie transport zbiorowy jest bardziej popularny niż samochody, śmiertelność na drogach jest nawet o połowę mniejsza. W Bostonie, gdzie jak na standardy amerykańskie transport miejski jest bardzo popularny, w wypadkach drogowych ginie 2,3 osoby na 100 tys. mieszkańców. W będącej na drugim końcu pod względem użytkowania zbiorkomu Alabamie, wskaźnik ten wynosi 18,53.

W amerykańskich miastach gdzie przeciętny mieszkaniec odbywa co najmniej 50 przejazdów komunikacją miejską na rok, śmiertelność na drogach jest nawet o połowę mniejsza niż w miastach, gdzie liczba przejazdów nie przekracza 20.

Rozwinięty transport miejski wiąże się na ogół z bezpieczniejszymi chodnikami, przejściami dla pieszych i ścieżkami rowerowymi. Dobry system komunikacji miejskiej zniechęca także do prowadzenia osoby z grup szczególnego ryzyka: młodzież, ludzi w podeszłym wieku lub tych, którzy wracają z imprez czy spotkań towarzyskich po alkoholu – możemy przeczytać w raporcie.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Miasto nie zostawi na lodzie

Miasto nie zostawi na lodzie

Dzięki uporowi mieszkańców i pomocy władz Piekar Śląskich mieszkania zakładowe sprzedane za grosze prywatnemu właścicielowi zostały wykupione przez gminę.

Pod koniec grudnia władze miasta wykupiło 814 lokali mieszkaniowych. Budynki należały do zakładów Orzeł Biały, które sprzedały je prywatnym firmom, zamiast lokatorom. Ostatnim właścicielem była spółka Arrada, a mieszkaniami zarządzał syndyk. Lokatorzy przez lata drżeli o swój los. Obawiali się rosnących czynszów, a zaniedbane budynki popadały w ruinę. Zdesperowani lokatorzy zawiązali stowarzyszenie, szukali pomocy u władz miasta. Sprawa wykupu mieszkań stała się dla władz Piekar jedną z najważniejszych. Batalia o ich wykup zaczęła się w poprzedniej kadencji i trwała pięć lat. Ostatecznie urząd miasta zapłacił za 40 budynków 27 mln zł.

Od 1 stycznia mieszkania przechodzą pod naszą administrację. Będzie nimi zarządzać Spółka Nieruchomości Brzeziny – mówi wiceprezydent Piekar Śląskich, Krzysztof Turzański.

Samochody muszą skręcić

Samochody muszą skręcić

W San Francisco nastąpi zmiana w organizacji ruchu na centralnej ulicy miasta. Zostaną z niej usunięte prywatne samochody. Zostaną tylko autobusy.

Jak pisze portal transport-publiczny.pl, to tak, jakby w Warszawie wyrzucić prywatne samochody z Alej Jerozolimskich. Market Street to pięciokilometrowa, centralna ulica miasta, łącząca port promowy na wybrzeżu zatoki z dzielnicą Twin Peaks w centralnej części San Francisco. Wielopasmową arterią przejeżdża tramwaj, tu także skupiają się główne linie autobusowe.

Zmiany wejdą w życie 29 stycznia. Większa część ulicy – liczący ok 3 km odcinek od wybrzeża, mniej więcej do Van Ness Avenue – zostanie wtedy zamknięta dla prywatnych samochodów osobowych. Swobodny przejazd, na dotychczasowych zasadach, zachowają pojazdy transportu publicznego, pojazdy służb, licencjonowane taksówki, auta dostawcze i rowerzyści. Pozostałe samochody (w tym auta Ubera i Lyfta) będą mogły jedynie przejechać Market Street w poprzek, na skrzyżowaniach.

Powodem jest transport publiczny. W szczycie przez Market Street przejeżdża do 200 autobusów na godzinę. Choć na części odcinków korzystają z wydzielonych pasów ruchu i tak przeważnie wpadają w korek. Wyrzucenie z ulicy prywatnych aut ma poprawić punktualność linii autobusowych w całym mieście.

Ekspert w złej dziedzinie

Ekspert w złej dziedzinie

Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła kontrole w sklepach Media Expert. Stwierdzono szereg nieprawidłowości.

Wyniki są zatrważające. Zakresem kontroli objęto następujące zagadnienia: realizacja obowiązków pracodawców wynikających z ustawy o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych; konsultacje z zakładowymi organizacjami związkowymi w indywidualnych sprawach pracowniczych; wynagrodzenia za pracę, ze szczególnym uwzględnieniem ustalania i wypłacania pracownikom wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy z powodu choroby, za pracę w godzinach nadliczbowych, za czas korzystania z urlopu wypoczynkowego, dokonywania potrąceń z wynagrodzenia za pracę oraz wypłat premii ustalanych na podstawie obowiązujących przepisów wewnątrzzakładowych; czas pracy – prawo pracowników do odpoczynku dobowego i tygodniowego, przestrzegania maksymalnych norm czasu pracy, dopuszczalności zatrudniania w godzinach nadliczbowych, wywiązywania się z obowiązku terminowego przekazywania pracowników rozkładów czasu pracy, a także poprawności prowadzenia dokumentacji dotyczącej czasu pracy.

W największym stopniu naruszone zostały przepisy dotyczące czasu pracy, tj. przede wszystkim przepisy o brak zapewnienia pracownikom w każdej dobie prawa do nieprzerwanego 11 godzinnego odpoczynku; zatrudnianie pracowników w godzinach nadliczbowych w wymiarze przekraczającym łącznie z normatywnym czasem pracy 48 godzin przeciętnie na tydzień; niezapewnienie pracownikom dostatecznej liczby dni wolnych od pracy wynikających z rozkładu czasu pracy w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy; brak właściwej dokumentacji dotyczącej pracy pracowników w godzinach nadliczbowych; niewywiązywanie się z obowiązku przekazania pracownikom harmonogramów czasu pracy na 7 dni przed rozpoczęciem pracy – czytamy w raporcie pokontrolnym.

W czasie kontroli stwierdzono także, że pracownikom nie są udzielane zaległe urlopy wypoczynkowe do końca września następnego roku kalendarzowego, czym naruszono art. 168 Kodeksu pracy. W wyniku kontroli prowadzonych w poszczególnych sklepach, inspektorzy stwierdzili również liczne nieprawidłowości dotyczące takich zagadnień jak: obowiązek zapewnienia pracownikom odzieży roboczej, stosowanie właściwego oświetlenia na poszczególnych stanowiskach pracy, czy przestrzeganie przepisów dotyczących transportu wewnątrzzakładowego, magazynowania oraz dotyczących dróg ewakuacyjnych. W kwestii wypłacania pracownikom wynagrodzenia, jak i również jego potrącania stwierdzono pojedyncze przypadki błędnego ustalenia wysokości wynagrodzenia.

Część pracowników w umowach o pracę nie miała zagwarantowanej stawki wynagrodzenia zasadniczego na poziomie co najmniej równym wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę.