Toniemy w opakowaniach

Toniemy w opakowaniach

Polak zużywa średnio ok.160 kg opakowań rocznie. To mniej niż średnia unijna, ale nasze zużycie rośnie w szalonym tempie – o ok. 12 proc. rocznie.

W najnowszym wydaniu „Tygodnika Gospodarczego PIE” eksperci instytutu poinformowali, że w naszym kraju produkuje się ok. 6 mln ton opakowań rocznie. Sektor ten ma 3,4-proc. udział w całym przetwórstwie przemysłowym w Polsce, o czym informuje portal naukawpolsce.pap.pl.

W Polsce dominują opakowania z tworzyw sztucznych (około 40 proc.), które składają się po połowie z opakowań elastycznych (torebki, folie itd.) i opakowań sztywnych (butelki, pudełka itd.). Opakowania z papieru to około 37 proc., metali lekkich – 12 proc., a szkła – około 10 proc. Głównymi odbiorcami opakowań są producenci żywności, którzy odpowiadają za wykorzystanie ponad 60 proc. opakowań, branża farmaceutyczna (7 proc. udział) i kosmetyczna (6 proc.).

Wprawdzie średnie zużycie opakowań w Unii Europejskiej na mieszkańca jest wyższe (ok. 180 kg) niż w Polsce (niecałe 160 kg), to jednak w ostatnich latach zużycie opakowań na potrzeby towarów sprzedawanych w Polsce rosło dynamicznie, o blisko 12 proc. w skali roku – podkreśla w swoich badaniach Polski Instytut Ekonomiczny.

Z jednej strony obserwuje się rosnące zainteresowanie ekologicznymi opakowaniami oraz ograniczeniem zużycia surowców. Z sondażu ARC Rynek i Opinia wynika, że 84 proc. Polaków deklaruje, że gdyby były dostępne produkty w opakowaniach zwrotnych, chętnie by z nich korzystali – napisano w raporcie. Z drugiej jednak strony, zmieniający się model życia rodziny, rosnące dochody oraz zapotrzebowanie na dania gotowe zwiększają popyt na opakowania.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Krok wstecz w ukraińskim prawie pracy

Krok wstecz w ukraińskim prawie pracy

Pod koniec grudnia Najwyższa Rada otrzymała od rady ministrów Ukrainy szkic nowego prawa pracy. Jest ono zasadnie krytykowane przez ukraińskie związki zawodowe jako wrogie wobec pracowników.

Jak pisze portal bwint.org, powstawania nowego prawa nie konsultowano ze związkami zawodowymi. W efekcie zawiera ono takie antypracownicze propozycje jak zero hour contracts, zwalnianie z pracy bez podania powodu i z krótkim terminem wypowiedzenia, krótkie umowy cywilnoprawne i niskie stawki godzinowe. Rząd ukraiński wydaje się ignorować społeczny koszt takich zmian. Będą one krokiem wstecz zarówno dla kolektywnej, jak i indywidualnej siły przetargowej pracowników.

Ruch związkowy planuje protesty w Kijowie – odbędą się 15 i 16 stycznia. Mają na celu zmuszenie rządu do rozmów ze związkami zawodowymi, zanim te zmiany wejdą w życie, a nie po fakcie.

Kaucja za plastiki coraz bliżej

Kaucja za plastiki coraz bliżej

Wprowadzenie kaucji za butelki plastikowe to kwestia miesięcy – zapowiedział minister klimatu Michał Kurtyka. Do czerwca ma zostać przedstawiona propozycja ustawy w tej sprawie.

W rozmowie w w Polsat News, nawiązując do exposé premiera Mateusza Morawieckiego Kurtyka zadeklarował, że w celu ograniczenia obiegu plastiku, w ciągu kilku miesięcy zostanie wprowadzony system kaucyjny za jednorazowe butelki z tworzyw sztucznych. Minister dodał, że wiąże się to z poszerzeniem odpowiedzialności producenta. Kurtyka zapowiedział przedstawienie do czerwca propozycji ustawowej w tej sprawie.

Minister twierdzi, że kluczowe jest „nadanie odpadom wartości”. Jak mówi: Dziś pewien problem polega na tym, że materiały takie jak złom, szkło czy plastik są wyrzucane, ponieważ nie mają wartości. W momencie, gdy stworzymy system, w którym nadamy wartość tym surowcom, będziemy mogli nie tylko ograniczyć koszty, ale poprzez racjonalne bodźce ekonomiczne skłonić producentów, by choćby opakowania były jak najbardziej ekologiczne. Takie, które można potem w łatwy sposób przeznaczyć do odzysku.

Bezpieczniej komunikacją publiczną

Bezpieczniej komunikacją publiczną

Według raportu American Public Transit Association najmniej wypadków komunikacyjnych ma miejsce w miastach, gdzie najwięcej jeździ się transportem publicznym.

Jak informuje portal Obserwator Gospodarczy, w miastach, gdzie transport zbiorowy jest bardziej popularny niż samochody, śmiertelność na drogach jest nawet o połowę mniejsza. W Bostonie, gdzie jak na standardy amerykańskie transport miejski jest bardzo popularny, w wypadkach drogowych ginie 2,3 osoby na 100 tys. mieszkańców. W będącej na drugim końcu pod względem użytkowania zbiorkomu Alabamie, wskaźnik ten wynosi 18,53.

W amerykańskich miastach gdzie przeciętny mieszkaniec odbywa co najmniej 50 przejazdów komunikacją miejską na rok, śmiertelność na drogach jest nawet o połowę mniejsza niż w miastach, gdzie liczba przejazdów nie przekracza 20.

Rozwinięty transport miejski wiąże się na ogół z bezpieczniejszymi chodnikami, przejściami dla pieszych i ścieżkami rowerowymi. Dobry system komunikacji miejskiej zniechęca także do prowadzenia osoby z grup szczególnego ryzyka: młodzież, ludzi w podeszłym wieku lub tych, którzy wracają z imprez czy spotkań towarzyskich po alkoholu – możemy przeczytać w raporcie.