Poczta więcej pracuje, a podwyżek brak

Poczta więcej pracuje, a podwyżek brak

Liczba obsłużonych przez Pocztę Polską paczek i przesyłek kurierskich w 2019 r. wzrosła o blisko 19 proc. w porównaniu do 2018 roku. Tymczasem pracownicy nie otrzymują podwyżek.

Jak czytamy w komunikacie, ubiegły rok był rekordowy dla Poczty Polskiej pod względem liczby obsłużonych paczek i przesyłek kurierskich. W ubiegłym roku przychody z obsługi paczek i przesyłek kurierskich wyniosły 1,05 mld zł – poinformował cytowany w komunikacie wiceprezes Poczty Polskiej Grzegorz Kurdziel.

Spółka wskazała, że taki wynik to w dużej mierze zasługa rekordowego szczytu przedświątecznego, który rozpoczął się już na początku listopada. W porównaniu z 2018 r., w ostatnim przedświątecznym tygodniu ubiegłego roku Poczta obsłużyła o 40 proc. paczek więcej. Rekord dzienny zanotowano 16 grudnia.

Poczta Polska to największy polski pracodawca, zatrudniający ponad 80 tys. pracowników na umowy o pracę. Nie zamierza on jednak wynagrodzić podwyżkami osób, które wykonują coraz więcej obowiązków. Natomiast nasze płace średnio wzrosły o 0%, a płaca realna wręcz spadła. Przy czym należy dodać, że roboty mieliśmy więcej niż w zeszłym roku. Ale tego poczta do publicznej wiadomości już nie poddaje – informuje profil facebookowy o nazwie „Pocztowcy, czas na strajk”.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Tesco zwalnia, ale nie chce płacić

Tesco zwalnia, ale nie chce płacić

Sieć Tesco zwalnia pracowników grupowo, ale nie wszystkim chce przyznać dodatkowe świadczenia na odchodne. Uzależnia ich wypłacenie od 100 procentowej obecności w pracy w ostatnich miesiącach. Kto był choć chwilę na L4, świadczenia na dostanie.

Według związkowców z NSZZ „Solidarność” w Tesco Polska, opracowane przez sieć handlową zasady zwalniania pracowników – a konkretnie wypłaty dodatkowego świadczenia dla osób tracących pracę – są krzywdzące. Strona związkowa wezwała zarząd Tesco „do zaprzestania działań, które w opinii organizacji są sprzeczne z obowiązującym prawem oraz zasadami współżycia społecznego”.

W piśmie skierowanym 24 stycznia przez związkowców do zarządu Tesco Polska napisano, że konflikt dotyczy zasad przyznawania dodatkowego świadczenia dla pracowników Tesco, którzy stracą pracę w ramach zwolnień grupowych. Chodzi o dodatkowe świadczenie w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia zasadniczego brutto. Wypłata pieniędzy obwarowana jest jednak szeregiem warunków. Tesco zastrzegło, że dodatkowe świadczenie przysługiwać będzie pracownikom zatrudnionych w placówkach pracodawcy, sklepach oraz biurach zostanie wypłacone pod warunkiem świadczenia pracy w okresie od 10 października 2019 r. do dnia rozwiązania umowy, z zachowaniem 100-proc. obecności w pracy. 100-procentową obecność w pracy wykluczają nieobecności nieplanowane, takie jak np. zwolnienia lekarskie dla pracownika, na opiekę na dziecko lub innym członkiem rodziny, zwykła nieobecność nieusprawiedliwiona, albo nawet nieobecność usprawiedliwiona. To samo w przypadku wykonywania badań lekarskich po powrocie do pracy po długotrwałej nieobecności.

Wzywamy zarząd Tesco do uwzględnienia postulatu (…) a tym samym wycofania się z zasad, na których wypłacane są dodatkowe świadczenia dla pracowników, którzy tracą pracę z przyczyn leżących po stronie pracodawcy – dodają związkowcy.

Zamykali zawodówki, nie mają ludzi

Zamykali zawodówki, nie mają ludzi

Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski ujawnił dokument „Prognoza zapotrzebowania na pracowników w zawodach szkolnictwa branżowego na krajowym i wojewódzkim rynku pracy”. Brakuje m.in. ślusarzy, tokarzy, tynkarzy, murarzy, elektryków i mechaników.

Sporządzona przez MEN „Prognoza…” to wykaz zawodów, dla których jest prognozowane szczególne znaczenie na krajowym rynku pracy ze względu na znaczenie dla rozwoju państwa. Są to: automatyk, elektromechanik, elektronik, elektryk, kierowca mechanik, mechanik-monter maszyn i urządzeń, mechatronik, murarz-tynkarz, operator maszyn i urządzeń do przetwórstwa tworzyw sztucznych, operator maszyn i urządzeń do robót ziemnych i drogowych, operator obrabiarek skrawających, ślusarz, technik automatyk i technik automatyk sterowania ruchem kolejowym. Ponadto znajdują się na niej technik budowy dróg, technik elektroenergetyk transportu szynowego, technik elektronik, technik elektryk, technik energetyk, technik mechanik, technik mechatronik, technik programista, technik spawalnictwa, technik transportu kolejowego. Wśród nich są dwa zupełnie nowe zawody: automatyk i technik programista.

„Prognoza…” obejmuje także listy pożądanych profesji z podziałem na województwa. Np. w mazowieckiem brakuje zbrojarzy, betoniarzy, krawców, techników chemików i metalurgów.

W ramach znowelizowanych przepisów prawa oświatowego, samorządy otrzymają zwiększoną subwencję oświatową na szkoły kształcące w zawodach, na które prognozowane jest szczególne zapotrzebowanie na krajowym rynku pracy. Dotyczy to uczniów rozpoczynających naukę w danym zawodzie. Zwiększone finansowanie będzie kontynuowane przez cały cykl ich kształcenia.

Praca największym źródłem zmęczenia

Praca największym źródłem zmęczenia

Polacy pracują średnio 1895 godzin rocznie. 86 proc. z nas twierdzi, że to właśnie praca jest dla nas najpoważniejszym źródłem zmęczenia.

Jak wynika z danych OECD, jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów na świecie. Pracujemy o 300 godzin więcej niż pracownicy w Wielkiej Brytanii i 400 godzin więcej niż Niemcy. Rekordziści, pracownicy z Meksyku, pracują 2257 godzin rocznie.

Do liczby godzin dochodzi także poziom stresu i zmęczenia, jaki towarzyszy pracownikom. Pracownicy są przemęczeni, zestresowani, a w wielu przypadkach wykonują swe zadania nawet w dniach wolnych od pracy, co powoduje, że ich wypoczynek i aktywność pozazawodowa są niezwykle ograniczone. Obecny wymiar urlopów wypoczynkowych (20 i 26 dni), wprowadzony do Kodeksu pracy w latach 70. XX wieku, nie gwarantuje właściwej regeneracji sił pracownika po okresie wykonywania przez niego pracy, a także nie służy ochronie jego zdrowia oraz przywróceniu mu pełnej zdolności do pracy.