Berlin pomoże lokatorom

Berlin pomoże lokatorom

Berliński parlament przegłosował w czwartek ustawę zamrażającą na pięć lat czynsze na berlińskim rynku mieszkaniowym. Została też ustalona maksymalna stawka czynszu.

Jak pisze portal Obserwator Gospodarczy, rządząca w Berlinie koalicja Lewicy, Zielonych i SPD postanowiła zamrozić wysokość czynszów do roku 2025. Po tym okresie będzie możliwa podwyżka maksymalnie o 1,3 proc. rocznie, ale do wysokości ustalonych limitów kwot maksymalnych. Limity te z kolei są zależne od roku budowy mieszkania oraz dzielnicy, w której się ono znajduje.

Najwyższa wartość określona przez berliński parlament wynosi 9,80 euro za metr kwadratowych. Kwota ta może być wyższa o 1 euro jeśli mieszkanie jest umeblowane i spełnia pewne kryteria. Co warto odnotować, w tym przypadku prawo działa wstecz. Jeśli wysokość czynszu, który jest zapisany w umowie przekracza o ponad 20 proc. obowiązujące limity, to wynajmujący może żądać obniżki czynszu.

Działania te były konieczne. Czynsze w Berlinie od 2008 roku wzrosły o 100 proc., a średnia cena za wynajem za metr wynosi 11,58 euro netto.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Wałbrzych mówi „nie” plastikowi

Wałbrzych mówi „nie” plastikowi

Od września Wałbrzych chce wprowadzić zakaz sprzedaży i udostępniania w sklepach toreb na zakupy z tworzywa sztucznego. To coś nowego – zazwyczaj prawo stanowi, że torby mają być po prostu płatne.

Miejski Zakład Usług Komunalnych policzył, że na każde przyjęte 1000 ton odpadów przypada 310 ton plastiku. To problem, bo, jak alarmują władze miasta, firmy śmieciowe zaczęły odmawiać jego przyjmowania. Wałbrzych zamierza więc od września wprowadzić zakaz sprzedaży i udostępniania w sklepach toreb na zakupy z tworzywa sztucznego.

Jak zmusić sklepy do rezygnacji z reklamówek i jednorazówek? Wprawdzie ustawa o samorządzie gminnym przewiduje możliwość wprowadzenia kary grzywny za naruszenie lokalnych przepisów porządkowych, ale w wałbrzyskiej takich konsekwencji nie uwzględniono. Radni uznali, że sklepy, które się nie podporządkują, będą pozywane do sądu.

Walka ze sklepowymi foliówkami i reklamówkami to tylko jeden ze sposobów na zmniejszenie ilości plastiku w mieście. Od 21 marca wiele miejsc w Wałbrzychu będzie oznaczonych jako „Strefa wolna od jednorazowego plastiku”. To m.in. budynki szkół, basen, biblioteki czy urząd miejski. Nie będzie tam można posiadać, używać i sprzedawać jednorazowych plastikowych pojemników na żywność, napoje, sztućców, talerzy, słomek, mieszadełek do napojów i toreb. Nieruchomości będące własnością miasta, obiekty użyteczności publicznej czy obiekty będące własnością jednostek gminnych mają stać się miejscami wolnymi od plastiku.

1 maja ubiegłego roku Wałbrzych, jako pierwsze miasto w Polsce, zaczął akcję „STOP – plastik”. Radni przyjęli wtedy apel skierowany m.in. do mieszkańców, przedsiębiorców i organizatorów imprez, by zrezygnowali z jednorazowych opakowań i zamienili je na takie z materiałów ekologicznych (biodegradowalnych) lub wielokrotnego użytku. Efekt był zaskakujący. Roczne zużycie butelek plastikowych tylko w miejskich instytucjach zmniejszyło się o 110 tys., a o 291 tys. zużycie plastikowych worków na śmieci. Urzędnicy zrezygnowali z kupowania wody mineralnej w plastiku i piją kranówkę.

Poczta więcej pracuje, a podwyżek brak

Poczta więcej pracuje, a podwyżek brak

Liczba obsłużonych przez Pocztę Polską paczek i przesyłek kurierskich w 2019 r. wzrosła o blisko 19 proc. w porównaniu do 2018 roku. Tymczasem pracownicy nie otrzymują podwyżek.

Jak czytamy w komunikacie, ubiegły rok był rekordowy dla Poczty Polskiej pod względem liczby obsłużonych paczek i przesyłek kurierskich. W ubiegłym roku przychody z obsługi paczek i przesyłek kurierskich wyniosły 1,05 mld zł – poinformował cytowany w komunikacie wiceprezes Poczty Polskiej Grzegorz Kurdziel.

Spółka wskazała, że taki wynik to w dużej mierze zasługa rekordowego szczytu przedświątecznego, który rozpoczął się już na początku listopada. W porównaniu z 2018 r., w ostatnim przedświątecznym tygodniu ubiegłego roku Poczta obsłużyła o 40 proc. paczek więcej. Rekord dzienny zanotowano 16 grudnia.

Poczta Polska to największy polski pracodawca, zatrudniający ponad 80 tys. pracowników na umowy o pracę. Nie zamierza on jednak wynagrodzić podwyżkami osób, które wykonują coraz więcej obowiązków. Natomiast nasze płace średnio wzrosły o 0%, a płaca realna wręcz spadła. Przy czym należy dodać, że roboty mieliśmy więcej niż w zeszłym roku. Ale tego poczta do publicznej wiadomości już nie poddaje – informuje profil facebookowy o nazwie „Pocztowcy, czas na strajk”.

Tesco zwalnia, ale nie chce płacić

Tesco zwalnia, ale nie chce płacić

Sieć Tesco zwalnia pracowników grupowo, ale nie wszystkim chce przyznać dodatkowe świadczenia na odchodne. Uzależnia ich wypłacenie od 100 procentowej obecności w pracy w ostatnich miesiącach. Kto był choć chwilę na L4, świadczenia na dostanie.

Według związkowców z NSZZ „Solidarność” w Tesco Polska, opracowane przez sieć handlową zasady zwalniania pracowników – a konkretnie wypłaty dodatkowego świadczenia dla osób tracących pracę – są krzywdzące. Strona związkowa wezwała zarząd Tesco „do zaprzestania działań, które w opinii organizacji są sprzeczne z obowiązującym prawem oraz zasadami współżycia społecznego”.

W piśmie skierowanym 24 stycznia przez związkowców do zarządu Tesco Polska napisano, że konflikt dotyczy zasad przyznawania dodatkowego świadczenia dla pracowników Tesco, którzy stracą pracę w ramach zwolnień grupowych. Chodzi o dodatkowe świadczenie w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia zasadniczego brutto. Wypłata pieniędzy obwarowana jest jednak szeregiem warunków. Tesco zastrzegło, że dodatkowe świadczenie przysługiwać będzie pracownikom zatrudnionych w placówkach pracodawcy, sklepach oraz biurach zostanie wypłacone pod warunkiem świadczenia pracy w okresie od 10 października 2019 r. do dnia rozwiązania umowy, z zachowaniem 100-proc. obecności w pracy. 100-procentową obecność w pracy wykluczają nieobecności nieplanowane, takie jak np. zwolnienia lekarskie dla pracownika, na opiekę na dziecko lub innym członkiem rodziny, zwykła nieobecność nieusprawiedliwiona, albo nawet nieobecność usprawiedliwiona. To samo w przypadku wykonywania badań lekarskich po powrocie do pracy po długotrwałej nieobecności.

Wzywamy zarząd Tesco do uwzględnienia postulatu (…) a tym samym wycofania się z zasad, na których wypłacane są dodatkowe świadczenia dla pracowników, którzy tracą pracę z przyczyn leżących po stronie pracodawcy – dodają związkowcy.