W Polsce brakuje wody

W Polsce brakuje wody

Nasz kraj cierpi od dawna z powodu mało odnawialnych zasobów wody. W przeliczeniu na głowę mieszkańca mamy ich średnio dwa razy mniej niż inni w Europie. Na każdego z nas przypada rocznie ok. 1,6 tys. m sześc. wody.

Dzisiejsza „Gazeta Wyborcza” opublikowała wywiad z prof. Zbigniewem Kundzewiczem z Zakładu Klimatu i Zasobów Wodnych Instytutu Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN w Poznaniu. Nie pozostawia on wątpliwości – Polskę czeka rozwiązywanie problemu suszy. Padać będzie już właściwie tylko w górach.

Wskazał, że coraz poważniejszym problemem staje się negatywny bilans wody latem, w sezonie wegetacyjnym – wtedy, kiedy przyroda i rolnictwo potrzebują jej najbardziej. Negatywny bilans wody oznacza, że więcej wody paruje, niż pada. Susze zdarzają się coraz częściej, lato po lecie.

Tym ważniejsze – jak zaznaczył – jest to, by po zimie zostało dużo śniegu. – Wiosną tający śnieg pomaga budzącej się z zimowego snu przyrodzie. Tej zimy śnieg pada tylko w górach.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Kaufland zapłaci więcej?

Kaufland zapłaci więcej?

W sieci Kaufland trwają negocjacje płacowe. Pracownicy chcą podwyżek rzędu 800 zł miesięcznie. Są o krok od referendum strajkowego.

Strona społeczna i władze sieci handlowej zakończyły właśnie kolejny etap sporu zbiorowego dotyczącego płac. Następnym krokiem ma być ogłoszenie przez Międzyzakładową Organizacją Wolnego Związku Zawodowego „Jedność Pracownicza” referendum strajkowego. Rozmowy na tle płacowym trwały w Kauflandzie od września ubiegłego roku. Wówczas związek wystąpił do władz spółki  z postulatem podwyżek dla wszystkich pracowników sieci o 800 zł. Strona społeczna argumentowała to rosnącymi kosztami życia oraz dużym obciążeniem pracą.

Ostateczne rozmowy przeprowadzono 3 lutego 2020 roku we Wrocławiu z udziałem mediatora wyznaczonego przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Związkowcy twierdzą, że w trakcie rozmów nie padła żadna propozycja, która mogłaby zakończyć się podpisaniem porozumienia.

Firma poinformowała, że planuje w tym roku podwyżkę płac, ale jest jeszcze za wcześnie na podawanie jej wysokości.

Kolej połączy Katowice i Ostravę

Kolej połączy Katowice i Ostravę

Ponad 7 mln zł otrzymał Centralny Port Komunikacyjny z unijnego instrumentu „Łącząc Europę” na dokumentację przygotowawczą do budowy 30-kilometrowego odcinka linii kolejowej od granicy polsko-czeskiej do Jastrzębia-Zdroju. Tym samym kolej ma powrócić do Jastrzębia, największego polskiego miasta pozbawionego takiego typu transportu.

Przedsięwzięcie obejmuje przygotowanie dokumentacji projektowej niezbędnej do budowy nowego, transgranicznego połączenia kolejowego między linią Chybie-Żory, Jastrzębiem-Zdrojem a polsko-czeskim przejściem granicznym. Całkowity koszt projektu to 14 mln zł.

Inwestycja przyczyni się do budowy brakującego ogniwa Transeuropejskiej Sieci Transportowej TEN-T i pozwoli na lepsze skomunikowanie kolejowe Polski z Czechami.

„Inwestycja ma dwa wymiary – lokalny i międzynarodowy. Lokalny, ponieważ doprowadzi kolej do Jastrzębia-Zdroju, największego w Polsce i jednego z największych miast w UE bez dostępu do kolei pasażerskiej. Międzynarodowy, bo odcinek ten będzie częścią europejskiej trasy kolejowej dużych prędkości łączącej Katowice i Ostrawę.

Polscy sygnaliści mają nowe możliwości

Polscy sygnaliści mają nowe możliwości

Pracownicy są najlepszym źródłem informacji na temat nadużyć w firmach, ale skłonić ich do mówienia wcale nie jest łatwo. UOKiK zdecydował się uruchomić specjalną platformę internetową, która ułatwia zgłaszanie nieprawidłowości. Od grudnia zgłoszono ich już ponad sto.

Tylko 26 proc. Polaków zareagowałoby na korupcję w miejscu pracy, zgłaszając jej przypadek do przełożonego – wynika z raportu „Gnębieni, podziwiani i… zasługujący na ochronę. Polacy o sygnalistach” przygotowanego przez Fundację Batorego. Aż 16 proc. badanych pytanych o korupcję w miejscu pracy uzależnia swoją decyzję od skali przestępstwa, częstotliwości procederu i sympatii do osoby skorumpowanej. Z badania Fundacji Batorego wynika, że Polacy nie zgłaszają nadużyć, które widzą, bo nie chcą być uznani za donosicieli (36 proc.), mają obawy, że takie sprawy trudno będzie udowodnić (23 proc.) lub boją się późniejszych problemów (18 proc.).

W kwietniu 2017 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uruchomił pilotażowy program dla sygnalistów. Powstał specjalny numer telefonu i adres e-mailowy dla osób, które posiadały wiedzę o niedozwolonych działaniach. Zwiększenie wykrywalności zmów to jedno z najważniejszych zadań urzędu. Dlatego chcemy wprowadzać nowe narzędzia poprawiające naszą skuteczność. Jedną z nich jest instytucja sygnalistów. Chodzi o anonimowe informacje od osób, które posiadają wiedzę o niedozwolonych działaniach. Uruchomiliśmy numer telefonu i adres mejlowy, pod którymi można przekazać dowody na praktyki ograniczające konkurencję – mówił wówczas ówczesny prezes UOKiK Marek Niechciał.

Jak informuje portal pulshr.pl, program okazał się sukcesem. Tylko w 2018 roku sygnaliści dokonali 1560 zgłoszeń. Niektóre z nich zostały wykorzystane podczas 9 przeszukań, które urząd przeprowadził w siedzibach 28 przedsiębiorców. Sukces spowodował, że UOKiK zdecydował uruchomić specjalną platformę, która ułatwia zgłaszanie nieprawidłowości. Działa od grudnia 2019 r.