Nowy Targ bez reklam

Nowy Targ bez reklam

Na mocy nowotarskiej uchwały rady miasta nikt nie będzie już mógł umieścić żadnej nowej reklamy i żadnego nowego szyldu bez zgodności z przyjętymi w niej zapisami. 6 lutego rozpoczęło się roczne vacatio legis.

W Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego została opublikowana nowotarska „uchwała reklamowa” podjęta przez radę miasta na grudniowej sesji. Oznacza, to, że od 6 lutego jej zapisy weszły w życie. Nowy Targ dołącza tym samym do grona pionierskich w skali kraju samorządów, które podjęły bój ze wszechobecną i agresywną szpetotą reklam.

Przyjęta uchwała będzie narzędziem, które pozwoli kształtować estetykę krajobrazu oraz  – w dalszej perspektywie – uzyskiwać środki z opłat „reklamowych” i kar za niestosowanie się do przepisów lokalnego prawa.

Uchwała określa warunki i zasady sytuowania tablic i urządzeń reklamowych, ale także obiektów małej architektury i ogrodzeń. Jej projekt przygotowywany był od 2016 roku, kiedy została podjęta uchwała intencyjna, a wykuwał się w kilku konsultacjach z mieszkańcami i przedsiębiorcami. Zapisy uchwały dzielą miasto na trzy strefy. Każda z nich to inne zasady lokalizacji reklam czy szyldów reklamowych. Będzie między innymi obowiązywał zakaz sytuowania jakichkolwiek reklam w odległości do 50 m od Zakopianki na terenie zabudowanym i do 200 m na niezabudowanym.

Najbardziej restrykcyjne zapisy dotyczą strefy centrum, czyli obszarów ochrony konserwatorskiej – rynku wraz z przyległymi ulicami. W uchwale przyjęto zasadę „jedna firma – jeden szyld”, co wymaga jeszcze uściśleń interpretacyjnych w przypadkach np. punktów filialnych lub działalności rozproszonej.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Od marca wzrośnie emerytura minimalna

Od marca wzrośnie emerytura minimalna

Ponad 8 milionów emerytów i rencistów ma zostać objętych marcową waloryzacją świadczeń – powiedziała PAP prezes ZUS Gertruda Uścińska. Koszt tegorocznej waloryzacji to 9,2 mld złotych.

Na mocy marcowych podwyżek emerytura minimalna (która przysługuje kobietom ze stażem pracy 20 lat i mężczyznom ze stażem 25 lat) ma wzrosnąć z 1100 zł brutto do 1200 zł brutto, co oznacza podwyżkę na poziomie 9,1 proc. Z kolei pozostałe świadczenia mają urosnąć o 3,56 proc., ale nie mniej niż 70 zł brutto.

Znacznie szybszy wzrost emerytury minimalnej w stosunku do pozostałych świadczeń sprawia, że struktura emerytur będzie ulegać spłaszczeniu i będzie „gonić” średnią.

Ustawowy wskaźnik waloryzacji świadczeń to średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym zwiększony o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym.

Legendarna fabryka porcelany w likwidacji

Legendarna fabryka porcelany w likwidacji

Fabryka porcelany w Chodzieży zakończy produkcję w czerwcu. Pracę straci 140 osób.

Fabryka powstała w XIX w. Do 2001 r. przy Chodzieskich Zakładach Porcelany i Porcelitu przy ul. Kasprzaka funkcjonowała przyzakładowa szkoła zawodowa kształcąca ceramików. Od 1965 r. porcelanę produkowano w Chodzieży w trzech zakładach. Pierwszy sprzedano w 2000 r., siedem lat temu połączono pozostałe dwa. Kryzys zaczął się po 1989 roku, kiedy do Polski zaczęły napływać tanie naczynia porcelanopodobne z zagranicy. Niestety wszystko wskazuje na to, że produkcja ma się ku końcowi. Od marca, kiedy ostatni pracownicy otrzymają wypowiedzenia, produkcja ma trwać jeszcze tylko kilka miesięcy, do czerwca.

Z trzech zakładów produkujących porcelanę w Chodzieży został obecnie tylko jeden. Już w zeszłym roku z 380 pracowników zwolniono ok. 200. Jak wynika z wysłanego w tym tygodniu oświadczenia prezesów zarządu firmy, i ten zostanie zamknięty. W skład Polskiej Grupy Porcelanowej wchodzą też marki porcelany Lubiana i Ćmielów. Firma zdecydowała się na koncentrację produkcji w pozostałych zakładach, by ograniczyć koszty.

Fabryka w Chodzieży podzieli los huty szkła w Zawierciu, która została postawiona w stan upadłości w 2016 r. Niektórzy z hutników do tej pory nie odzyskali zaległych wypłat.

Czy minimalną da się obejść?

Czy minimalną da się obejść?

Zatrudnianie na czarno, obniżanie wymiaru etatu przy zachowaniu tej samej liczby obowiązków – to niektóre ze sposób, do jakich uciekają się polscy pracodawcy, by nie ponieść kosztu podniesienia płacy minimalnej o 350 zł miesięcznie. „Solidarność” zwraca jednak uwagę, że skala takich wykroczeń jest znacznie niższa niż w ubiegłych latach.

Jak pisze portal plushr.pl, to nie jedyne triki pracodawców. Wśród najczęściej stosowanych sposobów wskazać można pracę na czarno. Biorąc pod uwagę ograniczenia finansowe i, co za tym idzie, kadrowe Państwowej Inspekcji Pracy, kontrola z PIP u danego pracodawcy pojawi się statystycznie raz na kilkanaście lat – mówi Sebastian Koćwin, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. – Zgodnie z ustawą pracownik, który nie otrzymuje płacy minimalnej, musi otrzymać dodatek wyrównawczy do wynagrodzenia zasadniczego. Niektórzy pracodawcy, zamiast podnosić pensję, wolą wypłacać taki dodatek.

Wszystko dlatego, że od wynagrodzenia zasadniczego wypłacane są również niektóre dodatki, np. za nadgodziny czy dodatek funkcyjny. Im wyższa płaca minimalna, tym wyższe muszą być też dodatki.

NSZZ „Solidarność” uważa, że skala łamania prawa jest dużo niższa niż miało w latach ubiegłych. Jako przyczynę podaje dobrą sytuację na rynku pracy, która powoduje, że pracujący nie godzą się na proponowane przez pracodawców zmiany, oraz większą świadomość o konsekwencjach niepłacenia składek emerytalnych. Więcej sygnałów dochodzi do nas o wypłacaniu wynagrodzeń „pod stołem”. Oficjalnie pracownicy otrzymują minimalną stawkę, reszta przekazywana jest na czarno – mówi Marek Lewandowski z Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

W tym roku Państwowa Inspekcja Pracy planuje przeprowadzić 72 tys. kontroli. W 2020 r. inspekcja pracy skupi się na zakładach, w których wystąpiły wypadki przy pracy, zakładach o wysokiej skali zagrożeń oraz tych, w których występuje narażenie na czynniki o działaniu rakotwórczym lub mutagennym.