Bodnar pomoże byłym pracownikom Biedronek

Bodnar pomoże byłym pracownikom Biedronek

Rzecznik Praw Obywatelskich chce pomóc byłym pracownikom sklepów Biedronka, których pozew przeciwko pracodawcy oddalił sąd pracy.

Byli pracownicy nie mają pieniędzy na kasację. Jak informuje portal wyborcza.pl, rzecznik Praw Obywatelskich zajmie się wyrokiem sądu pracy, który oddalił pozew byłych pracowników Biedronek. Tym razem dotyczył odszkodowania za łamanie praw pracowniczych i przepisów BHP w latach 1995- 2005. Ponad 10 lat temu pracownicy portugalskiej sieci wygrywali procesy ze spółką Jerónimo Martins Polska – wtedy o niezapłacone nadgodziny. Nie pozywali wtedy sieci o naruszanie praw pracowniczych. Zrobili to teraz.

ozywający zastanawiają się dziś, jak to możliwe, że w ciągu 12-15 lat, czyli od poprzednich wyroków, o 180 stopni mogła się zmienić ocena warunków, w jakich pracowali. – Jak sądy mogły uznać, że nie byliśmy wyzyskiwani, nie łamano naszych praw pracowniczych i nie naruszano dóbr osobistych – oburzają się byli pracownicy.

Nowy proces przeciwko właścicielowi sieci ruszył w marcu 2018 roku. Z pozwem zbiorowym wystąpiło ośmioro byłych pracowników zatrudnionych w marketach w Pasłęku i  Elblągu w latach 1995-2005.

Powodowie domagali się od spółki od 7,5 tys. zł do 48 tys. zł odszkodowań. Żądali także opublikowania na stronie internetowej sieci handlowej oświadczenia, w którym pozwana firma przeprasza za naruszenie ich dóbr osobistych. Chodzi o prawo pracownika do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy.

Dziś problem byłych pracowników Biedronek polega na tym, że w ubiegłym roku sąd oddalił ich pozew, a wyrok jest od końca 2019 r. prawomocny. Jedyna możliwość, jaka im pozostała, by go wzruszyć, to skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego. Ale ich na nią nie stać. Mają już do zapłacenia koszty sądowe zasądzone za postępowania w dwóch instancjach – po ponad 5 tys. zł na osobę. Jeśli ich skarga kasacyjna zostałaby oddalona, znów będą musieli płacić, jeszcze ok. połowy już zasądzonej kwoty. Nie mają jednak z czego.

Jedynie w przypadku kasacji lub skargi nadzwyczajnej wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich lub prokuratora generalnego dawni pracownicy Biedronek nie poniosą dodatkowych kosztów. Dlatego próbowali wciągnąć RPO w sprawę. Teraz Bodnar analizuje akta sądowe.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Trzy tysiące? To możliwe

Trzy tysiące? To możliwe

Obecne minimalne wynagrodzenie wynosi 49,7 proc. prognozowanej na 2020 r. średniej płacy krajowej.

Jak mówi sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Stanisław Szwed: Chcielibyśmy tę relację utrzymać, więc jeśli średnia krajowa będzie rosła, to wynagrodzenie minimalne również wzrośnie i tym samym wyniesie około 3 tys. zł.

Obecna polityka rządu skupia się na odchodzeniu od konkurowania niskimi płacami. To rozwiązanie było dobre dla naszego kraju, kiedy wychodziliśmy z komunizmu, ale nie teraz – uważa minister Szwed. Według przedstawiciela MRPiPS podwyższenie płacy minimalnej do poziomu 2600 zł jest tym ruchem, który ma nas zbliżyć do krajów zachodnich, jeśli chodzi o warunki płacowe i jakość oferowanych miejsc pracy. To oczywiście nadal o wiele za mało.

W 2016 r. Polacy wydawali na bieżące wydatki 80 proc. miesięcznego wynagrodzenia. W tym momencie jest to 70 proc. O 10 proc. wzrósł w ciągu niespełna czterech lat dochód gospodarstw domowych.

Trzynastka na stałe, czternastka za rok

Trzynastka na stałe, czternastka za rok

We wtorek prezydent ma podpisać ustawę gwarantującą coroczną wypłatę trzynastych emerytur i rent. Czternastka ma zostać po raz pierwszy wypłacona w 2021 r.

O ile trzynastka jest już pewna, o tyle nad zasadami wypłacania czternastych rent i emerytur rząd będzie dyskutował w najbliższym tygodniu. Z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów wynika, że w 2021 r. czternaste świadczenie w wysokości najniższej emerytury otrzymają emeryci i renciści, których wysokość świadczeń nie przekracza 2,9 tys. zł (przed dokonaniem odliczeń, potrąceń itd.).

W przypadku osób, których świadczenia przekraczają 2,9 tys. zł, czternastka będzie wypłacana na zasadzie „złotówka za złotówkę”, czyli w kwocie pomniejszonej o różnicę między wysokością renty lub emerytury a kwotą 2,9 tys. zł.

Większość czternastek byłaby wypłacona w listopadzie 2021 r.

Rozwiązanie to ma być zastosowane do emerytur i rent w systemie powszechnym, do emerytur i rent rolników, służb mundurowych, emerytur pomostowych, świadczeń i zasiłków przedemerytalnych, rent socjalnych, rent strukturalnych, nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych, rodzicielskich świadczeń uzupełniających oraz rent inwalidów wojennych i wojskowych.

Chcemy zarabiać więcej

Chcemy zarabiać więcej

Co drugi Polak jest usatysfakcjonowany wysokością swojego wynagrodzenia za ostatni kwartał 2019 r. Jednak połowa z nas myśli o nowej pracy, bo uważa, że zarabia za mało.

Z badania firmy rekrutacyjnej Michael Page Confidence Index, które przytacza „Puls Biznesu” wynika, że co drugi Polak jest usatysfakcjonowany wysokością swojego wynagrodzenia za ostatni kwartał 2019 r. W analogicznym okresie 2018 r. pozytywnie wysokość pensji oceniało jedynie 38 proc. z nas.

Dla 49 proc. Polaków niesatysfakcjonujące wynagrodzenie jest jednym z głównych pretekstów do zmiany pracy, obok chęci poszerzenia zakresu kompetencji i kwalifikacji (59 proc.) oraz braku perspektyw dalszego rozwoju zawodowego (40 proc.).

62 proc. Polaków jest zadowolonych z ogólnej sytuacji na rynku pracy. 78 proc. polskich respondentów uważa, że sytuacja na naszym rynku pracy jeszcze się poprawi. To, zaraz po Szwecji (79 proc.), drugi najbardziej optymistyczny wynik wśród ankietowanych z 14 państw.