Co będzie dalej?

Co będzie dalej?

Rozważanych jest kilka scenariuszy powrotu do normalnego funkcjonowania społeczeństwa i gospodarki – między innymi dalsza izolacja osób starszych, ale zezwolenie pracującym na powrót do pracy przy zachowaniu daleko idących środków ostrożności.

Jak wynika z informacji „Dziennika Gazety Prawnej”, zakazy będą zdejmowane selektywnie. Zamrożenie gospodarki ma być jak najkrótsze. Strategia zakłada dalszą izolację najstarszych i najmłodszych Polaków, ale luzowanie obostrzeń wobec pracowników.

Jeden z rozpatrywanych wariantów bierze pod uwagę możliwość podejmowania pracy pod warunkiem zachowania min. 2 m odległości pomiędzy pracownikami i wyśrubowanego reżimu sanitarnego − masowego używania środków ochrony. Na podobnej zasadzie miałyby zacząć na nowo funkcjonować lokale gastronomiczne czy hotele. Dopuszczalne byłoby usadzanie gości przy co drugim lub trzecim stoliku, wynajmowanie tylko jakiejś części pokoi hotelowych. Problemem jest jednak brak powszechnego dostępu do maseczek, środków dezynfekcji i detergentów opartych na spirytusie. Nie jest jasne, skąd przedsiębiorstwa miałyby je brać w potrzebnych ilościach.

W grę wchodzi także wydłużenie okresu zamknięcia szkół i przedszkoli oraz jednoczesna izolacja osób starszych, przy powrocie pracujących do miejsc zatrudnienia. Ten scenariusz nie bierze jednak pod uwagę problemów z opieką nad dziećmi.

Zatem, choć rząd myśli o scenariuszu odmrożenia, to także na poważnie bierze pod uwagę wprowadzanie kolejnych obostrzeń. Terminem stanowiącym punkt odniesienia dla dalszych działań są okolice Wielkanocy. Obawy budzi to, że przy tej okazji część Polaków ruszy w trasę, chcąc odwiedzić swoje rodziny. Dlatego w rządzie rozważany jest wariant, by z wyprzedzeniem wprowadzić restrykcję polegającą na zakazie poruszania się ludzi poza miejscowość, w której mieszkają.

Na trzecią dekadę kwietnia w Polsce przewidywane jest nawet 100 tysięcy zakażeń koronawirusem.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Hiszpanie nie mogą zwalniać pracowników

Hiszpanie nie mogą zwalniać pracowników

Hiszpański rząd zatwierdził wczoraj nowe przepisy – podczas epidemii koronawirusa nie wolno zwalniać zatrudnionych.

O sprawie informuje serwis gazetaprawna.pl, który pisze, że minister pracy i gospodarki społecznej Hiszpanii, Yolanda Diaz poinformowała, iż zakaz zwalniania pracowników w związku z koronawirusem będzie tymczasowy i zakończy się wraz z ustaniem epidemii. Rząd nie zabronił zwalniać pracowników np. z powodów dyscyplinarnych, a jedynie zablokował możliwość zwalniania członków personelu z przyczyn ekonomicznych, technicznych, produkcyjnych, oraz innych mających związek z kryzysem spowodowanym epidemią koronawirusa.

Przepisy, o które w czwartek apelowały do rządu największe centrale związkowe Hiszpanii, wejdą w życie w sobotę. Prawo nie działa jednak wstecz – zwolnieni w marcu nie zostaną niestety przywróceni do pracy.

Zabrać kasę zarządowi

Zabrać kasę zarządowi

OPZZ Konfederacja Pracy w Solaris Bus & Coach S.A postuluje ukrócenie wysokich wynagrodzeń zarządu spółki i jej kadry menadżerskiej. Zdaniem związków taki ruch powinien być też pierwszym krokiem do otrzymania pomocy rządowej w sytuacji epidemii koronawirusa.

Oto treść listu, który związek skierował 26 marca br. do zarządu:

„W związku z zaistniałą sytuacją społeczno-gospodarczą spowodowaną pandemią COVID-19, która może, w opinii Zarządu Solaris Bus & Coach S.A., na skutek niesprzyjających zdarzeń skutkować dużymi zagrożeniami dla funkcjonowania firmy w tym utratą płynności finansowej przez Spółkę, w imieniu Organizacji Zakładowej OPZZ Konfederacja Pracy wnioskuję o wprowadzenie w Spółce Solaris zasady ograniczającej rozpiętość płac nazwanej roboczo REGUŁĄ 3:1.

Wprowadzenie REGUŁY 3:1 oznacza, że najwyższe wynagrodzenie w firmie nie może być większe, niż 3-krotność najniższego wynagrodzenia w Spółce. Podwyższenie zarobków możliwe byłoby, tak jak do tej pory, np. z tytułu godzin nadliczbowych, za wypracowanie miesięcznego planu produkcji, za utrudnione warunki pracy, za szczególną odpowiedzialność, itp., ale tylko do wysokości 50% pensji na danym stanowisku. Czyli np. osoba najwyżej uposażona może zarobić do 4,5 „jednostek pensji’’, którą stanowi pensja najniższa.

Zasady przedstawione powyżej doskonale działają w hiszpańskiej Mondragon Corporacion Cooperativa zrzeszającej 266 firm, posiadającej fabryki i biura w 40 krajach świata i dającej zatrudnienie ponad 80 tys. ludzi.

REGUŁA 3:1 obowiązywałaby przez 12 miesięcy od dnia 1 kwietnia 2020 roku z możliwością przedłużenia w przypadku kłopotów finansowych firmy.

Wprowadzenie reguły na okres 12 miesięcy spowoduje wygenerowanie znacznych, wielomilionowych oszczędności w funduszu płac Spółki. Wygenerowane oszczędności pozwolą, w przypadku zaistnienia braku płynności finansowej, na dalsze funkcjonowanie Spółki, a w szczególności na utrzymanie dotychczasowych miejsc pracy bez konieczności obniżenia wynagrodzenia najniżej uposażonym pracownikom, co jest niezwykle istotne w obecnej sytuacji.

Apeluję o wprowadzenie przedmiotowej propozycji w życie”.

Pocztowcy – cisi bohaterowie

Pocztowcy – cisi bohaterowie

Nie tylko personel medyczny nie może zejść ze stanowisk pracy. W tym gronie są także sprzedawcy sklepów spożywczych i listonosze oraz pracownice placówek pocztowych.

Obecna sytuacja i wprowadzane przez rząd ograniczenia sprawiają, że Poczcie Polskiej przybywa pracy. Placówki są otwierane rotacyjnie, działają po sześć godzin dziennie. Klienci jednak wcale nie odpływają, pomimo ograniczenia wyjść z domu – muszą odebrać awizo, emeryturę w gotówce czy opłacić rachunki, jeśli nie mają dostępu do internetu. Już to wystarczyłoby, by dodać obowiązków pracownicom poczty. Ale to nie wszystko.

Wiele instytucji państwowych i samorządowych w sposób dość wygodny rozstało się z klientami. Różnego rodzaju urzędy tego kontaktu unikają i nie mają bezpośredniego z nimi kontaktu. Rozsyłają korespondencję do interesantów w formie listów poleconych i oczekują zwrotnej informacji w takiej samej formie – zauważa cytowany w „Naszym Dzienniku” przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej Bogumił Nowicki.

Poczta Polska podjęła również decyzję o zakupie maseczek ochronnych i termometrów, które trafią m.in. do sortowni i placówek pocztowych. Zarząd zdecydował o wypłacie dodatkowego świadczenia w wysokości 50 zł na indywidualny zakup środków do dezynfekcji oraz środków ochrony. Otrzymają je pracownicy zatrudnieni na stanowiskach eksploatacyjnych, mający bezpośredni kontakt z klientami i ładunkami pocztowymi. Takie świadczenie, zwłaszcza jednorazowe, wydaje się jednak bardzo niskie.