„Nie” obniżaniu wynagrodzeń

„Nie” obniżaniu wynagrodzeń

Oświadczenie Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych i Forum Związków Zawodowych

Do naszych central związkowych docierają niepokojące informacje o jednostronnym wstrzymywaniu lub obniżaniu premii dla pracowników oraz o zrywaniu wcześniejszych porozumień dotyczących wzrostu wynagrodzeń w wielu zakładach pracy. W szczególności dotyczy to pracowników zatrudnionych w szeroko rozumianym sektorze finansów publicznych.

Potwierdza to najgorsze obawy OPZZ i FZZ. Rząd szuka oszczędności nie w swoich wydatkach, ale w kieszeni pracowników i lekką ręką oddaje to, co zostało przez pracowników wypracowane.

OPZZ i FZZ wyrażają także stanowczy sprzeciw wobec rządowych pomysłów ratowania finansów publicznych poprzez zmniejszenie zatrudnienia lub obniżenie wynagrodzeń pracowników administracji publicznej, które wczoraj przyjął Sejm w ramach tzw. Tarczy Antykryzysowej. Apelujemy do senatorów o odrzucenie w całości tej antypracowniczej poprawki.

Nie ma naszej zgody na przerzucanie kosztów kryzysu na pracowników!

Niech premier i ministrowie szukają oszczędności u siebie. Może mniej luksusowych limuzyn, mniej sponsorowania partyjnych fundacji, mniej pompatycznych inwestycji?

OPZZ i FZZ domagają się utrzymania 100% dotychczasowego wynagrodzenia pracowników i większego wsparcia dla pracujących z budżetu państwa.

Dorota Gardias, Przewodnicząca Forum ZZ

Andrzej Radzikowski, Przewodniczący OPZZ

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Pandemia przeczy ekologii

Pandemia przeczy ekologii

W związku z pandemią nastąpił wielki powrót do pakowania wszelkich produktów, a więc do masowego wykorzystania plastiku, co dalekie jest od filozofii gospodarki o obiegu zamkniętym. Nie pomaga wykorzystywanie w wielkim natężeniu jednorazowych maseczek i rękawiczek.

Rozwój gospodarki o obiegu zamkniętym został wpisany do Strategii Rozwoju Państwa, ale jej zasady nie zawsze są zgodne z wymogami postępowania w czasie pandemii. Zostały teraz właściwie odstawione na boczny tor.

Wracamy do ogromnej ilości opakowań, pakujemy co tylko można. Zniknęły też wszelkie hasła promujące chodzenie na zakupy z własnymi opakowaniami. Rośnie nam w związku z tym ilość wprowadzonego na rynek plastiku. To działania oczywiste ze względów bezpieczeństwa, ale w ten sposób zastopowane zostało wiele aktywności wpisanych w GOZ.
Idea ograniczania produktów z plastiku, która nie tylko została zapisana w europejskich dyrektywach, ale wydawała się już wchodzić w nawyk wielu z nas, upadła z dnia na dzień – mowi Portalowi Samorządowemu Joanna Kulczycka, prezeska Klastra Gospodarki Odpadowej i Recyklingu.

Pandemia wpłynie też na skrócenie łańcucha dostaw. Okazało się, że poleganie na komponentach z Chin nie zawsze ma sens i jest zasadne. Model biznesowy, który opiera się na lokalnych dostawach, zapewne zyska na znaczeniu po kryzysie, bo to dostawy gwarantujące większe bezpieczeństwo i pewność – ocenia Kulczycka.

Wdrażanie GOZ nierozerwalnie związane było z celami, jakie postawiła przed państwami Unii Komisja Europejska. Już w tym roku gminy miały uzyskać 50-procentowy poziom surowców poddanych recyklingowi. W Polsce wszyscy byli właściwie zgodni, że osiągnięcie takich poziomów jest nierealne. Koronawirus oddala nas jeszcze od tego wyniku.

Nie osiągniemy w Polsce celów planowanych na 2020 w sektorze recyklingu. Już teraz widzimy, że branża chce się wycofywać z ich realizacji, zasłaniając się koronawirusem. Jednak przecież prawdziwym powodem są wieloletnie zaniedbania w gospodarce odpadami w gminach i brak zdecydowanych programów rozwojowych dla branży, brak dobrej selektywnej zbiórki, brak promowania recyklatów, brak wystarczającej infrastruktury dla poszczególnych strumieni, w tym dla bioodpadów – mówi Portalowi Samorządowemu Piotr Barczak z Europejskiego Biura Ochrony Środowiska .

Bez medyków wirus zwycięży

Bez medyków wirus zwycięży

Pracowników medycznych brakowało już przed epidemią.

Z ubiegłorocznego raportu Manpower „Niedobór talentów w branży medycznej” wynika, że 72 proc. szpitali ma zbyt mało pielęgniarek wszystkich specjalizacji, a 68 proc. szpitali zgłaszało niedobór lekarzy.

Jak informuje portal pulshr.pl, pod koniec ubiegłego tygodnia Główny Inspektorat Sanitarny przedstawił dane o pracownikach służby zdrowia zakażonych koronawirusem. W Polsce było to wówczas 461 lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych. Z kolei na kwarantannie przebywa 4500 pracowników medycznych. W tym momencie zakażonych może być już znacznie więcej.

Już przed epidemią brakowało także sanitariuszy, salowych i personelu sprzątającego, a także szpitalnych pracowników administracyjnych (np. rejestratorek medycznych).

Polacy zaczynają się bać

Polacy zaczynają się bać

Pandemia spowodowała, że obawy Polaków związane z możliwością utraty pracę są najwyższe od 10 lat. Jedna czwarta z nas ryzyko utraty zatrudnienia ocenia obecnie jako duże.

Ze specjalnej edycji raportu „Monitor Rynku Pracy” zrealizowanego przez Instytut Badawczy Randstad wynika, że 26 proc. pracowników obawia się, że ryzyko zwolnienia z posady jest wysokie. Jak pisze portal pulshr.pl, utraty obecnego zatrudnienia najbardziej obawiają się sprzedawcy i kasjerzy (36 proc.), niewykwalifikowani robotnicy (36 proc.), a także kadra zarządzająca oraz pracownicy biurowi.

Prawie połowa zatrudnionych liczy się ze zmniejszeniem wynagrodzenia, 25 proc. boi się zwolnienia, a 16 proc. wizji likwidacji firmy. Odsetek osób, które uważają, że znajdą nową pracę, spadł do 75 proc. z 89 proc.

Tylko 19 proc. Polaków uważa, że szanse na ich zwolnienie są umiarkowane, natomiast 27 proc., że małe.