Branża transportowa leży?

Branża transportowa leży?

Z powodu pandemii całkowicie zamarła działalność 3 tys. przewoźników autokarowych zatrudniających 15 tys. kierowców. O 80 proc. spadło zainteresowanie przejazdami taksówką i pojazdami zamawianymi za pomocą aplikacji.

Jak informuje pulshr.pl, zamknięcie granic, zamrożenie transportu lotniczego, ograniczenie mobilności wewnątrzkrajowej, przerwanie łańcuchów dostaw i stosowanie się do polecenia „zostań w domu” spowodowały, że mocno ucierpiał zarówno sektor transportu towarowego, jak i pasażerskiego, w tym komunikacja miejska, pozamiejska i międzynarodowa. W tych sektorach redukcja przychodów osiągnęła ok. 80-90 proc.

Poprawia się za to sytuacja w branży magazynowej i kurierskiej. Jedynym segmentem rynku usług transportowych, który nie został poszkodowany przez pandemię, jest dystrybucja paczek i przesyłek kurierskich. W niektórych obszarach e-handlu, w tym artykułów spożywczych, w marcu 2020 r. nadania przesyłek wzrosły o ponad 100 proc.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Coraz bardziej sucho

Coraz bardziej sucho

Według hydrologów zapowiada się najgorsza susza w historii kraju.

Jeśli nie pojawią się regularne opady deszczu to latem czeka nas jedna z największych susz w historii Polski – alarmuje hydrolog, wiceprezes PAN prof. Paweł Rowiński. O sprawie pisze Portal Samorządowy.

W ocenie Rowińskiego mamy już teraz symptomy najgorszego rodzaju suszy określanej mianem suszy hydrologicznej. Jej wyznacznikiem jest bardzo niski stan wód w rzekach oraz obniżanie lustra wód gruntowych. Niestety, zjawiska suszy nie da się w łatwy i szybki sposób zażegnać.

Jak informuje IMGW-PIB, marzec 2020 r. był bardzo suchym miesiącem. W większości stacji synoptycznych odnotowane miesięczne sumy opadów były zdecydowanie poniżej normy wieloletniej. O ile jeszcze w pierwszej połowie miesiąca występowały opady, to już w drugiej połowie były one minimalne lub ich praktycznie nie było. Kwiecień wygląda pod tym względem podobnie.

Nie tylko stan rzek jest alarmujący. Prof. Rowiński wskazuje również na wilgotność gleby na terenie Polski. Sytuacja wygląda już dziś dramatycznie – podkreśla. W skali wilgotności gleb od 0 do 100 procent, gdzie 100 to największe nasycenie gleby wodą, obecnie w Polsce w wielu miejscach spadło ono do poniżej 30 proc. Tymczasem 30-40 proc. wskazuje na deficyty wody w strefie korzennej roślin – mówi.

Obniżyć wynagrodzenie prezesa LOT-u

Obniżyć wynagrodzenie prezesa LOT-u

Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa wystosował apel o obniżenie wynagrodzenia zarządowi PLL LOT do wysokości pensji minimalnej . To reakcja na oburzające cięcia płac załogi.

Jak poinformował Michał Czernicki, rzecznik prasowy PLL LOT, przewoźnik wprowadza kolejne działania, które mają mają pomóc firmie przetrwać kryzys związany z epidemia koronawirusa. Wśród tych najistotniejszych są wstrzymanie inwestycji i niższe wynagrodzenia. Wynagrodzenie załóg LOT-u składa się z podstawy, czyli pensum, a ponad to wynagradzane są wylatane dodatkowe godziny. Od drugiego kwartału roku zawieszone zostały systemy premiowe personelu naziemnego i biurowego. Nowe zasady wynagradzania zostały ogłoszone załodze podczas zebrania online.

Jak pisze portal pulshr.pl, związek zawodowy Związkowa Alternatywa zareagował na tę zmianę propozycją, by sam zarząd firmy także obniżył swoje uposażenia – do wysokości płacy minimalnej. Skoro kondycja finansowa PLL LOT jest tak fatalna, jak słyszymy, zarząd firmy powinien mieć radykalnie obniżone wynagrodzenia. Gdy prezes Milczarski zgodzi się na obniżkę swojego honorarium do poziomu płacy minimalnej, z pewnością łatwiej będzie załodze negocjować. Trudno bowiem wierzyć, że sytuacja spółki jest zła, skoro dochody jej prezesa przekraczają 50 tys. zł miesięcznie – mówi Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa.

Polska nie pomoże uciekinierom podatkowym

Polska nie pomoże uciekinierom podatkowym

Chcesz płacić podatki w rajach podatkowych? Tarcza antykryzysowa nie jest dla ciebie.

Według informacji portalu Business Insider Dania i Polska odmawiają firmom zarejestrowanym w zagranicznych rajach podatkowych pomocy finansowej w ramach programów pomocowych mających na celu walczyć z wywołanym pandemią kryzysem ekonomicznym.

Duński minister finansów ogłosił w sobotę przedłużenie do lipca pakietu pomocowego dla firm, ale zaznaczył, że firmy zarejestrowane w rajach podatkowych nie zostaną nim objęte – relacjonuje portal. Podobne kroki już 8 kwietnia podjął polski rząd, który zdecydował, że duże firmy chcące być objęte wartym ok. 6 mld dolarów pakietem ratunkowym muszą płacić podatki od działalności gospodarczej w Polsce. „Skończmy z rajami podatkowymi, które są zmorą współczesnej gospodarki” – takie słowa wypowiedział premier Mateusz Morawiecki.

Eksperci i działacze z kilku krajów wezwali rządy do walki z unikaniem opodatkowania podkreślając, że tracone w ten sposób środki są niezbędne do przetrwania spowodowanego pandemią kryzysu gospodarczego. „Stało się oczywiste, że ci, którzy nie płacą swoich podatków, są nie tylko winni tego przestępstwa, ale także morderstwa: jeśli nie ma łóżek szpitalnych i respiratorów, to ich należy za to częściowo winić” – napisał we włoskim dzienniku „La Repubblica” włoski dziennikarz Fabio Fazio.