Bezrobocie będzie rosnąć

Bezrobocie będzie rosnąć

Z szacunków resortu pracy wynika, że pod koniec roku może być w Polsce nawet 1,5 mln bezrobotnych.

Jak informuje serwis biznes.interia.pl, ministerka pracy Marlena Maląg w czwartek w radiowej Jedynce podkreśliła, że zainteresowanie instrumentami przewidzianymi w tarczy antykryzysowej jest duże i że zdaniem rządu jej wdrożenie „pozwoli zachować 5 mln miejsc pracy”, ale dodała także, że szacowane bezrobocie na koniec 2020 r. może wynieść nawet półtora miliona osób.

Szacowana stopa bezrobocia rejestrowanego w końcu kwietnia wyniosła 5,7 proc. i w porównaniu z marcem wzrosła o 0,3 pkt. proc. Z danych MRPiPS wynika, że pod koniec kwietnia bezrobotnych było 964,8 tys. osób – w porównaniu z poprzednim miesiącem to wzrost o 55,4 tys. osób.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Wirus niszczy branżę meblarską

Wirus niszczy branżę meblarską

Z powodu pandemii Covid-19 sprzedaż mebli może spaść w 2020 roku o 35 proc. Wynika to z faktu, że branża meblarska jest jedną z głównych gałęzi polskiego eksportu.

Jak informuje pulshr.pl, zniknąć może nawet 40 tys. miejsc pracy. Badania branży przeprowadził DNB Bank Polska i opublikował je w postaci raportu. Jak wskazują eksperci banku, branża meblowa jest jedną z głównych gałęzi polskiego eksportu. W ubiegłym roku wartość eksportu szacowano na 10,9 mld euro.

Polska, po Chinach i Niemczech, jest trzecim największym eksporterem mebli na świecie, a że aż 90 proc. produkcji sprzedawane jest za granicą, nie powinno dziwić, że obecne ograniczenia w handlu dotyczące praktycznie wszystkich najważniejszych rynków eksportowych, mają tak wielki wpływ na sytuację tego sektora w Polsce.

Według Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli w Polsce (OIGPM) na rynku funkcjonuje ponad 28 tys. przedsiębiorstw, wliczając w to firmy jednoosobowe. W sumie zatrudnienie w tym sektorze znajduje ponad 200 tys. osób, a w ubiegłym roku wartość sprzedaży sięgnęła 50,5 mld zł. I przez ostatnie 5 lat branża rosła o ok. 6-8 punktów procentowych co roku – czytamy w raporcie.

Według autorów raportu, dobra passa polskiego sektora meblarskiego została dramatycznie zakończona wraz z wprowadzeniem ograniczeń wynikających z walki z pandemią koronawirusa. Opierając się na wynikach ankiety przeprowadzonej przez B+R Studio Analizy Rynku Meblarskiego przy współpracy z OIGPM, można spodziewać się likwidacji 40 tys. miejsc pracy i spadków sprzedaży na poziomie 35 proc. – do ok. 33 mld zł – podali. Nowe meble nie są produktem pierwszej potrzeby. Taki zakup można zazwyczaj odłożyć w czasie i poczekać aż sytuacja się ustabilizuje – mówi Wojciech Kochański z DNB Banku Polska.

Będą nowe przystanki kolejowe?

Będą nowe przystanki kolejowe?

Prezydent Andrzej Duda i minister Andrzej Adamczyk zapowiedzieli budowę ponad stu nowych przystanków kolejowych do 2025 r.

Jak pisze portal gov.pl, W ciągu pięciu lat powstanie ponad sto przystanków kolejowych w całej Polsce, a wiele kolejnych zostanie przebudowanych. Przystanki mają ułatwić skorzystanie z transportu kolejowego i wymazać białe plamy komunikacyjne.

Za kwotę 1 mld zł zamierzamy budować nowe przystanki kolejowe, odbudować te, które od lat nie istnieją oraz wydłużać perony tam, gdzie nie mogą zatrzymywać się pociągi dalekobieżne. Jest to kolejna odsłona walki naszego rządu z wykluczeniem komunikacyjnym – mówi minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Warunkiem realizacji inwestycji będzie deklaracja regionalnego organizatora przewozów o korzystaniu z wybudowanej infrastruktury. Według deklaracji resortu powstaną 104 nowe przystanki kolejowe, 14 zostanie odbudowanych, w 23 przypadkach poprawiona zostanie dostępność, 8 zostanie zmodernizowanych, a w 51 sytuacjach wydłuży się perony.

Jedna czwarta rodzin mniej zarabia

Jedna czwarta rodzin mniej zarabia

Jak wynika z najnowszych badań CBOS, 27 proc. polskich rodzin utraciło w związku z pandemią jedną z możliwości zarobkowania.

O sprawie pisze portal wnp.pl. Według jego informacji po wybuchu epidemii koronawirusa, w okresie obowiązywania najostrzejszych obostrzeń, jakieś możliwości zarobkowania w związku z nimi utraciło 27 proc. rodzin badanych internautów. Nie musi to oznaczać pełnego bezrobocia, ale CBOS podaje, że jedna czwarta badanych to osoby, które albo same utraciły pracę (czyli zwolnił je dotychczasowy pracodawca lub musiały zamknąć działalność swojej firmy), albo, dużo częściej, pracę stracił ktoś z ich najbliższej rodziny.

CBOS informuje, że na negatywne skutki epidemii w sferze zatrudnienia częściej uskarżają się kobiety (33 proc.) niż mężczyźni (21 proc.). Najczęściej o utracie pracy w takiej lub innej formie mówią osoby deklarujące najniższe dochody na osobę (do 999 złotych – 45 proc.), a także negatywnie oceniające swoje warunki materialne (52 proc.).

Jak podaje CBOS, wśród grup społeczno-zawodowych o utracie dotychczasowych możliwości zarobkowania najczęściej mówiły osoby obecnie bezrobotne (69 proc.) oraz pracujące na własny rachunek (54 proc.). Relatywnie częściej od innych skarżyli się na to jeszcze robotnicy niewykwalifikowani (37 proc.), rolnicy (36 proc.) oraz niejednolita grupa obejmująca gospodynie domowe i innych (36 proc.).