Tego lata zwiedzamy Polskę?

Tego lata zwiedzamy Polskę?

Osoby zatrudnione na umowę o pracę, a zarabiające mniej niż średnia krajowa, mają tego lata otrzymać wart 1000 zł bon wakacyjny. Będzie można nim płacić m.in. za noclegi. Inicjatywa ma na celu wspieranie turystyki wewnątrzkrajowej, którą zahamował koronawirus.

O sprawie pisze portal Polska Times. Według jego informacji założenia rządowego programu są następujące: 1000 plus, czyli tzw. bon turystyczny, otrzymają od swojego pracodawcy osoby zatrudnione na umowę o pracę i zarabiające poniżej 5200 zł brutto miesięcznie. 1000 plus ma być przyznawane co roku. Bon ma mieć formę przedpłaconej karty elektronicznej.

Taki bon będzie w 90 proc. sfinansowany z budżetu państwa, 10 proc. to będzie wkład własny pracodawcy – tłumaczyła wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz w programie „Money. To się liczy”. Będzie go można zrealizować tylko na terenie Polski. Koszty na ten rok to 7 mld zł z budżetu państwa. W kolejnych latach proporcje pomiędzy wkładem rządu i pracodawcy mają się zmieniać.

Bon 1000 plus będzie imienny. Dostanie go każdy, kto zarabia poniżej średniej krajowej, nawet jeśli mąż czy żona tej osoby zarabia więcej. Za 1000 zł będzie można wykupić zarówno nocleg, jak i usługi dodatkowe w hotelu, np. spływ kajakowy.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Woda z odzysku nawodni uprawy

Woda z odzysku nawodni uprawy

Parlament Europejski zatwierdził rozporządzenie w sprawie ponownego wykorzystania wody. Nowe przepisy pozwolą na wykorzystanie ścieku oczyszczonego w rolnictwie. Niestety dopiero za trzy lata.

Jak informuje Portal Samorządowy, niedobór wody dotknął co najmniej 11 proc. ludności Europy i 17 proc. jej terytorium. W okresie letnim ponad połowa ludności regionu Morza Śródziemnego jest dotknięta brakiem wody. Trzeba zatem ograniczać zużycie wody słodkiej.

Nowe przepisy, przyjęte podczas posiedzenia plenarnego europarlamentu, po raz pierwszy definiują minimalne wymagania pozwalające na wykorzystywanie odzyskiwanej wody (tj. ścieków komunalnych, które zostały oczyszczone w zakładzie utylizacji) do celów rolniczych, w sposób bezpieczny dla ludzi i środowiska.

Według obliczeń można ponownie wykorzystać 6,6 mld metrów sześciennych wody do 2025 roku, w porównaniu z obecnym 1,1 mld metrów sześciennych rocznie. Wymagałoby to inwestycji poniżej 700 mln EUR i pozwoliłoby ponownie wykorzystać ponad połowę obecnej ilości wody pochodzącej z unijnych oczyszczalni ścieków, teoretycznie dostępnej do nawadniania, unikając w ten sposób ponad 5 procent bezpośredniego poboru ze zbiorników wodnych i wód gruntowych.

Przepisy zaczną obowiązywać niestety dopiero za trzy lata. Dostosowanie się do nich nie będzie jednak obowiązkowe.

Bezrobocie będzie rosnąć

Bezrobocie będzie rosnąć

Z szacunków resortu pracy wynika, że pod koniec roku może być w Polsce nawet 1,5 mln bezrobotnych.

Jak informuje serwis biznes.interia.pl, ministerka pracy Marlena Maląg w czwartek w radiowej Jedynce podkreśliła, że zainteresowanie instrumentami przewidzianymi w tarczy antykryzysowej jest duże i że zdaniem rządu jej wdrożenie „pozwoli zachować 5 mln miejsc pracy”, ale dodała także, że szacowane bezrobocie na koniec 2020 r. może wynieść nawet półtora miliona osób.

Szacowana stopa bezrobocia rejestrowanego w końcu kwietnia wyniosła 5,7 proc. i w porównaniu z marcem wzrosła o 0,3 pkt. proc. Z danych MRPiPS wynika, że pod koniec kwietnia bezrobotnych było 964,8 tys. osób – w porównaniu z poprzednim miesiącem to wzrost o 55,4 tys. osób.

Wirus niszczy branżę meblarską

Wirus niszczy branżę meblarską

Z powodu pandemii Covid-19 sprzedaż mebli może spaść w 2020 roku o 35 proc. Wynika to z faktu, że branża meblarska jest jedną z głównych gałęzi polskiego eksportu.

Jak informuje pulshr.pl, zniknąć może nawet 40 tys. miejsc pracy. Badania branży przeprowadził DNB Bank Polska i opublikował je w postaci raportu. Jak wskazują eksperci banku, branża meblowa jest jedną z głównych gałęzi polskiego eksportu. W ubiegłym roku wartość eksportu szacowano na 10,9 mld euro.

Polska, po Chinach i Niemczech, jest trzecim największym eksporterem mebli na świecie, a że aż 90 proc. produkcji sprzedawane jest za granicą, nie powinno dziwić, że obecne ograniczenia w handlu dotyczące praktycznie wszystkich najważniejszych rynków eksportowych, mają tak wielki wpływ na sytuację tego sektora w Polsce.

Według Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli w Polsce (OIGPM) na rynku funkcjonuje ponad 28 tys. przedsiębiorstw, wliczając w to firmy jednoosobowe. W sumie zatrudnienie w tym sektorze znajduje ponad 200 tys. osób, a w ubiegłym roku wartość sprzedaży sięgnęła 50,5 mld zł. I przez ostatnie 5 lat branża rosła o ok. 6-8 punktów procentowych co roku – czytamy w raporcie.

Według autorów raportu, dobra passa polskiego sektora meblarskiego została dramatycznie zakończona wraz z wprowadzeniem ograniczeń wynikających z walki z pandemią koronawirusa. Opierając się na wynikach ankiety przeprowadzonej przez B+R Studio Analizy Rynku Meblarskiego przy współpracy z OIGPM, można spodziewać się likwidacji 40 tys. miejsc pracy i spadków sprzedaży na poziomie 35 proc. – do ok. 33 mld zł – podali. Nowe meble nie są produktem pierwszej potrzeby. Taki zakup można zazwyczaj odłożyć w czasie i poczekać aż sytuacja się ustabilizuje – mówi Wojciech Kochański z DNB Banku Polska.