Koniec dyskryminacji płacowej?

Koniec dyskryminacji płacowej?

PiS chce zmienić definicję mobbingu i zlikwidować lukę płacową między kobietami a mężczyznami. Pod projektem ustawy podpisał się Jarosław Kaczyński.

Jak pisze portal Business Insider, Prawo i Sprawiedliwość chce znowelizować Kodeks pracy. Ugrupowanie zapowiedziało rozszerzenie definicji mobbingu o kategorię rozróżniającą wysokość wynagrodzenia ze względu na płeć. PiS uważa, że w ten sposób zlikwiduje lukę płacową, czyli różnicę w wynagrodzeniach oferowanych kobietom i mężczyznom. Swój podpis pod projektem ustawy złożył Jarosław Kaczyński.

Celem (projektu) jest zlikwidowanie luki płacowej, który ma wprowadzić do definicji mobbingu również taką kategorię, jak rozróżnianie wysokości wynagrodzenia ze względu na płeć. Pod tym projektem, który mamy przygotowany, mamy już pierwszy podpis. To jest podpis prezesa Jarosława Kaczyńskiego” – powiedział Michał Moskal, przewodniczący FM PiS, podczas Forum Młodych PiS

Chodzi o projekt nowelizacji Kodeksu pracy. Zgodnie z propozycją zmianie miałby ulec jeden z artykułów i brzmieć: Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu albo różnicowaniu wysokości wynagrodzenia ze względu na płeć pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Tną zatrudnienie bez litości

Tną zatrudnienie bez litości

Ponad połowa firm z branży motoryzacyjnej obniżyła płace i chce ciąć zatrudnienie. Pretekstem jest pandemia.

Jak pisze portal biznes.interia.pl, informacje takie wynikają z badania firmy doradczej KPMG w Polsce i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego „Barometr nastrojów menedżerów firm motoryzacyjnych”. COVID-19 negatywnie wpływa na firmy motoryzacyjne w Polsce – wszystkie badane firmy odnotowały spadek przychodów. Ponad 60 proc. firm pod tym pozorem cięło już płace, a wiele planuje ograniczyć zatrudnienie. Powrót do poprzedniego stanu zajmie branży według badania dwa lata.

Dystrybutorzy motoryzacyjni obecni w Polsce przejawiają większy pesymizm niż producenci. 32 proc. firm zajmujących się dystrybucją uważa, że sytuacja branży poprawi się lub zdecydowanie się poprawi w najbliższych 12 miesiącach. Z kolei blisko połowa (49 proc.) jest przekonana o dalszym pogorszeniu.

Prawie połowa Polaków mieszka z rodzicami

Prawie połowa Polaków mieszka z rodzicami

Z powodu braku tanich mieszkań na rynku ponad 40 proc. dorosłych Polaków wciąż mieszka z rodzicami.

Jak informuje portal forsal.pl, 2,4 mln dorosłych Polaków (w wieku 25-34) wciąż mieszka z rodzicami. Jest to jeden z najwyższych wyników w Europie. Powody są przede wszystkim ekonomiczne.

Z danych Eurostatu dotyczących sytuacji mieszkaniowej wynika, że w gronie osób w wieku 25-34 lat wciąż aż 43,9 proc. osób mieszka z rodzicami. Przez lata sytuacja mieszkaniowa dorosłych, choć wciąż młodych Polaków, bardzo wyraźnie się pogarszała. Dopiero ostatnie lata przyniosły niewielką poprawę. Z najgorszą sytuacją mieliśmy do czynienia w 2015 roku, kiedy z rodzicami mieszkało wciąż prawie 46% osób w wieku 25-34 lat.

Gorsza sytuacja mieszkaniowa panuje jedynie w 9 krajach na 32 przebadane. Najgorzej jest w Chorwacji, Macedonii, Serbii, Grecji i Słowacji, gdzie odsetek młodych mieszkających z rodzicami przekracza 50 proc.

Jednym z głównych powodów, dla których młodzi mieszkają z rodzicami, są pieniądze. To dlatego problem w większym stopniu dotyka biedniejszych krajów Europy. W krajach północy z rodziną mieszka jedynie kilka procent młodych. Szwedzi, Duńczycy czy Finowie średnio już w wieku od 18 do 22 lat zmieniają adres zamieszkania.

Przyczyną sytuacji w Polsce są drogie kredyty mieszkaniowe, wysoki wkład własny, brak taniego budownictwa czynszowego i bardzo wysokie ceny wynajmu lokali na rynku komercyjnym.

Nowy duński podatek

Nowy duński podatek

Duński parlament upoważnił socjaldemokratyczny rząd do wprowadzenia podatku klimatycznego. Ma on przyczynić się do zredukowania o 70 proc. emisji dwutlenku węgla do 2030 roku.

O sprawie pisze portal wnp.pl. Według jego informacji porozumienie klimatyczne, które po ośmiu godzinach negocjacji zawarli w nocy z niedzieli na poniedziałek przedstawiciele wszystkich ugrupowań z wyjątkiem konserwatywnej partii Nye Borgerlige (Nowa Prawica), zakłada wprowadzenie podatku od emisji dwutlenku węgla oraz liczne ułatwienia w inwestowaniu w odnawialne źródła energii.

Osiągnięcie ambitnego celu, czyli redukcja emisji o 3,4 mln ton dwutlenku węgla w ciągu dekady, ma być możliwe także dzięki budowie dwóch tzw. wysp energetycznych, służących jako huby wytworzonej energii wiatrowej – jednej sztucznej na Morzu Północnym, a drugiej na Bornholmie na Morzu Bałtyckim.

Szczegóły dotyczące sprzyjającej klimatowi reformy podatkowej mają zostać uzgodnione jesienią. Celem zmian ma być zachęcenie do zastąpienia kotłów na olej i gaz pompami ciepła oraz zielonym ciepłownictwem. Według porozumienia klimatycznego wzrosnąć ma zużycie biogazu oraz liczba stacji do ładowania samochodów elektrycznych.