Kobiety są przegranymi pandemii

Kobiety są przegranymi pandemii

Usługi, turystyka i kultura, gastronomia, sektor urodowy oraz opieka – w te gałęzie gospodarki koronawirus uderzył ze zdwojoną siłą. Z najnowszego raportu wynika, że pracują w nich głównie kobiety i to one poniosą konsekwencje.

Portal pulshr.pl przywołuje opublikowany kilka dni temu raport „Cyfrowy klucz do przyszłości zawodowej. Kobiety na rynku pracy w kontekście kryzysu gospodarczego” opracowany w ramach kampanii #WomanUpdate przez instytut badawczy Uniwersytetu Warszawskiego Digital Economy Lab (DELab) oraz Instytut Innowacyjna Gospodarka (INGOS). Wynika z niego, że to właśnie kobiety będą musiały zmierzyć się z najdotkliwszymi ekonomicznymi skiutkami koronawirusa.

7 mln Polaków pracuje w branżach narażonych na konsekwencje kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią. W tej grupie trzy miliony pracowników to kobiety, dla których skutki gospodarczo-społeczne mogą być szczególnie dotkliwe. Restrykcje związane z pandemią radykalnie ograniczyły możliwości wykonywania pracy wszędzie tam, gdzie konieczny był bezpośredni kontakt z klientem, a tam właśnie przeważają kobiety. Mowa nie tylko o szeroko rozumianym sektorze usług, ale też turystyce i kulturze, gastronomii i sektorze opiekuńczym czy sektorze beauty.

Jak wyliczają autorzy raportu, 1,2 mln kobiet znajduje zatrudnienie w usługach, handlu hurtowym i detalicznym, co stanowi 75 proc. wszystkich pracowników i jest jednym z najwyższych odsetków w krajach wysoko rozwiniętych. Ponadto 1 mln kobiet pracuje w przetwórstwie przemysłowym, a 256 tys. w firmach prowadzących działalność związaną z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi. Kobiety znacznie intensywniej angażują się również w opiekę nad dziećmi i wypełnianie obowiązków domowych: w Unii Europejskiej codzienną opieką nad dziećmi zajmuje się 92 proc. kobiet i 68 proc. mężczyzn (w wieku 25-49 lat), a codziennym przygotowaniem posiłków lub pracami domowymi 79 proc. kobiet – w porównaniu do 34 proc. mężczyzn. Większe obciążenie obowiązkami domowymi dotyczy również kobiet pracujących zawodowo.

 

 

 

 

 

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Bon turystyczny także dla emerytów?

Bon turystyczny także dla emerytów?

Senatorowie zgłosili kolejne poprawki do prezydenckiej ustawy o bonie turystycznym. Tym samym trafi ona ponownie do senackich komisji. Senatorowie chcą m.in., by 500-złotowym bonem objąć emerytów i rencistów, a nie tylko dzieci.

Jak informuje portal biznes.interia.pl, nowe przepisy przewidują wypłatę w formie bonu turystycznego w wysokości 500 zł dla osób pobierających świadczenie wychowawcze 500 plus oraz dla dzieci umieszczonych w rodzinnej lub instytucjonalnej pieczy zastępczej. W przypadku dzieci niepełnosprawnych świadczenie będzie dwa razy wyższe i wyniesie 1000 zł. Bon nie będzie miał formy gotówkowej, lecz elektroniczną, i sfinansować nim będzie można pobyt, usługi hotelarskie czy imprezy turystyczne w kraju.

Bon będzie można wykorzystać w Polsce do opłacenia m.in.: pobytu w hotelu, pensjonacie, gospodarstwie agroturystycznym czy na kolonii lub obozie harcerskim, a także obozie sportowym lub rekreacyjnym.

Ubóstwo skrajne znowu spada

Ubóstwo skrajne znowu spada

Są najnowsze dane GUS – rok 2019 przyniósł poprawę sytuacji materialnej gospodarstw domowych w Polsce. Mamy spadek ubóstwa ekonomicznego, w tym ubóstwa skrajnego z ok. 5,4 proc. w 2018 r. do ok. 4,2 proc. w 2019 r.

Jak informuje Business Insider, po obserwowanym od 2015 do 2017 r. stopniowym zmniejszaniu się zasięgu ubóstwa ekonomicznego, w 2018 r. nastąpiło zahamowanie tej tendencji – w zależności od przyjętej granicy, zasięg ubóstwa kształtował się na zbliżonym lub nieco wyższym poziomie niż w 2017 r. Natomiast w 2019 r. odnotowano niewielki spadek zasięgu wszystkich trzech rodzajów ubóstwa (o 1,2-1,9 p.proc.) – wylicza GUS.

Spadek ubóstwa skrajnego dotyczył przede wszystkim gospodarstw domowych najbardziej zagrożonych ubóstwem, tj. gospodarstw domowych utrzymujących się głównie ze świadczeń społecznych (innych niż emerytury i renty) oraz gospodarstw z co najmniej trójką dzieci poniżej 18 roku życia, mieszkańców wsi i małych miast.

Liczba ubogich relatywnie dzieci spadła pierwszy raz poniżej 1 miliona. Dzieci ubogich skrajnie w 2019 r. było mniej niż w 2018 i najmniej od 2008 r. – pisze na Twitterze Ryszard Szarfenberg z Uniwersytetu Warszawskiego.

Podstawę wyznaczania granicy ubóstwa skrajnego stanowi minimum egzystencji szacowane przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych (IPiSS). Kategoria minimum egzystencji wyznacza bardzo niski poziom zaspokojenia potrzeb. Konsumpcja poniżej tego poziomu utrudnia przeżycie i stanowi zagrożenie dla psychofizycznego rozwoju człowieka.

Kolej uratuje PKS?

Kolej uratuje PKS?

W Ministerstwie Aktywów powstała koncepcja ratowania państwowych PKS-ów. Przewoźnicy mieliby utworzyć dywizję autobusową w ramach grupy PKP.

Jak informuje portal Gazeta Prawna, pandemia pogłębiła problem PKS-ów. Jednym z nich jest PKS Częstochowa, który od 1 lipca przestanie jeździć.  Według likwidatora spółki autobusy mogłyby dalej jeździć, gdyby kierowcy przystali na nowe warunki – założyliby firmy i dzierżawiliby pojazdy od spółki. Ich zarobek zależałby m.in. od liczby sprzedanych biletów. Pracownicy nie chcą się na to zgodzić.

Jednak powstaje właśnie koncepcja, która ma pomóc ostatnim państwowym PKS-om, w tym przewoźnikowi z Częstochowy. Pomysł w skrócie polega na integracji kilkunastu przewoźników, którzy stworzyliby grupę spółek przewozowych. Jestem zwolennikiem zintegrowania spółek PKS-owych pod przewodnictwem Polonusa i stworzenia dywizji autobusowej, która działałaby we współpracy lub w ramach Grupy PKP – mówi DGP wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski. Autorzy koncepcji liczą na synergię państwowych spółek w obszarze transportu. Autobusy pełniłyby m.in. funkcję dowozową do dworców PKP w poszczególnych miastach. Spółka Polonus potwierdziła, że jest gotowa integrować działalność państwowych PKS-ów.

Od zeszłego roku działa także fundusz autobusowy, w ramach którego samorządy mogą występować o dotacje na otwarcie nowych linii. Idzie to jednak opornie mimo że tegoroczna kwota dofinansowania wynosi 800 mln zł, to w pierwszym naborze wpłynęły wnioski na łączną kwotę wynoszącą zaledwie 59 mln zł. W maju ogłoszono drugi nabór, w którym Ministerstwo Infrastruktury zdecydowało się podnieść dopłatę do kilometra przejechanego przez autobus (wozokilometra) z 1 zł do 3 zł.