Rząd wraca do kwestii mieszkaniowej

Rząd wraca do kwestii mieszkaniowej

Za kilka dni Sejm zajmie się nowym pakietem mieszkaniowym. Rząd chce dać obywatelom wybór pomiędzy wiązaniem się kredytem z bankiem a stabilnym najmem za niewielki czynsz. Mowa jest również o covidowej pomocy w opłacaniu czynszu.

Jak informuje Portal Samorządowy, ministerka rozwoju Jadwiga Emilewicz opowiadała kilka dni temu o planowanych zmianach w przepisach. Jak podkreśliła: Chcemy ucywilizować najem mieszkania, które może dać poczucie stabilności i bezpieczeństwa, porównywalne z tym, jakim jest jego własność. Dążymy do tego, aby ludzie mogli wybrać, która opcja jest dla nich najlepsza – czy stabilny najem, bez wiązania się z bankiem wieloletnim – np. 30-letnim – kredytem hipotecznym czy też zakup na własność mieszkania. Zależy nam na tym, aby młodzi ludzie nie musieli poszukiwać mieszkania – np. na wynajem – na rynku, który jest rozproszony i nie daje lokatorom poczucia pewności.

Do Sejmu trafił pakiet zmian w ustawach mieszkaniowych i nowelizacja Prawa budowlanego, przygotowane przez Ministerstwo Rozwoju. Chodzi przede wszystkim o społeczną część pakietu mieszkaniowego, która czeka teraz na rozpatrzenie przez posłów. Dzięki nowym przepisom samorządy mają dostać więcej pieniędzy na budowę mieszkań dla osób o mniej zasobnych portfelach. Wicepremier podkreśliła, że jedną z istotniejszych zmian zaproponowanych w społecznej części pakietu mieszkaniowego jest umożliwienie uzyskania wynajmowanego lokalu na własność. Służyć temu mają Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe (SIM) – z atrakcyjną ofertą czynszową, z możliwością dojścia do własności wynajmowanego lokalu. Będzie tu konieczny wkład partycypacyjny ze strony lokatora, na pokrycie co najmniej 20 proc. (25 proc. w dużych miastach) kosztów budowy. SIM-y mają też oferować mieszkania bez dojścia do własności, z mniejszym udziałem pieniężnym.

Będą również dostępne dopłaty do czynszów w programie „Mieszkanie na start”, także dla osób bez zdolności czynszowej. To opcja dla „stających na nogi” – dopłaty do czynszu również dla lokatorów mieszkań wynajmowanych od inwestora przez gminę i podnajmowanych lokatorowi.

Chcemy wprowadzić nowe dopłaty do dodatków mieszkaniowych. Przygotowaliśmy pomoc finansową dla lokatorów dotkniętych skutkami epidemii Covid-19 – podkreśliła wicepremierka. Otrzymają oni, jak przypomniała, do 1,5 tys. zł miesięcznie przez pół roku, na pokrycie do 75 proc. czynszu. Ułatwimy też procedurę składania wniosku o dodatek mieszkaniowy – powiedziała.

 

 

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Roboty jednak wejdą tylnymi drzwiami

Roboty jednak wejdą tylnymi drzwiami

Rząd planuje wprowadzić ulgę na robotyzację. Przygotowuje ją resort rozwoju wraz z Ministerstwem Finansów.

O sprawie pisze portal wnp.pl. Resort rozwoju chce zastosować impuls fiskalny, by pobudzić robotyzację polskiego przemysłu. „Gdy się porówna Polskę z krajami naszego regionu, widzimy, że odstajemy w dziedzinie robotyzacji” – mówi Marek Niedużak, wiceminister rozwoju. Wiceminister wskazał, że biorąc pod uwagę współczynnik „nasycenia robotami”, Polska „ma niemal cztery razy gorszy wynik niż Słowacja”.

Projekt wprowadzający ulgę dla przedsiębiorców na robotyzację produkcji jest wzorowany na uldze na badania i rozwój. „To jest ulga podatkowa w PIT i CIT, która już od kilku lat funkcjonuje” – mówi Niedużak. Będą jej podlegały zakupy i leasing nowych maszyn, robotów czy linii produkcyjnych. Ulga będzie powszechnie dostępna, nie będzie ograniczeń dotyczących tego, kto może z niej skorzystać.

Nowe rozwiązania mają zacząć obowiązywać 1 stycznia następnego roku.

Sieci handlowe będą zwalniać

Sieci handlowe będą zwalniać

W ramach zwolnień grupowych zgłoszonych w lipcu i sierpniu pracę może stracić dwa razy więcej osób niż rok wcześniej.

„Puls Biznesu” w ramach ankiety zebrał informacje z 60 różnej wielkości powiatowych urzędów pracy (PUP) z całej Polski – od Suwałk po Jelenią Górę i od Świnoujścia po Chełm. „Zebrane dane, choć nie zaskakują, mogą niepokoić. Okazuje się bowiem, że skala zwolnień grupowych w najbliższych miesiącach może być dwa razy większa niż rok wcześniej” – pisze dziennik.

W czerwcu – jak twierdzi „Puls Biznesu” – według danych z ankietowanych PUP – pracodawcy zgłosili zwolnienia grupowe obejmujące około 2,2 tys. osób, podobnie jak rok wcześniej. „Kolejne miesiące przyniosły jednak istotną zmianę. W lipcu i sierpniu do urzędów spłynęły zgłoszenia dotyczące zwolnień grupowych prawie 6 tys. pracowników. Rok wcześniej skala zjawiska była znacznie mniejsza – niespełna 3,5 tys. Zatrudnionych”.

Wśród sieci handlowych planujących takie zwolnienia są Tesco, które planuje rozstać się z 899 pracownikami, spółka Eurocash (pracę może stracić tysiąc osób) oraz Carrefour Polska (planuje zwolnić 400 pracowników). Wśród firm, które zgłosiły do urzędów pracy plany zwolnień grupowych, są też Auchan i Sephora.

Famur likwiduje oddział w Piotrkowie

Famur likwiduje oddział w Piotrkowie

Producent przenośników taśmowych i kas zwolni 200 osób.

Jak informuje portal wnp.pl, 7 września zarząd Famuru podjął roku uchwałę dotyczącą przeniesienia produkcji z Piotrkowa Trybunalskiego do dwóch pozostałych oddziałów firmy – w Nowym Sączu i w Katowicach. Co interesujące, zatrudnienie w tych miastach znajdzie jednak tylko 37 do tej pory pracujących w Piotrkowie osób. 198 pozostałych zostanie zwolnionych grupowo.

Historia likwidacji piotrkowskiego zakładu pokazuje, jak bardzo poszczególne gałęzie gospodarki są ze sobą sprzężone. Kontynuacja trendu spadkowego cen węgla na światowych rynkach i oczekiwana reorganizacja polskiego górnictwa węgla energetycznego, mogąca prowadzić do istotnego ograniczenia wydobycia tego surowca w Polsce, spowoduje znaczący spadek zamówień ze strony kopalń na nowe maszyny i urządzenia. Zarząd Famuru ocenia, że sytuacja ta nie ulegnie poprawie w perspektywie ani krótko ani średnio-terminowej, bowiem duża część popytu na te urządzenia została zaspokojona w poprzednim okresie.

Ponadto urządzenia te dają się stosunkowo łatwo relokować między kopalniami, co w związku z zapowiadanym zmniejszaniem wydobycia przez polskie górnictwo będzie istotnie wpływać na postępującą redukcję zapotrzebowania na te urządzenia lub wręcz może powodować brak nowych postępowań przetargowych. Przenośniki taśmowe są urządzeniami stosunkowo nieskomplikowanymi konstrukcyjnie, zatem w celu poszukiwania oszczędności kopalnie mogą dokonywać ich serwisów i remontów we własnym zakresie.

Zakładowi nie pomogła także pandemia COVID-19.