Ponad tysiąc miejsc pracy w Jaworze

Ponad tysiąc miejsc pracy w Jaworze

Na wrzesień zapowiedziano uruchomienie pierwszej linii produkcyjnej w fabryce baterii do samochodów elektrycznych Mercedes-Benz w Jaworze. Zatrudnienie wyniesie 1300 osób.

Według informacji portalu wnp.pl, docelowo zakład ma wytwarzać co godzinę 40 baterii do hybryd plug-in i pojazdów całkowicie elektrycznych. Zarząd fabryki baterii Mercedes-Benz w Jaworze nie podał jeszcze oficjalnego terminu rozpoczęcia produkcji, ale – według zapowiedzi – chodzi o drugą połowę lub koniec września. Zakład uruchomi wówczas pierwszą z trzech linii produkcyjnych. Kolejne mają ruszyć w pierwszym kwartale przyszłego roku. Pełną zdolność produkcyjną zakład baterii osiągnie w grudniu 2021 r.

Pod koniec września w fabryce pracować będzie 916 pracowników, z czego 348 to kobiety (38 proc. stanowić będzie żeńska załoga, gdy średnia dla koncernu sięga 15 proc.). Firma wciąż prowadzi rekrutację, szukając pracowników kilkudziesięciu specjalności, zarówno do fabryki baterii, jak i silników spalinowych. Docelowo w fabryce ma znaleźć zatrudnienie 1300 osób.

 

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Pogotowie strajkowe w gotowości

Pogotowie strajkowe w gotowości

Największe centrale związkowe działające na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim ogłosiły w poniedziałek pogotowie strajkowe oraz zażądały rozmów o transformacji górnictwa i energetyki z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego.

Jak informuje portal Polsat News, jeśli do rozmów nie dojdzie do 21 września, związki zapowiadają protest. Decyzja związkowców wynika z negatywnej oceny dotychczasowego przebiegu prac rządowo-związkowego zespołu, który ma wypracować systemowe rozwiązania dla górnictwa i energetyki.

Podczas poprzedniego spotkania zespołu, w miniony czwartek, związkowcy poznali m.in. projekt Polityki Energetycznej Państwa do 2040 r., przewidujący zbyt szybkie i radykalne – według związków – odchodzenie od węgla. Ich zdaniem w obecnym kształcie dokument jest nie do zaakceptowania.

W poniedziałek reprezentatywne działające w regionie związki – Solidarność, OPZZ, Kadra i Sierpień’80, skupiające łącznie blisko 250 tys. członków – zdecydowały o reaktywowaniu Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego (MKPS) Regionu Śląsko-Dąbrowskiego. Związkowcy nie wykluczają protestów, jeżeli w ciągu najbliższego tygodnia w stolicy Górnego Śląska nie dojdzie do konstruktywnych rozmów z rządem, pod przewodnictwem premiera. MKPS oczekuje, że negocjacje z udziałem pana premiera rozpoczną się najpóźniej do 21 września w Katowicach. W przeciwnym razie zostaniemy zmuszeniu do podjęcia radykalnych akcji protestacyjnych w całym regionie – napisały związki w poniedziałkowym stanowisku.

Muszą być konkretne rozmowy, już bez ściemniania. Niech rząd się wreszcie określi, co dalej z przemysłem na Śląsku, co w ogóle z funkcjonowaniem Śląska w kontekście zwłaszcza przemysłu wydobywczego, i na ile może nam obiecać, że transformacja nie będzie w takim tempie, jak to było ostatnio zapowiedziane. Jesteśmy za zmianami, ale nie w tym szalonym tempie, które chce zrobić rząd – powiedział szef śląskich struktur OPZZ Wacław Czerkawski.

Przemysł farmaceutyczny wraca do Polski

Przemysł farmaceutyczny wraca do Polski

Rząd pracuje nad wprowadzeniem przepisów, dzięki którym więcej leków będzie produkowanych w Polsce. Rodzimą produkcję wesprze Refundacyjny Tryb Rozwojowy (RTR).

O sprawie informują portal forsal.pl i wpolityce.pl. RTR to mechanizm wspierający produkcję w Polsce poprzez odpowiednie traktowanie przy refundacji leków producentów, dla których nasz kraj jest centralnym obszarem działań, a nie tylko rynkiem zbytu.

Chodzi m.in. o zapewnienie stałego poziomu ceny w ramach refundacji czy zwolnienie z mechanizmu tzw. payback, czyli kosztów ponoszonych w momencie przekroczenia limitu na refundację. Stoi za tym klarowna idea: producenci, którzy mają w Polsce fabryki, zatrudniają tu ludzi i płacą podatki, chcą inwestować w badania i rozwój powinni być traktowani lepiej, niż firmy, które działają gdzie indziej, a u nas chcą jedynie sprzedawać leki – pisze portal wPolityce.pl.

Obecnie w Polsce produkuje się zaledwie 30 procent leków używanych przez Polaków.

Koniec z hodowlą na futra?

Koniec z hodowlą na futra?

PiS wraca do pomysłu zakazu hodowli zwierząt na futra i proponuje tzw. piątkę dla zwierząt. W Europie już kilkanaście państw zakazało takiego rodzaju chowu.

Jak informuje portal wnp.pl, wiele państw europejskich już całkowicie zakazało hodowli zwierząt futerkowych. Inne wprowadziły ostre regulacje czyniące produkcję futer praktycznie nieopłacalną. W Wielkiej Brytanii trwa nawet obecnie debata nad zakazem sprzedaży futer.

W 2004 r. hodowla zwierząt na futra została zakazana w sześciu z dziewięciu krajów związkowych Austrii. Od 2017 r. obowiązuje zakaz hodowli zwierząt na futra w Chorwacji. W niektórych krajach europejskich formalnie nie zakazano hodowli zwierząt na futra, ale przyjęto przepisy, które uczyniły tę działalność ekonomicznie nieopłacalną.

Wielka Brytania jako pierwszy kraj na świecie zakazała w 2000 r. hodowli zwierząt futerkowych. W tym tygodniu były prezes Brytyjskiego Stowarzyszenia Handlu Futrami (BFTA) Mike Moser wezwał premiera Borisa Johnsona do wyprowadzenia zakazu sprzedaży futer. Przemysł futrzarski określił jako „anachroniczny, barbarzyński i niepotrzebny”. Będąca kiedyś największym producentem skór z lisów Norwegia zakazała hodowli zwierząt na futra w 2018 r. Już istniejące fermy muszą wygasić swoją działalność do 2025 r.

Organizacja Humane Society International szacuje, że rocznie na świecie na futra hodowanych, a następnie zabijanych jest ok. 100 mln zwierząt. Według przygotowanej w 2018 r. na zlecenie Stowarzyszenia Otwarte Klatki analizy Zachodniego Ośrodka Badań Społecznych i Ekonomicznych roczne obroty światowego przemysłu futrzarskiego w cenach detalicznych wynoszą 30 do 40 mld dolarów.

Polska „piątka dla zwierząt”, która dwa dni temu trafiła do Sejmu, obejmuje m.in.  zakaz hodowli na futra i wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych, ograniczenie uboju bez ogłuszenia do potrzeb lokalnych związków religijnych, zwiększenie kompetencji organizacji pozarządowych, częstsze kontrole schronisk i koniec z trzymaniem psów na krótkich łańcuchach.